Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
11.07.2026 Benedykta, Kaliny, Olgi Pogoda 14/19

"Scam, oszustwo." Klienci nie przebierają w słowach na temat paczek-niespodzianek. Jak się chronić?

Dominika Wrotek ·
"Scam, oszustwo." Klienci nie przebierają w słowach na temat paczek-niespodzianek. Jak się chronić?
Takie stoisko można znaleźć na targowisku przy ul. Grunwaldzkiej w OlsztynieFot. Paweł Michno / Olsztyn.com.pl

Podobieństwo do gier hazardowych, nutka tajemniczości i dostępność dla każdego - to wszystko składa się na sukces tzw. paczek-niespodzianek. Pakunki o nieokreślonej zawartości, najczęściej w atrakcyjnych cenach opanowały polskie targowiska. Ale czy sprzedaż “kota w worku” jest zgodna z prawem? I czy kupując takie paczki, klienci nie stają się ofiarami tzw. scamu?

reklama

Paczki-niespodzianki to trend, który od kilku lat zyskuje na popularności. Pakunki z niewiadomą zawartością rozbudzają apetyt kupujących, którzy liczą na to, że wydając małe kwoty, w paczkach znajdą wartościowe przedmioty. Przesyłki można kupić nie tylko w internecie, ale coraz częściej - także na stoiskach w turystycznych lokalizacjach, czy lokalnych rynkach. Uliczni sprzedawcy twierdzą, że oferują nieodebrane przesyłki kurierskie lub zwroty z dużych platform sprzedażowych. Na stoiskach pojawiają się nawet nazwy konkretnych przewoźników lub firm, z których mają pochodzić paczki.

Mystery boxy i palety

Rodzi się jednak pytanie, jakie jest rzeczywiste pochodzenie tajemniczych pakunków. Na pewno część ulicznych sprzedawców zwęszyła interes i samemu kupuje różne, drobne przedmioty w niskich cenach (np. na chińskich platformach sprzedażowych) i pakuje je do paczek - szczególnie widać to na stoiskach, na których paczki są w identycznych foliach, bez żadnych etykiet.

Takie stoisko znajduje się w centrum Mikołajek
Fot. Czytelnik Olsztyn.com.pl

Możliwe jednak, że część sprzedawców pozyskała przedmioty rzeczywiście - jak podają - ze zwrotów czy nieodebranych przesyłek. W sieci bez problemu kupić można "mystery boxy" lub palety pochodzące np. z tzw. “nadwyżek z Amazona”. Paczki najczęściej są odsprzedawane w zbiorczych opakowaniach (nie wiadomo co konkretnie się kupuje i ile dokładnie sztuk liczy box), a nie pojedynczo. Cena za box zaczyna się od 500 zł.

Jak czytamy na stronie jednego z takich dystrybutorów, na palecie czy w boxie można znaleźć m.in. elektronikę, produkty do domu czy małe AGD. Sprzedawcy zaznaczają jednak, że “część rzeczy może być nowa, część otwarta, część niekompletna, a część może wymagać testowania lub naprawy.” Pytanie więc, czy później takie niekompletne czy niedziałające produkty trafiają do ostatecznego klienta.

W praktyce - jak informują użytkownicy w Internecie, którzy zdecydowali się na zakup takich pakunków - z reguły okazuje się, że zawartość nie jest wartościowa, rzeczy często są zniszczone (np. porysowane etui do telefonu), a na opakowaniach nie ma żadnych etykiet, mogących sugerować, że to rzeczywiście przesyłki, które nie dotarły do docelowych odbiorców lub zostały zwrócone do sprzedawców. Niektórzy internauci nie przebierają w słowach i jawnie mówią o “oszustwie” i “scamie”.

Czy to legalne?

Jak więc należy rozpatrywać tego typu działalność w świetle prawa? Przede wszystkim temat nie jest szeroko uregulowany prawnie, co może budzić wątpliwości w zastosowaniu odpowiednich przepisów, szczególnie podatkowych. Zdaniem adwokata Marcina Kotowskiego z Kancelarii Adwokackiej Marcin Kotowski i Współpracownicy, sprzedaż paczek-niespodzianek na ulicy należy umieścić w sferze swobody prowadzenia działalności gospodarczej: - Taka działalność będzie kwalifikowała się jako działalność gospodarcza, jeżeli jest wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły.

Zgodnie z prawem, taka działalność powinna zostać opodatkowana stosownie do obowiązujących przepisów podatkowych. Wątpliwości może budzić jednak dobranie prawidłowej stawki do sprzedawanego produktu. - Należałoby zastosować tutaj stawkę odpowiednią do zawartości paczki, jednak nie znając zawartości paczki należałoby przypisać stawkę podstawową 23%. W pewnych sytuacjach, przy małej skali działalności, można również skorzystać ze zwolnienia z VAT. Jednak jest to temat nieoczywisty, gdyż są towary objęte podatkiem VAT nawet przy małym obrocie - precyzuje adwokat Kotowski.

Sprzedawcy z targowiska w Olsztynie na swoim stoisku posługują się oficjalnymi logotypami firm.

Jest jeszcze jedna możliwość rozliczenia tego typu działalności. Jeśli ma ona nieduży rozmiar, może być wykonywana w ramach tzw. działalności nierejestrowanej. - Jako działalność nierejestrowaną możemy rozpatrywać działalność, z której kwartalne przychody nie przekraczają 225% kwoty minimalnego wynagrodzenia brutto za pracę, czyli aktualnie kwoty 10 813,50 zł - mówi Marcin Kotowski.

Adwokat dodaje, że względu na podobieństwo do gier losowych, sprzedażą paczek-niespodzianek wkrótce mogą szerzej zainteresować się także organy skarbowe. Jeżeli tak się stanie, wkrótce może ona zacząć podlegać bardziej szczegółowym obwarowaniom. 

Niezadowolony klient - czy prawo go chroni?

Wątpliwą kwestią są także prawa klienta na wypadek chęci zwrotu lub reklamacji towaru. Jak wyjaśnia mecenas Kotowski, w przypadku paczek-niespodzianek obowiązują ogólne zasady przy sprzedaży towarów konsumentom, z tą różnicą, iż konsument dopiero po zakupie dowiaduje się jakiego rodzaju towar kupił. 

- Konkretne warunki sprzedaży mogą być określone przez strony, jednak muszą być zgodne np. z przepisami chroniącymi konsumenta. Przykładowo: jeżeli w paczce będzie suszarka, to sprzedający będzie odpowiedzialny z tytułu przepisów o rękojmi wobec kupującego, jeżeli ta suszarka się popsuje. W przypadku sprzedaży na straganach, nie ma konieczności określania procedury zwrotu czy reklamacji, gdyż będą obowiązywały tutaj ogólne przepisy prawa - tłumaczy adwokat.

Oczywiście możliwość zwrotu czy skorzystania z rękojmi towaru będzie możliwa tylko, jeżeli sprzedawca zaewidencjonował transakcję na kasie fiskalnej, wydał nam paragon i zachowaliśmy go, ponieważ jest to jedyny dowód na to, że doszło do zawarcia umowy kupna-sprzedaży.

Chętnych na zakup paczek w atrakcyjnych cenach nie brakuje

Logotypy bez zgody

Kolejnym kontrowersyjnym zagadnieniem jest widoczne na zdjęciach zrobionych przez naszych Czytelników i fotoreportera Olsztyn.com.pl posługiwanie się przez sprzedawców logotypami przewoźników i platform sprzedażowych. Korzystanie z nich bez zgody narusza znak towarowy danej firmy, dlatego sprzedawcy, wywieszając banery z takimi logotypami łamią prawo.

- Dopuszczalnym będzie natomiast informowanie o pochodzeniu paczek np. od konkretnego kuriera poprzez podanie jego nazwy, nawet skróconej firmy kurierskiej, ale bez używania jego zarejestrowanego znaku towarowego - mówi mecenas Kotowski. - W praktyce jednak trudno wyobrazić sobie realnie praktyczną możliwość dochodzenia przez duże firmy roszczeń od osób sprzedający na targowiskach, z uwagi na tymczasowość takich stoisk i łatwość ich likwidacji.

Podsumowując, paczki-niespodzianki lepiej traktować jako turystyczną atrakcję i ciekawostkę, niż jako szansę na realny zakup wartościowego przedmiotu w atrakcyjnej cenie. Jeżeli towar okaże się niepełny lub wadliwy, to dochodzenie roszczeń od sprzedającego może okazać się bardzo problematyczne. Dlatego zapewne większość niezadowolonych kupujących “chowa dumę do kieszeni” i nie walczy o zwrot kwoty zakupu tajemniczej paczki. To jednak sprawia, że interes sprzedających nadal się kręci, a potencjalni chętni na zakup mystery-boxów zawsze się znajdą.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.

Proponowane artykuły