W poniedziałek (6 lipca) po godzinie 11 policjanci olsztyńskiej drogówki pełnili służbę na ulicy Armii Krajowej w Olsztynie. Jeden z funkcjonariuszy miał zamiar zatrzymać do kontroli kierującego osobowym Daewoo, który przekroczył dozwoloną w tym miejscu prędkość. Tarczą podał kierującemu sygnał do zatrzymania, jednak ten zignorował polecenie i minął mundurowego. Policjanci wsiedli do ustawionego w pobliżu radiowozu i ruszyli w bezpośredni pościg. Do działań włączone zostały pozostałe pracujące na terenie miasta patrole.
Kiedy kierujący Daewoo dojechał w okolice olsztyńskiego Parku Kusocińskiego i zorientował się, że dalsza ucieczka autem jest skazana na niepowodzenie, wysiadł z samochodu i kontynuował ucieczkę pieszo. Zniknął z oczu policjantów między blokami pobliskiego osiedla.
Działania zmierzające do zatrzymania mężczyzny były kontynuowane przez funkcjonariuszy służby patrolowej, wywiadowczej, ruchu drogowego i przewodników psów służbowych. Jednocześnie swoje czynności rozpoczęli kryminalni z Wydziału do Waki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu KMP w Olsztynie.
Zbiegły kierowca zdawał sobie sprawę z tego, w jakiej sytuacji się znalazł, więc próbował szukać ukrycia z dala od miejsc, w których przebywał na co dzień.
Działania funkcjonariuszy zakończyły się tego samego dnia późnym wieczorem. Kryminalni z Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji Osób – przy wykorzystaniu metod pracy operacyjnej – ustalili miejsce ukrywania się mężczyzny. Samo zatrzymanie zrealizowali przy wsparciu funkcjonariuszy Wydziału Zabezpieczenia Miasta. 20-latek został ujęty w domu znajdującym się w jednej z wsi położonej bezpośrednio przy granicach administracyjnych Olsztyna.
Z informacji zgromadzonych w policyjnych kartotekach wynikało, że mężczyzna wsiadł za kierownicę wbrew zakazowi prowadzenia pojazdów. Zakaz ów został wydany przed sąd jako punkt wyroku za to, że 20-latek dokładnie rok wcześniej nie zatrzymał się do kontroli drogowej i próbował uciec policjantom ze Szczytna.
W środę (8 lipca) zatrzymany usłyszał dwa zarzuty - pierwszy dotyczył naruszenia sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Drugi tego, że jednym działaniem wypełnił znamiona dwóch przestępstw – niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego, co mogło narazić inne osoby na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. 20-latek przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze - policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju.
Ponadto policjanci Wydziału Prewencji olsztyńskiej komendy miejskiej przeanalizowali wykroczenia, które mężczyzna popełnił w czasie swojej ucieczki. Ta sprawa została zakończona mandatami o łącznej wysokości 11 tys. zł. Gdyby 20-latek miał prawo jazdy, na jego konto trafiłoby 100 punktów karnych.







Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz