18 marca br. uruchomiono odcinkowy pomiar prędkości na S51 między węzłem Olsztyn Południe a węzłem Olsztynek Wschód. To w sumie 13,3 km. Od piątku (3 kwietnia) nowy OPP działa też na krajowej siódemce. Chodzi o nieco ponad 10 km między węzłami Rychnowo (powiat ostródzki) a Olsztynek Zachód (powiat olsztyński). Dozwolona prędkość dla samochodów osobowych to 120 km/h, a dla ciężarówek 80 km/h.
Urządzenia zakupiono dzięki środkom z Krajowego Planu Obudowy [CZYTAJ RÓWNIEŻ: Afera wokół milionów z KPO. Jachty, kursy brydża, ekspresy do kawy. Jak pieniądze wydadzą w Olsztynie?]. W maju 2024 zawarto umowę o dofinansowanie do zakupu i instalacji 128 automatów, których zadaniem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach.
Poza 43 urządzeniami do odcinkowego pomiaru prędkości, chodzi o: 70 urządzeń punktowego pomiaru prędkości, 10 urządzeń do monitorowania przejazdu na czerwonym świetle na skrzyżowaniach i 5 urządzeń do monitorowania przejazdu na czerwonym świetle na przejazdach kolejowych. Wartość całkowita przedsięwzięcia to 126 162 929,55 zł.
Poza OPP na S51 i właśnie oddanym między Rychnowem a Olsztynkiem, w tym roku w regionie planowane jest jeszcze uruchomienie odcinkowego pomiaru prędkości na S7 od węzła Pasłęk Północ do węzła Marzewo oraz między węzłami Rączki i Nidzica Południe.
OPP pozwala zmierzyć średnią prędkość pojazdu na danym fragmencie drogi. System oblicza ją na podstawie czasu przejazdu między początkiem a końcem monitorowanego odcinka. Jeśli kierowca przekroczy dozwoloną prędkość, sygnał trafia do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD). Następnie rozpoczyna się procedura dotycząca wykroczenia drogowego.
Czytaj również
Rozbudowa sieci CANARD. Odcinkowy pomiar prędkości pod Olsztynem krótszy niż zapowiadano?











Komentarze (5)
Dodaj swój komentarz