Dziś jest: 09.03.2026
Imieniny: Brunona, Franciszki
Data dodania: 2026-03-08 16:44

Aleksandra Laskowska

Burza wokół KP PSP w Olecku. Pismo strażaka uruchomiło lawinę. W tle zarzuty o mobbing, kontrola i wyrok sądu

Burza wokół KP PSP w Olecku. Pismo strażaka uruchomiło lawinę. W tle zarzuty o mobbing, kontrola i wyrok sądu
Zdjęcie ilustracyjne do tekstu
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej pojawiły się informacje dotyczące możliwych nieprawidłowości w funkcjonowaniu Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Olecku. Zarzuty dotyczyły m.in. wywierania presji psychicznej na funkcjonariuszach czy zmuszania ich do wykonywania prac remontowych i budowlanych w czasie służby. Informacje o możliwych nadużyciach ujawnił były komendant główny PSP, gen. bryg. Andrzej Bartkowiak. Redakcja portalu Olsztyn.com.pl skontaktowała się z warmińsko-mazurskim komendantem wojewódzkim PSP, nadbryg. mgr inż. Michałem Kamienieckim.

reklama

Od pisma do kontroli. Jak zaczęła się sprawa w Olecku?

- Niestety, kolejne informacje docierają do mnie. Tym razem z Warmii i Mazur... nie anonim... coś w ludziach pękło, mają dość i czują potrzebę pokazania, co się dzieje w Państwowej Straży Pożarnej. Czy obecne władze KGPSP oraz MSWiA robią wszystko, by zatrzymać to zło? - napisał w mediach społecznościowych gen. bryg. Andrzej Bartkowiak.

Były komendant PSP opublikował również treść skierowanego do niego pisma, dotyczącego możliwych nieprawidłowości w funkcjonowaniu oleckiej jednostki.

- Informuję o mobbingu oraz traktowaniu PSP jak prywatnego folwarku. (…) W jednostce PSP w Olecku, w której jeszcze pełnię służbę (L4), od około 2 lat dochodzi w szczególności do: zastraszania funkcjonariuszy zgłaszających nieprawidłowości i składających obciążające komendanta powiatowego zeznania przed prokuraturą i sądem pracy, długotrwałej przemocy psychicznej, zmuszania funkcjonariuszy do wykonywania prac budowlanych i remontowych w czasie pełnienia służby, czego skutkiem jest brak szkoleń (szkolenia były tylko na papierze), wynagradzania tych prac w formie nagród uznaniowych, co jest niezgodne z ustawą o PSP oraz może stanowić naruszenie dyscypliny finansów publicznych, zmuszania do wykonywania działań ratowniczych na niesprawnym sprzęcie – czytamy.

Sprawa w sądzie i podejrzenia nieprawidłowości w kolejnej komendzie

Informator gen. bryg. Andrzej Bartkowiaka wskazał również, że w 2025 r. złożył pozew w opisanej sprawie oraz zaznaczył, że o nadużyciach zawiadomieni zostali przełożeni wyższego szczebla, jednak mieli „zamieść problem pod dywan”. Strażak oświadczył także, iż w oleckiej jednostce dochodzi do dyskryminacji funkcjonariuszy należących do związku zawodowego „Solidarność” lub z nim kojarzeni.

- Postępowanie dotyczące mobbingu pozostaje w toku, dodatkowo została wniesiona skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, na bezczynność komendanta powiatowego PSP w Olecku – wskazał w piśmie, dodając, że do podobnych zaniedbań dochodzić ma w Komendzie Powiatowej PSP w Gołdapi.

Pismo skierowane do byłego komendanta głównego PSP, gen. bryg. Andrzeja Bartkowiaka

Reakcja warmińsko-mazurskiego komendanta wojewódzkiego PSP. Skarga była bezzasadna?

Redakcja portalu Olsztyn.com.pl wystąpiła z prośbą o odniesienie do sprawy do Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie.

W odpowiedzi poinformowano, iż 11 sierpnia 2025 r. komenda wojewódzka PSP otrzymała z komendy głównej skargę, złożoną przez funkcjonariusza oleckiej jednostki.

- Skarga dotyczyła m.in. zarzutu mobbingu i nękania funkcjonariuszy oraz zmuszania funkcjonariuszy do prac niezgodnych z zakresem obowiązków – tłumaczy nadbryg. mgr inż. Michał Kamieniecki.

Kilka dni po otrzymaniu sygnału (18-19 sierpnia) w Komendzie Powiatowej PSP w Olecku miała zostać przeprowadzona kontrola przez zespół warmińsko-mazurskiego komendanta, w trybie uproszczonym. Po dokonaniu czynności, stwierdzono jednak, że wspomniana skarga była bezzasadna.

- Kontrola nie wykazała stosowania nacisków służbowych wobec funkcjonariuszy. Przeniesienia pomiędzy zmianami służbowymi odbywały się zgodnie z potrzebami organizacyjnymi jednostki i nie nosiły znamion działań nieuzasadnionych. Decyzje w tym zakresie podejmowane były m.in. w związku z odejściami funkcjonariuszy na zaopatrzenie emerytalne, koniecznością utrzymania na każdej zmianie odpowiedniej liczby dowódców oraz kierowców posiadających wymagane uprawnienia, a także zabezpieczeniem obecności ratowników medycznych. Przy dokonywaniu rotacji uwzględniono również posiadane doświadczenie zawodowe oraz indywidualne predyspozycje strażaków, aby każda zmiana była w pełni zdolna do powierzonych zadań. Nie odnotowano również przypadków wstrzymywania bądź przesuwania awansów w stopniach służbowych – punktuje warmińsko-mazurski komendant.

Nadbryg. mgr inż. Michał Kamieniecki dodał również, iż pojawiły się zarzuty utrudniania oraz odmów kierowania funkcjonariuszy na szkolenia grupy wodno-nurkowej i wyjaśnił, że „zgodnie z Rozkazem nr 17/2025 z dnia 26 marca 2025 r., grupa wodno-nurkowa funkcjonująca przy jednostce, została rozwiązana”.

Zarzuty o dyskredytowanie i groźby nie znalazły potwierdzenia

Nie potwierdzono też przypadków działań, mających na celu zniechęcenie strażaków do zgłaszania nieprawidłowości oraz szeregu innych zarzutów.

- Nie odnotowano zdarzeń polegających na pomawianiu lub dyskredytowaniu podwładnych w obecności osób trzecich, przedstawicieli innych komend PSP czy instytucji zewnętrznych. W toku czynności nie potwierdzono uporczywego podważania kompetencji funkcjonariuszy ani stosowania podniesionego głosu, jako formy nacisku. Nie stwierdzono także przypadków publicznego ośmieszania czy izolowania poszczególnych osób. Brak jest również podstaw do uznania, że funkcjonariuszom grożono konsekwencjami służbowymi za odmowę wykonywania poleceń wykraczających poza ich zakres obowiązków – czytamy w odpowiedzi.

Remonty w czasie służby. Dobrowolność czy obowiązek?

Warmińsko-mazurski komendant wojewódzki PSP podkreślił też, że w Państwowej Straży Pożarnej funkcjonuje procedura antymobbingowa, umożliwiająca każdemu funkcjonariuszowi zgłoszenie podejrzenia wystąpienia nadużyć. Jak wynika z dokumentacji, w połowie czerwca 2024 r. funkcjonariusze Komendy Powiatowej PSP w Olecku brali udział w szkoleniu dotyczącym danej materii.

Nadbryg. mgr inż. Michał Kamieniecki odniósł się też do zarzutu zmuszania funkcjonariuszy do wykonywania prac remontowych i budowlanych, przyznając, że w czasie pełnienia służby strażacy faktycznie podejmowali się takowych działań.

- Zadania te wykonywali wyłącznie strażacy, którzy wyrazili chęć udziału w tego rodzaju czynnościach – nie miały one charakteru obowiązkowego. Należy podkreślić, że prowadzone prace nie odbywały się kosztem zajęć szkoleniowych, ćwiczeń ani planowanego doskonalenia zawodowego. Proces doskonalenia przebiegał zgodnie z przyjętym harmonogramem i nie został w żaden sposób ograniczony. Mogły wystąpić jedynie sytuacje, w których planowane ćwiczenie zostało przesunięte na inną godzinę, co jednak nie wpłynęło na jego realizację ani zakres – argumentuje.

Zaproszenia bez odpowiedzi

W nadesłanym stanowisku komendant poinformował także o kierowaniu zaproszeń do międzyzakładowej organizacji związkowej, funkcjonującej zarówno w Komendzie Powiatowej PSP Olecku, jak również w Komendzie Powiatowej PSP w Gołdapi, do podjęcia dialogu i wspólnego spotkania organizacji międzyzakładowej, komendanta wojewódzkiego i wszystkich strażaków oraz pracowników cywilnych ww. komend powiatowych. Międzyzakładowa organizacja związkowa miała jednak nie odpowiedzieć na takowe zaproszenia.

Do żadnego mobbingu w komendzie nie dochodziło”

Warmińsko-mazurski komendant wojewódzki PSP przyznał również, że w Sądzie Rejonowym w Ełku (Wydział Pracy) prowadzone było postępowanie z powództwa funkcjonariusza Komendy Powiatowej PSP w Olecku o uznanie zdarzenia za wypadek w pracy oraz stosowanie mobbingu i dyskryminacji w pracy, czego skutkiem miała być utrata zdrowia. Ostatnia rozprawa sądowa odbyła się 3 lutego 2026 r.

- Na rozprawie w dniu 16 lutego br. został ogłoszony wyrok, w którym odrzucono oskarżenia stwierdzając, że do żadnego mobbingu w komendzie nie dochodziło. Czekamy na pisemne potwierdzenie wyroku – pisze Kamieniecki.

Spotkanie z funkcjonariuszami i konsultacje z psychologiem

W dalszej części pisma, czytamy, że warmińsko-mazurski komendant wojewódzki PSP spotkał się 8 lutego z funkcjonariuszami oleckiej jednostki, którzy „w swobodnej rozmowie” mieli nie potwierdzić poruszanych zarzutów.

- Wręcz przeciwnie, jasno wskazali, że jest w komendzie 2-3 funkcjonariuszy, którzy nie potrafiąc dostosować się do obowiązujących zasad etyki i norm współżycia społecznego, przynoszą wstyd komendzie. W związku z trudną sytuacją interpersonalną w Komendzie Powiatowej PSP w Olecku, w celu dostosowania działań wspierających funkcjonowanie pracowników w zespole i realizację zadań służbowych, Warmińsko-Mazurski Komendant Wojewódzki PSP polecił przeprowadzenie konsultacji z psycholog Komendy Wojewódzkiej PSP w Olsztynie. Odbyły się trzy spotkania w listopadzie i grudniu zeszłego roku z psycholog w Komendzie Powiatowej PSP w Olecku. Efektem jest raport, który na początku marca bieżącego roku zostanie omówiony z funkcjonariuszami KP PSP w Olecku. Analiza raportu również nie potwierdza stawianych zarzutów – podsumował nadbryg. mgr inż. Michał Kamieniecki.

Kolejne zarzuty byłego komendanta PSP

Warto wspomnieć, że 17 lutego były komendant główny PSP, gen. bryg. Andrzej Bartkowiak po raz kolejny poruszył w swoich mediach społecznościowych temat PSP, a także MSWiA. Tym razem sprawa dotyczyła „ogromnej awarii” czujników dymu.

- Niestety dochodzą mnie niepokojące informacje z całej Polski: czujniki dymu, które miały ratować życie i ostrzegać o zagrożeniu pożarowym – rozdawane w ramach akcji MSWiA i PSP z Radiem ZET – po prostu nie działają. Mamy do czynienia z ogromną awarią. Jeśli to prawda, sprawa musi być natychmiast nagłośniona. Nie ma tu miejsca na kompromisy! - napisał za pośrednictwem portalu X.

Komenda Główna PSP odpowiada bez ogródek

19 lutego do tematu odniosła się Państwowa Straż Pożarna, publikując w mediach społecznościowych następujący komunikat:

STOP DEZINFORMACJI!

W związku z kolejnymi sygnałami płynącymi ze strony społeczeństwa, zaniepokojonego kłamliwymi informacjami, jakie w ostatnich dniach są rozpowszechniane przez byłego komendanta PSP pana Andrzeja Bartkowiaka, kierownictwo Komendy Głównej PSP oraz środowisko strażackie wyraża zdecydowany sprzeciw oraz jednoznaczny opór wobec rozpowszechnianiu w szeroko rozumianej przestrzeni publicznej nieprawdziwych i niczym niepopartych informacji, powodujących destabilizację, niepokój oraz mających wpływ na poczucie bezpieczeństwa społecznego.

Prowokowanie, rozpowszechnianie, a w szczególności tworzenie i inspirowanie takich informacji – tym bardziej z ust pana Andrzeja Bartkowiaka, byłego Komendanta Głównego PSP, który winien mieć świadomość, czym może grozić takie wprowadzanie obywateli w błąd – jest zachowaniem nieakceptowalnym oraz co najmniej niestosownym i niegodnym byłego funkcjonariusza PSP.

Prowadzona przez całe środowisko strażaków akcja ma na celu poprawę bezpieczeństwa, a wszelkie komentarze niepoparte faktami budzą niepotrzebny niepokój społeczny. W ten sposób powstają kłamliwe informacje w serwisie X, które następnie są rozpowszechniane szerzej.

Dziś w sposób szczególny całe nasze społeczeństwo potrzebuje bezpieczeństwa, a nie chaosu i dezinformacji.

Bezpieczeństwo obywateli to nie temat do politycznych wystąpień ani autopromocji. Publiczne podważanie sprawdzonych systemów bez dowodów jest nie tylko nieuczciwe, ale i szkodliwe.

Galeria

Komentarze (4)

Dodaj swój komentarz

  • Pioter 2026-03-09 12:52:24 145.237.*.*
    Wierzchołek góry lodowej.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 2
  • Kierowniczka 2026-03-08 17:56:31 2a02:2a40:45f4:*
    Szkoda że nic nie pisaliście o spawie mobbingu w SW w Olsztynie , zamiatania spraw pod dywan i przeniesienia dyrektora na inne stanowisko dyrektorskie w innej jednostce . Dalej ręka rękę myje ?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 1
  • Ewita 2026-03-08 17:09:47 45.134.*.*
    Przecież strażak 3/4 dnia i 90% roku nic nie robi. Siedzi i nic nie robi. Skoro pani w Żabce jest ekspedientka, kelnerem, magazynierem, ochroniarzem i policjantem w jednym za najniższa krajowa. Czym różni się od strażaka? Powinien strażak w czasie pracy mieć zwiększony zakres obowiązków i koniecznie pomagać w Nabożeństwach Bożych dostarczać dzieci do gwałtów czy rytuałów, zbierać i przynosić pieniądze. Świętość Boza ma żyć bez pracy w marmurze i złocie. Od pracy są niewolnicy z numerem niewolnika pesel. Skoro Bóg tak zadecydował jest to niepodważalnie Święte!!! Amen
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 4