Miejskie przedszkola kuszą ofertą, a dzieci ubywa
Miejskie placówki dysponują 2993 miejscami dla najmłodszych. Rodzice, wybierając dla swoich pociech przedszkola publiczne, ponoszą koszty związane głównie z pobytem malucha, które oscylują w granicach 150 zł miesięcznie i wyżywieniem – ok. 200 zł miesięcznie. Nie obowiązuje wpisowe czy dodatkowe opłaty a nieobecności dziecka.
- To przestrzeń, w której dzieci rozwijają się poprzez zabawę, zdobywają nowe umiejętności i czują się bezpiecznie. To dobry początek edukacyjnej drogi i pewny wybór dla rodziców – przekonywała w trakcie tegorocznej rekrutacji zastępczyni prezydenta Olsztyna, Sylwia Rembiszewska-Piątek.
Maluchy przed ukończeniem 5. roku życia mają zagwarantowane pięć bezpłatnych godzin opieki dziennie. W przypadku sześciolatków codzienna edukacja przedszkolna jest całkowicie bezpłatna. Miasto honoruje także Kartę Dużej Rodziny.
Warto również wspomnieć, że jako atut miejskie placówki wskazują posiadanie własnych kuchni, w których posiłku przygotowuje się ze świeżych produktów. Dzienny koszt wyżywienia przedszkolaka wynosi od 7 do 12 zł.
- Menu jest zdrowe, zbilansowane i dostosowane do potrzeb najmłodszych – informują przedstawiciele ratusza.
Wszystkie przedszkola posiadają też własny plac zabaw. Zaletą są również sale, w których przebywają dzieci. Pomieszczenia wyposażone są bowiem w sprzęt multimedialny i sportowy, nowoczesne pomoce naukowe oraz różnorodne zabawki. W wielu placówkach znajdują się także sale gimnastyczne, pracownie integracji sensorycznej czy gabinety terapeutyczne.
Setki wolnych miejsc mimo rekrutacji uzupełniającej
Mimo wskazanych korzyści, tegoroczna rekrutacja pokazała, że zainteresowanie miejscami w miejskich przedszkolach jest znacznie niższe, niż liczba przygotowanych miejsc. Na rok szkolny 2026/2027 dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat było ich bowiem 860.
Podstawowy nabór rozpoczął się pod koniec lutego i trwał do 10 marca. Po jego zakończeniu wolnych pozostawało aż 470 miejsc. Kolejno uruchomiono rekrutację uzupełniającą, która trwała do 27 maja.
Jedyna nadzieja w 2,5 latkach?
Jak przekazał mediom rzecznik prasowy ratusza, Patryk Pulikowski, po zakończeniu naboru dodatkowego, do dyspozycji wciąż pozostawały aż 393 miejsca. Reprezentant urzędu miasta zaznaczył jednak, że liczba może jeszcze ulec zmianie, jeśli dyrektorzy poszczególnych placówek zdecydują się na przyjmowanie... 2,5 latków.
Od niedoboru do nadwyżki w kilka lat. Czy sytuacja wpłynie na „przedszkola za złotówkę”?
Co istotne, jeszcze kilka lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Miasto mierzyło się bowiem z niedoborem miejsc w publicznych przedszkolach. W odpowiedzi na taki stan rzeczy uruchomiono system tzw. „przedszkoli za złotówkę”. Przypomnijmy, że są to niepubliczne placówki, otrzymujące od miasta pełne finansowanie, dzięki czemu rodzice ponoszą jedynie symboliczną opłatę za dodatkowy czas opieki ponad ustawowe, wspomniane pięć bezpłatnych godzin.
Póki co nie wiadomo, czy mniejsze zainteresowanie miejscami w publicznych placówkach, wpłynie na dalsze funkcjonowanie przytoczonego rozwiązania. [Czytaj też: „Przedszkola konkursowe” pod lupą. Miasto szuka oszczędności, rodzice obawiają się wzrostu kosztów]
Miasto szykuje się na demograficzne wyzwania
Obecnie ratusz analizuje wyniki rekrutacji uzupełniającej. Możliwe więc, że kolejnym krokiem będzie podjęcie decyzji w danym zakresie.
W ostatnich latach doszło do znacznych zmian w liczbie dostępnych miejsc w olsztyńskich przedszkolach. Dla porównania, w roku szkolnym 2024/2025 w placówkach publicznych i niepublicznych było łącznie 4825 miejsc. Rok później liczba zmniejszyła się do 3582. Nawet wówczas nie udało się wykorzystać dostępnej puli.
Urząd miasta podkreśla, że dostosowywanie sieci przedszkoli do zmieniającej się liczby dzieci, musi odbywać się stopniowo. Dotychczas ograniczono przede wszystkim listę miejscowych oddziałów oraz zamknięto placówki, których stan techniczny nie pozwalał na dalsze funkcjonowanie. Dzieci uczęszczające do przedszkoli przy ul. Pana Tadeusza oraz Pieniężnego otrzymały miejsca w innych, pobliskich punktach.
Czytaj również:










Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz