Szanowni Czytelnicy,
Olsztyn to nie tylko urokliwe zabytki, ulice czy jeziora, ale również place, które były świadkami tworzenia zarówno wielkiej, jak i codziennej historii miasta. W stolicy Warmii i Mazur znajduje się ich aż 21 – 7 upamiętnia osoby, a 14 związanych jest z miejscami, wydarzeniami czy męczeństwem.
W najbliższych tygodniach na łamach naszego portalu pojawi się cykl materiałów autorstwa pasjonata historii, Michała Marko, poświęcony historii każdego z olsztyńskich placów. Zachęcamy do lektury.
Redakcja
* * *
Najstarszy plac w mieście i jego zmienna rola
Okazuje się, że mamy w mieście 21 placów. Jest to lista, która uwzględnia wyłącznie oficjalne nazwy „plac”, oparta o dane ratusza. Wyklucza to przestrzenie, pełniące nierzadko historyczne, kluczowe role w życiu stolicy regionu, takie jak Rynek Starego Miasta, Targ Rybny oraz skwery.
Najstarszy i prawdopodobnie największy w mieście jest Plac Franklina D. Roosevelta. Przez lata stanowił miejsce intensywnego ruchu i handlu, a dziś – jako jeden z głównych węzłów Olsztyna - pełni przede wszystkim funkcję komunikacyjną.
Historia epok zawarta w nazwach
Pierwotnie nazywał się Pferd-Markt, czyli „targ koński”. Nie był to więc „plac miejski” sensu stricte, tylko przestrzeń gospodarcza na obrzeżu dawnego miasta.
W czasach Prus Wschodnich plac nazywano Remonte-Markt. Zmiana miała znaczenie kosmetyczne. Remonte (po polsku „remonty”) to młode, 3-letnie konie, przeznaczone na potrzeby wojska. Zmiana nazwy nastąpiła w II połowie XIX wieku, wraz z rozwojem struktur wojskowych w mieście Allenstein. Przerwszy targ remontów zorganizowano w 1862 r. W tym czasie plac został wyrównany i wybrukowany.

Z kolei po dojściu Hitlera do władzy, przestrzeń określano jako Langemarck-Platz.
Polityka zapisana w przestrzeni miasta
Dzisiejsza nazwa pojawiła się dopiero w 1945 r. i zawdzięcza ją jednemu z prezydentów USA – Franklinowi Delano Rooseveltowi. To klasyczny przykład schematu, w którym nowa polityka skutkuje zmianami nazewnictwa przestrzeni. Plac Roosevelta był jednym z pierwszych miejsc w Olsztynie, nazwanych tak szybko po wojnie na cześć zagranicznego polityka. Do dziś dany ruch wzbudza dyskusje na temat zasadności i historycznego kontekstu, w aspekcie decyzji konferencji jałtańskiej.

Ślad po epidemii
Pierwotnie na terenie placu ulokowany był pomnik „Bożamęka” - został on wzniesiony na początku XVIII wieku. To figura Chrystusa upadającego pod krzyżem, na pamiątkę dżumy, która w latach 1710-1711 wyludniła miasto. Na cokole znajdował się napis w języku polskim: „Idź za mną”. Pomnik rozebrano w 1936 r., przenosząc figurę w kierunku centrum miasta, gdzie znajduje się do dziś – u zbiegu al. Warszawskiej i ul. Jagiellończyka.
Architektoniczna perełka Olsztyna i kursy tramwajów
Co więcej, na placu znajduje się jeden z najbardziej nietypowych budynków Olszyna - Willa Beyer, wzniesiona w latach 1894-1896 na zlecenie Louisa Beyera. Budowla zachwyca eklektycznym stylem, łączącym neorenesans francuski z elementami architektury rosyjskiej. Po wojnie mieściła TPPR – kino i ośrodek kultury radzieckiej. W latach 1950-1980 odbywały się tu odczyty, spotkania i pokazy filmów radzieckich. Po 1990 r. organizacja została rozwiązana, a budynek sprzedano.
Po uruchomieniu tramwajów, w grudniu 1907 r., przystanek Most Jana był stacją końcową linii nr 1. Już w kwietniu 1908 r. linię wydłużono, a końcowym odcinkiem trasy był Remonte-Markt. Już 1,5 roku później trasa została ponownie zmieniona i na Moście Jana, tramwaj zamiast skręcać w lewo, piął się pod górę, w prawo, do przystanku końcowego Dworzec Zachodni (do 1937 roku nosił nazwę Olsztyn Przedmieście).

Od pustej przestrzeni do fast foodu
Po 1990 roku plac przeszedł duże zmiany. Jego wschodnia część przez lata stała pusta, w związku z rozbiórką kamienic. W 1995 r. otwarto tam restaurację McDonald's. Wcześniej w tej lokalizacji rozważano powstanie stacji benzynowej lub cerkwi greckokatolickiej.

Plac Roosevelta to przykład, jak miasto „traci” swoje miejsca. Kiedyś klasyczny plac z zabudową pierzejową, stał się obecnie bardziej skrzyżowaniem niż placem, a jego dawne funkcje handlowe podtrzymuje obecnie... McDonald's. Plac nie jest oznaczony standardami nazewnictwa ulic i placów Systemu Informacji Miejskiej (SIM). Jedyna wzmianka informacyjna znajduje się w nazwie przystanku autobusowego. A szkoda, gdyż niewielkim kosztem można przygotować i zainstalować w okolicach przystanku lub McDonalds'a tablicę informacyjno-edukacyjną, przybliżającą mieszkańcom i turystom bogatą i ciekawą historię tego miejsca.
Michał Marko – pasjonat historii Olsztyna







Komentarze (11)
Napisz komentarz-
Ruisophilliphs
2026-05-25 07:00
Jałta to najlepsze co Polsce się mogło przydarzyć. Dzięki I wojnie i Rooseveltowi pojawiła się na ponownie na mapach świata a dzięki drugiej i Rooseveltowi i Churchill owi i ... Stalinowi głównie dostała takie tereny ola Boga. Polacy a raczej chłopi polscy bo tyle z tego narodu zostało powinni ich po piętach całować bo inaczej to mogliby siedzieć co najwyżej w Białymstoku i Rzeszowie.... zresztą ten naród sam się doprowadził do takiego społecznego stanu więc tym bardziej lizanie po piętach jest wskazane a za 100 lar kto wie może ich juz nie będzie przewiduje się znaczny spadek polskich urodzeń a Olsztyn cóż czerwony jest w końcu miasto moczara którego willa stoi do dziś; od strony Kościuszki idąc po górę to będzie 2 lub 3 na Emili Plater po lewej stronie. Sam Olsztyn syf nie jest juz miastem tylko PGR wystarczy się rozejrzeć- mieszczan jest tu już jak na lekarstwo moja rodzina jest tutaj od lutego 1945 warszawsko włocławska a mi odmawia się prawa bycia olsztyniakiem bo mieszkałem 5 lat na obrzeżach.... ***** Olsztyn cytujac za klasykami z PO
Odpowiedz
0 4
-
Zatorze czeka na obw
2026-04-12 05:45
Koński targ to przede wszystkim ZATORZE ,!!!!!!
Odpowiedz
13 9
-
Nie DLa Bonżura
2026-04-11 20:15
Nie wspomniano o wyburzeniu wielu domów z okazji centralnych dożynek w Olsztynie w 1978 roku. Podobno szpeciły wjazd od strony Warszawy.
Odpowiedz
20 38
-
Sandy
2026-04-11 19:25
Artykuł napisany bardzo chaotycznie. Brak w nim chronologii w opisywaniu wydarzeń.
Skoro pomnik stał na dzisiejszym placu Roosevelta i przeniesiono go na miejsce przy zbiegu ulic Warszawskiej i Jagiellończyka... to jakim cudem to jest bliżej miasta?????!!!
Brak informacji co stało się z innym pomnikiem, metalowym, który stał na tym placu koło przystanku, na przełomie lat 80-90. Miał bardzo ciekawy wygląd.
Błędem jest pisanie, że mało ludzi pamięta o tym że na placu był targ koński. Nie da się pamiętać czegoś co było ponad 100 lat przed "Naszym" urodzeniem. Takie rzeczy można co najwyżej wiedzieć, ale na pewno nie pamiętać!!!
Radzę czytać własne wypociny zanim się coś opublikuje.
Odpowiedz
37 32
-
Olosmolo
2026-04-11 18:26
Przykład jak miasto spieprzyło układ architektoniczny miasta......to się nie da opowiedzieć.....
Odpowiedz
24 35
Napisz komentarz