Szanowni Czytelnicy,
Olsztyn to nie tylko urokliwe zabytki, ulice czy jeziora, ale również place, które były świadkami tworzenia zarówno wielkiej, jak i codziennej historii miasta. W stolicy Warmii i Mazur znajduje się ich aż 21 – 7 z nich upamiętnia osoby, a 14 związanych jest z miejscami, wydarzeniami czy męczeństwem.
W najbliższych tygodniach na łamach naszego portalu pojawią się cykl materiałów autorstwa pasjonata historii, Michała Marko, poświęcony historii każdego z olsztyńskich placów. Zachęcamy do lektury.
Redakcja
* * *
Dawna wizytówka miasta przy wjeździe do centrum
To już czwarty materiał poświęcony olsztyńskim placom. Teraz przyszła pora na zwrócenie uwago na charakterystyczne rondo w północnej części miasta. Chodzi oczywiście o Plac Generała Józefa Bema. Miejsce znajduje się u zbiegu ulic: Limanowskiego, Partyzantów, Kętrzyńskiego i Kopernika.

Secesyjne kamienice i architektoniczne perełki
Plac powstał na początku XX wieku, wraz z budową pierwszych kamienic. W czasach Prus Wschodnich nosił nazwę Kopernikusplatz. Z reprezentacyjnej przestrzeni o kształcie trapezu, promieniście rozchodziły się ulice. W centrum znajdował się natomiast ozdobny skwer. Zarówno plac, jak i jego okolica szybko stały się wizytówką miasta. Miejsce mijał każdy z przybywających do Olsztyna podróżnych, kierując się z dworca, w kierunku centrum.

Choć dziś plac pełni przede wszystkim funkcję komunikacyjną, jego otoczenie kryje jedne z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych kamienic secesyjnych w Olsztynie. Pod numerami 2 i 3/4 znajdują się budynki z 1905 r., z wieżyczkami i fasadami pełnymi detali. Trzecia ocalała kamienica pochodzi z 1908 r. To znana Villa Martha, włączona dziś adresowo do ul. Kopernika. Z kolei w kamienicy 3/4 w latach 1905-1911 mieściła się siedziba rejencji olsztyńskiej. Budowle oznaczone niegdyś numerami 1 i 5 spłonęły natomiast w 1945 r.

Warto zagłębić się także w historię kamienicy, położonej przy Placu Bema 2. Była ona bowiem jednym z bardziej prestiżowych i nowatorskich budynków w mieście. Centralne ogrzewanie, kanalizacja, instalacja gazowa oraz wodociągowa, a przede wszystkim niezwykle reprezentacyjna, neobarokowa fasada, szybko przyciągnęły ówczesne elity.
Książę w Olsztynie. Wizyta, która podkreśliła prestiż miejsca
W kamienicy goszczony osoby najwyższej rangi – w tym samego księcia Fryderyka Wilhelma, następcę tronu Niemiec, podczas otwarcia Wystawy Przemysłowej w Jakubowie 28 maja 1910 r. Po podroży pociągiem książę skorzystał z mieszkania prezydenta rejencji olsztyńskiej, Hansa von Hellmanna, zajmującego całe pierwsze piętro. To dowód prestiżu danej przestrzeni. [Czytaj również: Nawet 40 proc. zabudowy Olsztyna zniknęło w 1945 roku. Te kamienice przetrwały [ZDJĘCIA]]

Od Kopernika do Bema
Plac skrywa również bogatą historię polityczną i wojskową. W pierwszych latach po wojnie jego nazwę zmieniono z Kopernikusplatz na... Plac Kopernika. W 1948 r. zyskał z kolei miano Placu Armii Czerwonej. Miejsce stanowiło serce protestów podczas powstania węgierskiego w 1956 r. Studenci WSR (obecnego UWM-u) zorganizowali tam manifestację solidarnościową, a uczestnicy symbolicznie zdjęli tabliczkę „Plac Armii Czerwonej”, zastępując ją inną, z napisem „Plac Powstańców Węgierskich”. W 1957 r. przestrzeni nadano ostateczną nazwę – Plac Generała Józefa Bema.
Tramwaje, drzewa i przebudowa
W latach 60-tych trapezowy obiekt przebudowano na rondo komunikacyjne. Ulice zbiegające się z byłym placem zostały częściowo zmodernizowane. Pozbyto się również większości dorodnych drzew, rosnących w jego rejonie. Na powojennych fotografiach z lat 50-tych widoczny jest jest w poprzedniej formie, wraz z torowiskiem linii tramwajowej w kierunku centrum.

Niezrealizowane wizje i „zaginione” pomniki
Co ciekawe, przez długi czas plac nie posiadał stosownego monumentu, który mógłby go udekorować i nadać dodatkową rangę. Na początku lat 20-tych, po wygranym plebiscycie planowano udekorować ówczesny Kopernikusplatz pomnikiem plebiscytowym, który ostatecznie posadowiono w Jakubowie. W 1923 r. na Placu Kopernika stanął pomnik żołnierzy 1 Warmińskiego Pułku Piechoty nr 150, poległych podczas I wojny światowej, który „zniknął” w roku 1945.
Pamięć o powstaniu węgierskim
W 2006 r., w 50. rocznicę powstania węgierskiego, na ścianie budynku Starostwa Powiatowego w Olsztynie, odsłonięto tablicę pamiątkową autorstwa Edwarda Jurjewicza (który zmarł dwa lata później). W tym roku obchodzimy więc 20-lecie odsłonięcia tablicy.
Plac czy już tylko rondo Bema?
Plac Bema to kolejna po Placu Roosevelta i Jana Pawła II, przestrzeń, która zanika w przestrzeni miasta, stając się węzłem komunikacyjnym. Coraz rzadziej słyszy się już nazwę „Plac Bema”. Częściej w użyciu jest potoczne określenie „rondo Bema”.
Analogicznie do poprzednio wymienionych placów, brakuje działań miasta w celu upamiętnienia i przypomnienia jego ciekawej i bogatej historii, jak również możliwej rewitalizacji.

Wizja nowego życia dla zapomnianej przestrzeni
Zaangażowałem Al do pofantazjowania, jak można byłoby uczynić Plac Bema miejscem relaksu i odpoczynku dla mieszkańców, zamiast izolowanego miejsca spożywania trunków.
Wizualizację wykonałem na przysłowiowym „kolanie”, jednak efekt jest. Chciałbym kiedyś znaleźć się pośrodku placu i poczuć klimat dawnego Olsztyna, spoglądając w stronę kamienic nr 2 i 3/4...

Michał Marko – pasjonat historii Olsztyna
Czytaj również:
Plac Jana Pawła II: od „cmentarza ubogich” do centrum władzy
Plac Pułaskiego: świadek historii i niezrealizowanych wizji Olsztyna







Komentarze (2)
Napisz komentarz