Dziś jest: 18.04.2026
Imieniny: Apoloniusza, Bogusławy
Data dodania: 2026-04-18 12:51

Redakcja

Plac Jana Pawła II: od „cmentarza ubogich” do centrum władzy

Plac Jana Pawła II: od „cmentarza ubogich” do centrum władzy
Widok na Plac Jana Pawła II w Olsztynie z lotu ptaka
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl, Michał Marko

Miejsce, które dziś wielu mieszkańcom Olsztyna kojarzy się z urzędową codziennością i manifestacjami, skrywa znacznie bardziej złożoną historię. Plac Jana Pawła II – reprezentacyjne skrzyżowanie miejskich arterii i administracyjne serce stolicy Warmii – wyrósł bowiem na miejscu dawnego kościoła i zapomnianej nekropolii. Jak to się stało, że przestrzeń naznaczona śmiercią i wykluczeniem przeobraziła się w jeden z najważniejszych punktów współczesnego Olsztyna?

reklama

Szanowni Czytelnicy,

Olsztyn to nie tylko urokliwe zabytki, ulice czy jeziora, ale również place, które były świadkami tworzenia zarówno wielkiej, jak i codziennej historii miasta. W stolicy Warmii i Mazur znajduje się ich aż 21 – 7 z nich upamiętnia osoby, a 14 związanych jest z miejscami, wydarzeniami czy męczeństwem.

W najbliższych tygodniach na łamach naszego portalu pojawią się cykl materiałów autorstwa pasjonata historii, Michała Marko, poświęcony historii każdego z olsztyńskich placów. Zachęcamy do lektury.

Redakcja

* * *

Funkcja i znaczenie placu

Kolejną z olsztyńskich przestrzeni, którą bierzemy pod lupę, jest Plac Jana Pawła II. To reprezentacyjne miejsce Śródmieścia, położone przy skrzyżowaniu ulic 1 Maja, Pieniężnego, 11 Listopada i alei Piłsudskiego.

Na terenie placu dominuje monumentalny nowy ratusz - siedziba władz miasta, nadając przestrzeni rangę administracyjnego serca Olsztyna.

Plac stanowi kluczowy węzeł miejski, łącząc historyczne Śródmieście z nowoczesną zabudową i głównymi arteriami komunikacyjny. Co ciekawe, porównywano go do paryskiego Place Charles de Gaulle (Placu Gwiazdy).

Dawna historia miejsca

Na miejscu stał niegdyś Kościół Świętego Krzyża wraz z przyległą do niego nekropolią (obiekty funkcjonowały prawdopodobnie od XIV wieku). Przypuszczalnie cmentarz był miejscem pochówku ludności pruskiej, której nie zezwalano na osiedlanie się w miastach. W późniejszych wiekach nekropolię nazywano „cmentarzem dla ubogich”, na którym chowano ludzi biednych oraz tych, którzy zmarli śmiercią gwałtowną (m.in. ofiary wypadków, głodu, chorób i epidemii). Do czasu zaborów pogrzeby przeprowadzano w obrządku katolickim. Natomiast od zaboru Warmii przez Prusy, po zachodniej części cmentarza zaczęto chować również ewangelików.

Kościół rozebrano w 1806 r. z racji złego stanu technicznego. Nekropolia z kolei zamknięta został dla pochówków w 1870 r.

Przechodząc placem, warto zwrócić uwagę na pamiątkową tablicę mosiężną, odsłoniętą w 2010 r., która przypomina o historii Olsztyna. Widniejący na niej napis głosi: „W tym miejscu wznosił się Kościół św. Krzyża, po raz pierwszy wymieniony w dokumencie za czasów kardynała Stefana Hozjusza z 1565 r. Kościół ten istniał już wcześniej, a przetrwał do początku XIX w. Na przyległej do niego nekropolii pochowanych jest kilkanaście pokoleń mieszkańców Olsztyna i okolic. R.I.P.”.

Budowanie nowej tożsamości

Teren po likwidowanym cmentarzu sukcesywnie, w latach 1909-1913, wykupowało miasto pod budowę nowego ratusza - inwestycji, która nadała temu obszarowi zupełnie nowy charakter. Budowla powstała w latach 1912-1915, a ostateczną formę uzyskała w latach 20-tych.

Historia zapisana w nazwach i symbolach

Od momentu wzniesienia ratusza do maja 1933 r. plac nie posiadał nazwy. Po dojściu do władzy Hitlera, teren określano jako Adolf-Hitler-Platz. Po wojnie nazywano go zaś Placem Wolności. Placem Jana Pawła II okrzyknięto go natomiast 17 czerwca 1998 r.

Wspomnieć należy, że pod koniec I wojny światowej na zieleńcu przed ratuszem ustawiono dwie zdobycze – belgijskie armaty kalibru 120 mm. Stały tam do początku lat 20-tych.

Armaty trafiły do dawnego Allenstein jako trofea wojenne armii niemieckiej. Prawdopodobną przyczyną ich zniknięcia były postanowienia traktatu wersalskiego z 1919r., które zobligowały Niemcy m.in. do demilitaryzacji przestrzeni publicznej. 

Scenografia wojenna w obliczu porażki Niemiec nie była też dobrym elementem propagandowym, stąd też usuwanie symboliki wojennej miało sens. Armaty prawdopodobnie zostały przetopione na złom, co wydaje się być logiczne w kontekście kryzysu gospodarczego i hiperinflacji w Niemczech na początku lat 20-tych.

Pod koniec lat 70-tych na placu ustawiono rzeźbę „Macierzyństwo” (jedną z dwóch znajdujących się w mieście), autorstwa Kazimierza Zielińskiego. Dzieło do tej pory mieści się przed urzędem miasta. Stało się ono nieodłącznym elementem przestrzeni placu.

Przez lata wśród maturzystów pokutowała tradycja, iż chwycenie za pierś karmiącej matki, daje niezwykłą siłę bezproblemowego zdania egzaminów maturalnych. Osobiście sprawdzałem w latach 90-tych i potwierdzam, że działa.

Współczesna funkcja i niewykorzystany potencjał

Obecnie średniej wielkości plac (oznaczony zgodnie z Systemem Informacji Miejskiej) znany jest głównie z pikiet i protestów, odbywających się przed budynkiem ratusza. Mógłby „jeszcze bardziej” zaistnieć w przestrzeni stolicy regionu, jako reprezentacyjne tło dla wydarzeń miejskich, związanych z jego promocją lub kulturą.

Michał Marko – pasjonat historii Olsztyna

Czytaj również:

Od „targu końskiego” do miejskiego węzła. Niezwykła historia Placu Roosevelta początkiem wyjątkowej serii

Galeria

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz