18 marca br. Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) uruchomił odcinkowy pomiar prędkości na S51 między węzłem Olsztyn Południe a węzłem Olsztynek Wschód. To w sumie 13,3 km. Dozwolona prędkość dla samochodów osobowych to 120 km/h, a dla ciężarówek 80 km/h.
OPP pozwala zmierzyć średnią prędkość pojazdu na danym fragmencie drogi. System oblicza ją na podstawie czasu przejazdu między początkiem a końcem monitorowanego odcinka. Jeśli kierowca przekroczy dozwoloną prędkość, sygnał trafia do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD).
Okazuje się, że tylko od 18 do 31 marca na S51 między Olsztynem a Olsztynkiem OPP wykrył 1341 wykroczeń przekroczenia dozwolonej prędkości – przekazał redakcji Olsztyn.com.pl zespół do spraw informacji i komunikacji GITD.
Należy się spodziewać, że wraz z rosnącą świadomością kierowców, że na omawianym odcinku należy zdjąć nogę z gazu, dynamika wykroczeń będzie spadać. Widzimy to doskonale na przykładzie systemu Red Light w rejonie skrzyżowania al. Sikorskiego, ul. Tuwima i ul. Synów Pułku w Olsztynie.
Charakterystyczne żółte kamery zadebiutowały w stolicy regionu wraz z początkiem 2024 roku. Tylko w ciągu pierwszego miesiąca funkcjonowania zarejestrowały ponad 430 wykroczeń. Do 30 kwietnia raportowano już o 1267 naruszeniach. Najnowsze dane pokazują, że dynamika „wpadek” z początku działania systemu wyhamowała.
W pierwszym kwartale 2026 roku Red Light przy Galerii Warmińskiej zarejestrował „tylko” 362 wykroczenia, polegające na niezastosowania się przez kierujących do czerwonego światła. W trakcie trzech miesięcy tego roku doszło więc do mniejszej liczby naruszeń, niż w ciągu pierwszego miesiąca działania systemu dwa lata temu.
Czytaj więcej
Mierzą prędkość na S7 w regionie. Pod nadzorem kamer kolejne 11,5 km
Fotoradary, OPP i Red Light na Warmii i Mazurach. Te urządzenia łapią najczęściej











Komentarze (3)
Dodaj swój komentarz