Zgodnie z zapowiedziami drogowców uruchamiane są kolejne urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości (OPP) w naszym regionie. Najpierw, w marcu, kierowcy nogę z gazu musieli zdjąć na S51 między węzłem Olsztyn Południe a węzłem Olsztynek Wschód.

OPP na S51 wystartował w marcu br.
Od 3 kwietnia OPP zaczął działać na krajowej siódemce. Chodzi o nieco ponad 10 km między węzłami Rychnowo (powiat ostródzki) a Olsztynek Zachód (powiat olsztyński). Teraz (16 kwietnia) przyszedł czas na 11,5 km między węzłami Marzewo (powiat elbląski) a Pasłęk Północ (tylko na jezdni w kierunku Gdańska). Na wszystkich wymienionych odcinkach dozwolona prędkość dla samochodów osobowych to 120 km/h, a dla ciężarówek 80 km/h.
W planie na ten rok jest jeszcze włączenie do systemu S7 między węzłami Rączki i Nidzica Południe.

Działające OPP w województwie warmińsko-mazurskim
OPP pozwala zmierzyć średnią prędkość pojazdu na danym fragmencie drogi. System oblicza ją na podstawie czasu przejazdu między początkiem a końcem monitorowanego odcinka. Jeśli kierowca przekroczy dozwoloną prędkość, sygnał trafia do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD). Następnie rozpoczyna się procedura dotycząca wykroczenia drogowego.
Przypomnijmy, że montowane właśnie urządzenia do OPP zakupiono dzięki środkom z Krajowego Planu Obudowy [CZYTAJ RÓWNIEŻ: Afera wokół milionów z KPO. Jachty, kursy brydża, ekspresy do kawy. Jak pieniądze wydadzą w Olsztynie?]. W maju 2024 zawarto umowę o dofinansowanie do zakupu i instalacji 128 automatów, których zadaniem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach.
Poza 43 urządzeniami do odcinkowego pomiaru prędkości, chodzi o: 70 urządzeń punktowego pomiaru prędkości, 10 urządzeń do monitorowania przejazdu na czerwonym świetle na skrzyżowaniach i 5 urządzeń do monitorowania przejazdu na czerwonym świetle na przejazdach kolejowych. Wartość całkowita przedsięwzięcia to 126 162 929,55 zł.
Czytaj więcej
Nowy bat na kierowców pod Olsztynem już smaga. Urządzenia kupiono z KPO
Rozbudowa sieci CANARD. Odcinkowy pomiar prędkości pod Olsztynem krótszy niż zapowiadano?







Komentarze (17)
Napisz komentarz-
Kiero
2026-04-24 09:29
Na S51 wjeżdżający i zjeżdżający w Gryźlinach i Stawigudzie mogą cisnąć ile fabryka dała.
Odpowiedz
0 0
-
Robo
2026-04-23 13:52
Patologia i jeszcze raz patologia
Odpowiedz
0 0
-
Mis
2026-04-22 12:12
Dlaczego nie można robić pomiaru od pow. Stawigudy do Gdańska, zamiast odcinkowego pomiaru - pomiar czasu przejazdu trasy??? 😊
Odpowiedz
0 0
-
bek
2026-04-22 08:09
Wystarczy jechać zgodnie z przepisami i nie ma czym się martwić.
Odpowiedz
9 4
-
Wieśniak
2026-04-22 07:53
Dlaczego kasa idzie na to z KPO? To te radary nie zarabiają na siebie? Coś tu jest nie tak żeby dokładać do maszynek do robienia pieniędzy. Innych potrzeb nie ma?
Odpowiedz
5 2
-
Lukasz
2026-04-22 06:17
Między rączkami a Nidzica właśnie wczoraj odsłonili znaki więc pomiar powinien już dzialac
Odpowiedz
6 0
-
Elbląg2467888
2026-04-21 21:29
Kasują Polaków, a pieniądze z KPO za Rządu Koalicji Obywatelskiej
Odpowiedz
9 9
-
tego chcą polactwo
2026-04-21 20:09
idiotyzm, mam nadzieję że szybko ludzie to zniszczą
Odpowiedz
4 3
-
JA
2026-04-21 19:41
Stawianie tego na prostych odcinkach gdzie nie dochodzi do wypadków to nic innego jak koszenie po kieszeniach kierowców.
Odpowiedz
24 16
Napisz komentarz