Dziś jest: 05.03.2026
Imieniny: Adriana, Fryderyka
Data dodania: 2026-03-05 15:20

Aleksandra Laskowska

Zapadł wyrok w głośnej sprawie wypadku pod Barczewem. Sąd złagodził karę adwokatowi od „trumny na kółkach”

Zapadł wyrok w głośnej sprawie wypadku pod Barczewem. Sąd złagodził karę adwokatowi od „trumny na kółkach”
1,5 roku pozbawienia wolności i 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd Okręgowy w Olsztynie złagodził karę łódzkiemu adwotatowi od "trumien na kółkach", Pawłowi K.
Fot. Artur Szczepański, Aleksandra Laskowska / Olsztyn.com.pl

W czwartek, 5 marca, Sąd Okręgowy w Olsztynie ogłosił wyrok w sprawie Pawła K., łódzkiego adwokata oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku pod Barczewem, w którym zginęły dwie kobiety. Po rozpatrzeniu apelacji sąd zmienił kwalifikację prawną czynu na nieumyślne naruszenie zasad w ruchu lądowym i złagodził karę do 1,5 roku pozbawienia wolności oraz czteroletniego zakazu prowadzenia pojazdów, orzekając także nawiązkę na rzecz oskarżycieli posiłkowych.

reklama

Tragiczny wypadek pod Barczewem 

Sprawa dotyczy zdarzenia, do którego doszło 26 września 2021 r. około godziny 17:40 na drodze wojewódzkiej nr 595, w pobliżu miejscowości Stare Włóki (gm. Barczewo). Według ustaleń prokuratury, Paweł K., kierując samochodem marki Mercedes-Benz CLA, umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. 

Oskarżony przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając tym do wypadku drogowego, polegającego na zderzeniu mercedesa z prawidłowo jadącym z przeciwka samochodem marki Audi 80. W rezultacie kobieta kierująca audi oraz pasażerka pojazdu poniosły śmierć na miejscu. 

Początek procesu i kontrowersyjna wypowiedź o „trumnie na kółkach”

Proces w sprawie wystartował 27 lutego 2023 r. przed Sądem Rejonowym w Olsztynie. Paweł K. nie przyznał się wówczas do popełnienia zarzucanego czynu. Odpowiadając na pytania sądu, zaprzeczył zarzutowi prokuratora, że zjechał na przeciwległy pas ruchu, którym poruszało się audi. 

Przypomnijmy, że sprawa zyskała ogólnopolski rozgłos, po tym, jak łódzki adwokat niedługo po wypadku opublikował w sieci film, w którym stwierdził, że kobiety zginęły m.in. przez to, że poruszały się „trumną na kółkach”. 

Długi i skomplikowany proces 

Postępowanie miało złożony charakter. Wymagało m.in. uzyskania uzupełniających opinii biegłych specjalistów, w tym z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych oraz odczytu i analizy danych z systemów informatycznych pojazdu, jak również uzyskania nowych opinii, co miało bezpośredni wpływ na wydłużenie czasu trwania procesu. 

Wyrok sądu rejonowego i apelacje stron

Wyrok zapadł 11 kwietnia 2025 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie uznał Pawła K. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, modyfikując jednak opis tego czynu, przyjmując, że oskarżony umyślnie w zamiarze ewentualnym naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w ten sposób, że kierując swoim pojazdem, nie obserwował dostatecznie przedpola samochodu i nie utrzymał koncentracji na drodze, przez co nie kontrolował toru jazdy samochodu i w konsekwencji przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na lewą stronę drogi, doprowadzając do zderzenia z audi. 

Sąd Rejonowy wymierzył Pawłowi K. karę 2 lat pozbawienia wolności i orzekł wobec niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 5 lat oraz nawiązkę na rzecz siedmiorga oskarżycieli posiłkowych w kwotach od 5 do 30 tys. zł (w zależności od stopnia pokrewieństwa). Oskarżony został również obciążony kosztami sądowymi. 

Do Sądu Okręgowego w Olsztynie wpłynęły jednak apelacje od wyroku I instancji, z którym nie zgodzili się zarówno obrońcy oskarżonego, jak również prokurator i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. 
Obrońcy oskarżonego wnieśli o uchylenie wyroku, wskazując, że zapadł on po niewyczerpującym postępowaniu (niedostateczne zgromadzenie dowodów cyfrowych w sprawie). Prokuratura i pełnomocnik rodziny ofiar ubiegali się natomiast o zaostrzenie wymierzonej kary, na 5 lat pozbawienia wolności i 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów, wskazując, że wyrok jest za niski. 

Rozprawa odwoławcza

19 lutego br. (czwartek) w Sądzie Okręgowym w Olsztynie odbyła się rozprawa odwoławcza Pawła K. Po wygłoszeniu mów końcowych, ze względu na zawiłość sprawy, sąd odroczył publikację wyroku do 5 marca. 

Sąd złagodził karę. „Gapiostwo” a nie działanie umyślne? 

Sąd zmienił kwalifikację czynu na nieumyślne naruszenie zasad ruchu drogowego (zamiast „umyślne w zamiarze ewentualnym”) i złagodził karę więzienia do 1,5 roku (zamiast 2 lat). Orzekł także czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Łódzki adwokat został obciążony kosztami prowadzenia sprawy w obu instancjach (300 zł) oraz po 840 zł na rzecz każdego z oskarżycieli posiłkowych tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego. Paweł K. musi również uiścić wspomnianą wyżej nawiązkę. Sąd zwolnił oskarżonego z pozostałych kosztów postępowania odwoławczego. 

Zdaniem składu orzekającego w II instancji, sąd rejonowy wszechstronnie ocenił zgromadzony w sprawie materiał, rozważając całokształt okoliczności i doszedł „co do zasady do trafnych ustaleń”. 
Trzeba pamiętać, że to zdarzenie tragiczne w swoich skutkach, było z wielkiej praktyki sądu, typowe. Dwa samochody zaczepiły się po prostu. Winę tego zaczepienia ponosi kierowca, który wjechał na pas sąsiedni – tłumaczył sędzia Karol Radaszkiewicz, dodając, że działanie Pawła K. spowodowane było swego rodzaju „gapiostwem”. 

Sędzia odniósł się także to hipotezy sądu rejonowe, iż na przebieg zdarzenia mogło mieć wpływ „zmęczenie i osłabiona kondycja oskarżonego”, który dzień przed wypadkiem bawił się na weselu. 

- Uważamy, że sąd rejonowy posunął się za daleko – zaznaczył Radaszkiewicz.

Skład orzekający, w środku sędzia, Karol Radaszkiewicz

W trakcie uzasadnienia wyroku sędzia podniósł także argument poruszania się przez Pawła K. „ekskluzywnym samochodem”, twierdząc, że choć tego typu pojazdy zwiększają szanse przeżycia w wypadku, ich komfort może powodować u kierowcy złudne poczucie bezpieczeństwa. 

Wyrok jest prawomocny. Strony mają możliwość wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego. 

Rodzina ofiar uważa wyrok za niesprawiedliwy. „Kara jest bardzo niska”

Pogrążona w rozpaczy rodzina ofiar uważa wyrok za „skandalicznie niski” oraz niesprawiedliwy. 

- Pewnie tak było, że się zagapił. Myślę, że na pewno nie chciał ich zabić. Kara jest bardzo niska. Spodziewałam się podwyższenia, przynajmniej do 4 lat – mówiła po zakończeniu rozprawy Teresa D., siostra jednej z ofiar wypadku.

Głos pełnomocnika 

Pełnomocnik rodziny ofiar, podkreśla, że bliscy kobiet, które poniosły śmierć w wyniku wypadku, mogą czuć się rozczarowani wyrokiem. 

- My orzeczenie i uzasadnienie przyjmujemy do wiadomości. Kara, która zapadła, z pewnością nie oddaje tego bólu i traumy, którą rodzina przechodzi w dalszym ciągu. (…) Nie ulega wątpliwości, że wypowiedzi sprawcy, które miały miejsce przed wszczęciem postępowania, o „trumnie na kółkach”, czyli przerzucanie odpowiedzialności na dwie kobiety, które były matkami, żonami i babciami, stanowiło próbę rozmycia odpowiedzialności w sprawie  – mówił adwokat, Maciej Kuderko.

Póki co, nie wiadomo czy strony złożą kasację. Pokreślić należy, że w czasie ogłoszenia wyroku na sali rozpraw nie było zarówno Pawła K., jak i jego obrońców.  

Paweł K. „nie pójdzie za kraty”?

Dzisiejszy wyrok jest szeroko komentowany w sieci. Odniósł się do niego m.in. dziennikarz Łukasz Zboralski, który na platformie X napisał: „Ważne, złagodzili karę do 1,5 roku. Bo właśnie do takiego czasu można odbywać karę z obrączką elektroniczną. Zakład, że nie pójdzie za kraty?”. 

Art. 43la Kodeksu karnego wykonawczego stanowi, że „sąd penitencjarny może udzielić skazanemu zezwolenia na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego”, o ile spełnione zostaną określone warunki. Jednym z nich jest to, by orzeczona kara nie przekraczała 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. 

Czytaj również:

''Trumna na kółkach''. Słowa adwokata z Łodzi po tragicznym wypadku z jego udziałem wywołały burzę

Sąd Rejonowy w Olsztynie zajmie się sprawą głośnego wypadku pod Barczewem

Łódzki adwokat od ‘’trumny na kółkach’’ unika sądu

Olsztyn. Adwokat od "trumien na kółkach" nie stawił się w sądzie. Mowy końcowe w prima aprilis

Zajęło to ponad rok. Sąd dyscyplinarny w Łodzi zawiesił adwokata od ''trumny na kółkach''

Prawnik od ‘’trumny na kółkach’’ zawieszony, ale… nie do końca

Adwokat od "trumny na kółkach" skazany na prace społeczne

Adwokat od ''trumny na kółkach'' miał przyjąć korzyści majątkowe za utrudnianie śledztwa

Adwokat od „trumny na kółkach” znowu wpadł w kłopoty. Paweł K. i jego żona usłyszeli zarzuty. Chodzi o narkotyki

Galeria

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz

  • 1865 2026-03-05 16:26:19 88.156.*.*
    no oczywiscie
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Bezręki 2026-03-05 15:38:49 31.175.*.*
    rączka rączkę
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 0