Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się

Rekordowy przemyt tytoniu

Przemytnicy papierosów przeszli samych siebie. Pierwszy raz w historii próbowali przeszmuglować Łyną pod Sępopolem 30 tys. paczek. Na rosyjski desant pontonowy polscy pogranicznicy zorganizowali zasadzkę.

reklama
Pociągiem z Kaliningradu do Gdyni, tzw. "Przemytnikiem", autobusami kursującymi między obwodem kaliningradzkim a Polską, prywatnymi autami, w najróżniejszych skrytkach, często na sobie - przemytnicy mają wiele sposobów, żeby przewieźć z Rosji papierosy i alkohol. Jednak celnicy mają już te sposoby rozpracowane, więc trzeba było poszukać czegoś nowego. I przemytnicy znaleźli coś, co zaskoczyło nawet celników. Tuż przed północą z wtorku na środę na rzekę Łynę w pobliżu polsko-rosyjskiej granicy koło Sępopola przyjechał dostawczy Robur. Wysiadło z niego czterech mężczyzn. Wszyscy stali kompletnych ciemnościach. Niedaleko nich czaili się zamaskowani pogranicznicy. Około godz. 2 pogranicznicy zauważyli na rzece ponton. Płynęły nim trzy osoby - wszyscy byli Rosjanami. Pogranicznicy czekali, aż szmuglerzy wpłyną na polskie wody terytorialne. - Zatrzymaliśmy Rosjan i czterech Polaków. Żaden nie próbował nawet uciekać - porucznik Krystyna Skarzyńska, rzeczniczka warmińsko-mazurskich pograniczników. W rosyjskim pontonie było 30 tys. paczek papierosów o wartości ponad 150 tys. zł. Wszyscy zatrzymani siedzą w areszcie pograniczników. Są przesłuchiwani. Grożą im kary nawet do trzech lat więzienia. Rosjanom dodatkowo po dwa lata za nielegalne przekroczenie granicy.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.
Zaloguj się i odblokuj lepsze komentarze. Historia, wyróżnienie i dodatkowe opcje w Twoim profilu. Zaloguj się

Proponowane artykuły