Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
01.08.2026 Juliana, Justyna, Nadii Pogoda 17/26

Historia Placu Bema w Olsztynie. Od wizytówki miasta do ronda

Redakcja ·
Historia Placu Bema w Olsztynie. Od wizytówki miasta do ronda
Tu kiedyś było serce miasta. Dziś to tylko rondo. Przedstawiamy historię Placu BemaFot. Archwium Olsztyn.com.pl, Oliwia Jaroń / Olsztyn.com.pl, Michał Marko

Plac Bema w Olsztynie to dziś przede ruchliwe rondo. Niewielu pamięta jednak, że ponad 100 lat temu była to reprezentacyjna przestrzeń miasta. W kolejnym materiale z cyklu o olsztyńskich placach przyglądamy się historii miejsca, które stopniowo traciło na znaczeniu wśród lokalnej społeczności.

reklama

Szanowni Czytelnicy,

Olsztyn to nie tylko urokliwe zabytki, ulice czy jeziora, ale również place, które były świadkami tworzenia zarówno wielkiej, jak i codziennej historii miasta. W stolicy Warmii i Mazur znajduje się ich aż 21 – 7 z nich upamiętnia osoby, a 14 związanych jest z miejscami, wydarzeniami czy męczeństwem.

W najbliższych tygodniach na łamach naszego portalu pojawią się cykl materiałów autorstwa pasjonata historii, Michała Marko, poświęcony historii każdego z olsztyńskich placów. Zachęcamy do lektury.

Redakcja

* * *

Dawna wizytówka miasta przy wjeździe do centrum

To już czwarty materiał poświęcony olsztyńskim placom. Teraz przyszła pora na zwrócenie uwago na charakterystyczne rondo w północnej części miasta. Chodzi oczywiście o Plac Generała Józefa Bema. Miejsce znajduje się u zbiegu ulic: Limanowskiego, Partyzantów, Kętrzyńskiego i Kopernika.

Secesyjne kamienice i architektoniczne perełki

Plac powstał na początku XX wieku, wraz z budową pierwszych kamienic. W czasach Prus Wschodnich nosił nazwę Kopernikusplatz. Z reprezentacyjnej przestrzeni o kształcie trapezu, promieniście rozchodziły się ulice. W centrum znajdował się natomiast ozdobny skwer. Zarówno plac, jak i jego okolica szybko stały się wizytówką miasta. Miejsce mijał każdy z przybywających do Olsztyna podróżnych, kierując się z dworca, w kierunku centrum.

Choć dziś plac pełni przede wszystkim funkcję komunikacyjną, jego otoczenie kryje jedne z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych kamienic secesyjnych w Olsztynie. Pod numerami 2 i 3/4 znajdują się budynki z 1905 r., z wieżyczkami i fasadami pełnymi detali. Trzecia ocalała kamienica pochodzi z 1908 r. To znana Villa Martha, włączona dziś adresowo do ul. Kopernika. Z kolei w kamienicy 3/4 w latach 1905-1911 mieściła się siedziba rejencji olsztyńskiej. Budowle oznaczone niegdyś numerami 1 i 5 spłonęły natomiast w 1945 r.

Warto zagłębić się także w historię kamienicy, położonej przy Placu Bema 2. Była ona bowiem jednym z bardziej prestiżowych i nowatorskich budynków w mieście. Centralne ogrzewanie, kanalizacja, instalacja gazowa oraz wodociągowa, a przede wszystkim niezwykle reprezentacyjna, neobarokowa fasada, szybko przyciągnęły ówczesne elity.

Książę w Olsztynie. Wizyta, która podkreśliła prestiż miejsca

W kamienicy goszczony osoby najwyższej rangi – w tym samego księcia Fryderyka Wilhelma, następcę tronu Niemiec, podczas otwarcia Wystawy Przemysłowej w Jakubowie 28 maja 1910 r. Po podroży pociągiem książę skorzystał z mieszkania prezydenta rejencji olsztyńskiej, Hansa von Hellmanna, zajmującego całe pierwsze piętro. To dowód prestiżu danej przestrzeni. [Czytaj również: Nawet 40 proc. zabudowy Olsztyna zniknęło w 1945 roku. Te kamienice przetrwały [ZDJĘCIA]]

Od Kopernika do Bema

Plac skrywa również bogatą historię polityczną i wojskową. W pierwszych latach po wojnie jego nazwę zmieniono z Kopernikusplatz na... Plac Kopernika. W 1948 r. zyskał z kolei miano Placu Armii Czerwonej. Miejsce stanowiło serce protestów podczas powstania węgierskiego w 1956 r. Studenci WSR (obecnego UWM-u) zorganizowali tam manifestację solidarnościową, a uczestnicy symbolicznie zdjęli tabliczkę „Plac Armii Czerwonej”, zastępując ją inną, z napisem „Plac Powstańców Węgierskich”. W 1957 r. przestrzeni nadano ostateczną nazwę – Plac Generała Józefa Bema.

Tramwaje, drzewa i przebudowa

W latach 60-tych trapezowy obiekt przebudowano na rondo komunikacyjne. Ulice zbiegające się z byłym placem zostały częściowo zmodernizowane. Pozbyto się również większości dorodnych drzew, rosnących w jego rejonie. Na powojennych fotografiach z lat 50-tych widoczny jest jest w poprzedniej formie, wraz z torowiskiem linii tramwajowej w kierunku centrum.

Niezrealizowane wizje i „zaginione” pomniki

Co ciekawe, przez długi czas plac nie posiadał stosownego monumentu, który mógłby go udekorować i nadać dodatkową rangę. Na początku lat 20-tych, po wygranym plebiscycie planowano udekorować ówczesny Kopernikusplatz pomnikiem plebiscytowym, który ostatecznie posadowiono w Jakubowie. W 1923 r. na Placu Kopernika stanął pomnik żołnierzy 1 Warmińskiego Pułku Piechoty nr 150, poległych podczas I wojny światowej, który „zniknął” w roku 1945.

Pamięć o powstaniu węgierskim

W 2006 r., w 50. rocznicę powstania węgierskiego, na ścianie budynku Starostwa Powiatowego w Olsztynie, odsłonięto tablicę pamiątkową autorstwa Edwarda Jurjewicza (który zmarł dwa lata później). W tym roku obchodzimy więc 20-lecie odsłonięcia tablicy.

Plac czy już tylko rondo Bema?

Plac Bema to kolejna po Placu Roosevelta i Jana Pawła II, przestrzeń, która zanika w przestrzeni miasta, stając się węzłem komunikacyjnym. Coraz rzadziej słyszy się już nazwę „Plac Bema”. Częściej w użyciu jest potoczne określenie „rondo Bema”.

Analogicznie do poprzednio wymienionych placów, brakuje działań miasta w celu upamiętnienia i przypomnienia jego ciekawej i bogatej historii, jak również możliwej rewitalizacji.

Wizja nowego życia dla zapomnianej przestrzeni

Zaangażowałem Al do pofantazjowania, jak można byłoby uczynić Plac Bema miejscem relaksu i odpoczynku dla mieszkańców, zamiast izolowanego miejsca spożywania trunków.

Wizualizację wykonałem na przysłowiowym „kolanie”, jednak efekt jest. Chciałbym kiedyś znaleźć się pośrodku placu i poczuć klimat dawnego Olsztyna, spoglądając w stronę kamienic nr 2 i 3/4...

Michał Marko – pasjonat historii Olsztyna

Czytaj również:

Od „targu końskiego” do miejskiego węzła. Niezwykła historia Placu Roosevelta początkiem wyjątkowej serii

Plac Jana Pawła II: od „cmentarza ubogich” do centrum władzy

Plac Pułaskiego: świadek historii i niezrealizowanych wizji Olsztyna

Komentarze (2)


  • Bfj 2026-08-01 12:48
    Może mi ktoś wyjaśnić jaki jest sens wyłączenia przejscia dla pieszych przy samym rondzie? Po jednej i po drugiej stronie ludzie mogą chodzić swobodnie ale akurat nie mogą przejść.. Ja mogę sobie okrązyc rondo pieszo ale dla starszej osoby lub niepełnosprawnej to jest już duża wyprawa.
    Odpowiedz 1 0
  • Bfj 2026-08-01 12:48
    Może mi ktoś wyjaśnić jaki jest sens wyłączenia przejscia dla pieszych przy samym rondzie? Po jednej i po drugiej stronie ludzie mogą chodzić swobodnie ale akurat nie mogą przejść.. Ja mogę sobie okrązyc rondo pieszo ale dla starszej osoby lub niepełnosprawnej to jest już duża wyprawa.
    Odpowiedz 1 0

Proponowane artykuły