Według Agnieszki J., która świadczyła usługi seksualne w agencji Venus, jej szefem był Leszek S., były prezes spółdzielni mieszkaniowej Domator.
reklama
Poniedziałek był kolejnym dniem procesu Leszka S., który wraz Pawłem P. jest oskarżony o sutenerstwo. Oskarżeni mieli od marca 2005 r. do maja 2007 r. czerpać korzyści majątkowe z nierządu jedenastu kobiet. Dziewczyny pracowały w agencji rekreacyjno-rozrywkowej Venus, która zarejestrowana była na Pawła P. Jednak jak zeznają kobiety, faktycznie rządził tam były prezes Domatora.
Leszek S. jest także oskarżony, że groził mieszkańcowi osiedla, na którym znajdowała się agencja i więził niepełnoletnią dziewczynę. Ten ostatni zarzut jest zagrożony najsurowszą karą do 5 lat więzienia.
W poniedziałek przed sądem odpowiadała 26-letnia Agnieszka J., która przez kilka miesięcy pracowała w agencji Venus. Do pracy przyjął ją Paweł P., ale nie z nim rozmawiała na temat pensji czy obowiązków. - Byłam rozliczana z każdej nocy - mówiła Agnieszka J. - Za godzinę klient płacił mi 150 zł, połowę oddawałam agencji.
Wcześniej zeznała policjantom, że faktycznym szefem agencji był Leszek S. Choć przedstawił się dziewczynie jako ochroniarz, to on miał wszystkim się zajmować, wpuszczał klientów do klubu, twierdzi, że w lokalu na ul. Lipowej bywał niemal codziennie.
Przeciwko byłemu prezesowi Domatora przed olsztyńskim sądem toczy się jeszcze inne postępowanie. Prokurator zarzucił Leszkowi S. i jego zastępcy narażenie spółdzielni na straty sięgające 7,3 mln zł.
Wyrok dla zakłamanej oskarżycielki2011-12-16 19:52:1689.228.*.*
Proces byłej szefowej Domatora Teresy R-M. Prezesie, zwróć tysiące !!!
Sąd nie miał wątpliwości co do jej winy. - Pani prezes, będąc we władzach spółdzielni i mając dbać o jej gospodarność, doprowadziła do wyprowadzenia tej kwoty [45 tys. zł] - stwierdziła Agnieszka Żegarska, przewodnicząca składu orzekającego. - W ocenie sądu był to czyn niedopuszczalny.
Teresy R.-M. nie było na ogłoszeniu wyroku. Był za to Leszek Stefański, który przed nią kierował Domatorem. Teresa R.-M. stała na czele opozycji, która go odwołała z funkcji. Stefański też miał proces za działanie na szkodę spółdzielni, ale sąd go z tego zarzutu uniewinnił. - Była prezes chodziła praktycznie na wszystkie moje rozprawy. Teraz ja, mając dużo czasu, chodzę na jej - mówił i nie ukrywał zadowolenia z wyroku: - Jeszcze rok temu wydawało się, że Teresa R.-M. jest nie do ruszenia.
Ryszard Olejniczak mówi, że wtorkowy wyrok ma duże znaczenie. - Potwierdza, że nasze podejrzenia były słuszne, co daje nadzieję, że także pozostałe zgłoszone przez nas sprawy zostaną rozstrzygnięte po naszej myśli - stwierdził. - To również może być sygnałem w postępowaniu wytoczonym przez prokuraturę. Sąd nie musi rozstrzygać ponownie tych samych zarzutów, wystarczy, że będzie się posiłkował wcześniej wydanymi wyrokami.
Obawy te podziela mecenas Jolanta Gajownik, reprezentująca Teresę R.-M. - Ten wyrok nie stawia nas w luksusowej sytuacji w postępowaniu karnym [proces może się zacząć w styczniu 2012 r. - red.] - powiedziała "Gazecie" tuż po zakończeniu wtorkowego posiedzenia.
[email protected]
1.Leszek Stefański i Marek Starzyński w dniu 6 czerwca 2011r prawomocnym wyrokiem zostali UNIEWINNIENI przez Sąd Okręgowy w Olsztynie sygn. akt VII Ka 353/11 od wszelkich zarzutów dotyczących działania na szkodę spółdzielni, Sąd nie dopatrzył się nawet ZNAMION przestępstwa,
a w dniu 27 maja 2011 roku Prokurator Okręgowy w Olsztynie skierował do Sądu Rejonowego w Olsztynie VII Wydział Karny akt oskarżenia sygn. I A 060/40 /11 o popełnienie 15 przestępstw przeciwko ( fałszywej uzdrowicielce) Teresie R-M która ich POMAWIAŁA i pisała na nich donosy.
2. - 20 marca 2007r
cyt. ,,Wszystkich nas osądzi Pan Bóg, a mnie dodatkowo w niedalekiej
przyszłości Sąd. Sąd – Temida ukaże całą prawdę, wyda
wyrok i wtedy będziecie Państwo mogli obrzucać mnie
kamieniami… lub zadumać się nad losem niewinnego,
zaszczutego człowieka...
...Nie życzę nikomu znaleźć się w takiej absurdalnej
sytuacji jak ja. Wybrany przez równych sobie do pomocy, zrobiłem
tak wiele, dla tak wielu, a tak bardzo cierpię z powodu
oszczerstw tak niewielu. Głęboko wierzę, że w niedługiej
przyszłości wszystkie okoliczności się wyjaśnią a Sąd wyda
sprawiedliwy wyrok."
Leszek Stefański
Komentarze (5)
Dodaj swój komentarz