Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
18.07.2026 Erwina, Kamila, Szymona Pogoda 16/24

Kulisy pracy w dyskontach. Były pracownik Lidla i Biedronki mówi wprost o handlu w Polsce

Oliwia Jaroń ·
Kulisy pracy w dyskontach. Były pracownik Lidla i Biedronki mówi wprost o handlu w Polsce
Lidl w Dywitach (po lewej) oraz jeden ze sklepów Biedronka w OlsztynieFot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Pracownik dużych sieci handlowych zapowiedział zakończenie swojej kariery w tej branży i opublikował w sieci gorzkie podsumowanie realiów pracy w Lidlu i Biedronce. Jego wpis szybko przyciągnął uwagę, bo pokazuje kulisy pracy „od środka”.

reklama

Autorem wpisu opublikowanego na Facebooku jest Wojciech Kołodziejczyk. Mężczyzna zapowiedział, że zbliża się koniec jego pracy w sieci Lidl i – jak sam zaznaczył – wcześniejsze doświadczenie zdobyte w Biedronce pozwala mu spojrzeć na kondycję handlu w kraju szerzej.

W swoim wpisie podkreśla, że praca w obu sieciach, choć często wyśmiewana, jego zdaniem jest „naprawdę bardzo dobrym miejscem do pracy” pod pewnymi warunkami.

- Trzeba mieć na to dobry pomysł albo... totalny brak chęci posiadania jakichkolwiek pomysłów - stwierdził mężczyzna.

Najwięcej miejsca poświęcił procedurom, które – jak opisuje – są fundamentem działania obu firm. Według niego, różnica polega na ich sposobie stosowania: - Biedronka pod tym względem leży. Procedura procedurą, a praca ma być wykonana, nawet jeżeli będzie wymagało to malowania trawy na zielono – ocenił.

Inaczej opisuje funkcjonowanie Lidla. Jak twierdzi, firma działa ściśle według ustalonych zasad – jeśli nie ma procedury, zadanie nie jest wykonywane.

- Jeżeli na coś nie ma procedury to się tego nie robi. Z oddychaniem włącznie – ironizował.

Z drugiej strony zaznaczył, że gdy procedura istnieje, pracownik ma obowiązek ją realizować, a czas na wykonanie zadań jest odpowiednio zaplanowany.

Autor wpisu szeroko opisuje też codzienne funkcjonowanie sklepów. Zwraca uwagę m.in. na różnice w organizacji przestrzeni. Biedronki określa jako często przeładowane towarem – zarówno na sali sprzedaży, jak i na zapleczu. To – w jego ocenie – przekłada się na znany klientom widok palet stojących w alejkach.

Dużo miejsca poświęca także systemowi zamówień. W Lidlu – jak twierdzi – jest on zautomatyzowany i dopasowany do realnej sprzedaży. W Biedronce natomiast system często „zawyża” dostawy, co w połączeniu z ograniczoną przestrzenią, prowadzi do bałaganu i zatorów.

Kolejno poruszył wątek promocji i produktów czasowych. Autor chwali tzw. „foodakcje” w Lidlu jako bardziej przemyślane i dopasowane do popytu. Krytycznie ocenia natomiast akcje typu „in-out” w Biedronce, które – jego zdaniem – wprowadzają chaos i utrudniają klientom zakupy.

Zwraca też uwagę na różnice w podejściu do przecen produktów z krótkim terminem ważności. Jak pisze, w Lidlu przeceniany jest niemal każdy taki towar, co ogranicza straty. W Biedronce – przynajmniej w sklepach, w których pracował – możliwości przecen były ograniczone, przez co część produktów trafiała do utylizacji.

Nie brakuje również wątków dotyczących samej pracy. W obu sieciach – jak podkreśla – jest ona intensywna i w dużej mierze polega na wykładaniu towaru i obsłudze kasy. Różnice widać jednak w organizacji: Lidl określa jako „poukładany”, a Biedronkę jako bardziej chaotyczną i zależną od bieżących decyzji przełożonych. Porusza też temat kas i obsługi klientów. W jego ocenie, Lidl szybciej reaguje na kolejki, otwierając kolejne stanowiska. Z kolei w Biedronce większą zaletą ma być elastyczność pracowników przy kasach samoobsługowych.

Autor odnosi się również do atmosfery pracy. Biedronkę wspomina jako miejsce „ciepłe” i oparte na relacjach, natomiast Lidl – jako bardziej zdystansowany i zadaniowy. Podkreśla jednak, że wiele może zależeć od konkretnego zespołu.

Na końcu wpisu zwraca uwagę na pewien paradoks. Jak pisze, mimo narzekań i żartów na temat dyskontów, to właśnie w tych dwóch sieciach zakupy robi większość Polaków.

- Jak jest masło "3+3" to gotowi się pozabijać – dodał.

Pod wpisem pojawiły się komentarze innych osób związanych z handlem. Część z nich zgadza się z przedstawioną oceną, inni podkreślają, że wiele zależy od konkretnego sklepu, kadry zarządzającej czy regionu.

Opisywane sytuacje – jak przeładowane sklepy czy palety w alejkach – są dobrze znane także klientom dyskontów w Olsztynie i okolicach.

Wpis nie zawiera informacji, kiedy dokładnie autor zakończy pracę ani co zamierza robić dalej. Nie odniósł się też do konkretnych stanowisk, jakie zajmował w obu sieciach. Jego relacja to osobista opinia, ale pokazuje różnice w organizacji pracy dwóch największych sieci handlowych w Polsce z perspektywy pracownika „z dołu struktury”. Chociaż autor wpisu jest mieszkańcem Łodzi, jego doświadczenia podzielają pracownicy handlowi z innych miast.

Na razie nie wiadomo, czy do wpisu odniosą się przedstawiciele Lidla lub Biedronki.

PRZECZYTAJ: „Bałam się iść do pracy”. Co się dzieje za drzwiami olsztyneckiej Biedronki? W tle zarzuty o mobbing i dyskryminację

Komentarze (14)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.

  • Warmiński zaścianek 2026-06-08 11:01:01 31.0.*.*
    W Olsztynie po studiach możesz trafić na pracę w Lidlu czy Biedronce
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 0
  • Warmiński zaścianek 2026-06-08 11:01:01 31.0.*.*
    W Olsztynie po studiach możesz trafić na pracę w Lidlu czy Biedronce
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0
  • choreprzepisy 2026-06-08 08:12:39 37.31.*.*
    Jestem stanowczo za opodatkowaniem zagranicznych sieciówek,taxi itd!! Dlaczego Państwo na to pozwala i zabija przez to polskie sklep..?!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 12 0
  • Kluent 2026-06-07 23:36:42 2a00:f44:80:*
    Takiego bałaganu jak w biedronce nie ma nigdzie. Osoba która robi zamówienia oderwana jest od rzeczywistości lub nie wie co robi. Co to za godziny pracy? 0:15, lub zmiana która trwa 9 lub 10 godzin. A bałagan na magazynie przechodzi wszelkie wyobrażenie. Czy tam nie ma żadnej kontroli? Jak można palecuakiwm jeździć klientom po stopach. Czy kierownicy regionalni lub ktoś wyżej tego nie widzą?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 1
  • BeMol 2026-06-07 22:37:41 2a00:f41:4cde:*
    Zbliżają się wybory . Niedługo partia razem znowu stanie w obronie pracowników dyskont i nie TYLKO . Pamiętajcie ich praca to siedzenie na kanapie.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 0
  • Myślący 2026-06-07 20:25:54 31.175.*.*
    Dlaczego w Biedronce przestali sprzedawać polskie jajka, tylko sprowadzane z zagranicy???
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 9 1
  • Makak 2026-06-07 19:06:49 31.0.*.*
    Wynika z tego, że w pracy praca przeszkadzała.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 9
  • Olosmolo 2026-06-07 16:54:01 37.31.*.*
    Ale to mnie obchodzi..... czuję i wiem że tam jest wyzysk... obserwuję czasem obsługę....
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 10 4

Proponowane artykuły