Dziś jest: 30.04.2026
Imieniny: Donaty, Mariana, Tamary
Data dodania: 2026-04-30 14:31

Aleksandra Laskowska

„Z widokiem na Polskę…”. Magdalena Rigamonti i Marcin Terlik – dziennikarze Onetu i autorzy przejmujących reportaży - w Olsztynie [ZDJĘCIA]

„Z widokiem na Polskę…”. Magdalena Rigamonti i Marcin Terlik – dziennikarze Onetu i autorzy przejmujących reportaży - w Olsztynie [ZDJĘCIA]
Spotkanie z dziennikarzami i autorami reportaży M. Rigamonti i M. Terlikiem w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie
Fot. Aleksandra Laskowska / Olsztyn.com.pl

W środę, 29 kwietnia, w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie odbyło się spotkanie z Magdaleną Rigamonti i Marcinem Terlikiem – dziennikarzami Onetu i współautorami książki pt. „Z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB”. Wydarzenie przyciągnęło liczne grono uczestników.

reklama

Historie o tożsamości i granicach

Pozycja pt. „Z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB” to zbiór reportaży, dotyczących polskiej tożsamości i relacji z państwami ościennymi. Autorzy z głęboką dociekliwością analizują geopolityczne lęki i nadzieje, szukając tym samym odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu przeszłość kształtuje nasze „tu i teraz”.

Magdalena Rigamonti i Marcin Terlik 

- Pomysł na tę książkę powstał w redakcji Onetu, po tym jak kolega pojechał kilka razy do Czech i na Słowację i przywiózł stamtąd bardzo fajne reportaże. Te historie ciekawiły też naszych czytelników, więc powstał pomysł ze strony naszych wydawców, żeby pójść krok dalej i napisać książkę – wyjaśniał podczas spotkania Marcin Terlik.

Reportaż z pogranicza „najbliższej” Rosji

Dziennikarz i absolwent II Liceum Ogólnokształcącego im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego w Olsztynie, stworzył obszerny reportaż dotyczący Rosji i jej pogranicza z Polską (mieszkańców obwodu królewieckiego).

- Jestem z Olsztyna, więc pomyślałem, że mógłbym spróbować napisać o tej Rosji, ale nie tej wielkiej, moskiewskiej, tylko naszej najbliższej – królewieckiej czy kaliningradzkiej. Po długiej burzy mózgów podjęliśmy decyzję, żeby jednak tam nie jechać, nie przekraczać tej granicy, bo to zbyt ryzykowne w obecnej sytuacji. Rozmawiałem z Rosjanami mieszkającymi w Polsce i w Rosji. Ale chciałem też napisać o tym z mojej perspektywy – osoby, która wychowała się najbliżej tej granicy – wspominał.

Między bliskością a napięciem

Jak relacjonował Terlik, jego zagraniczni rozmówcy wielokrotnie Polskę. Nie tylko w celach handlowych czy zakupowych, ale również na wakacje i wycieczki – oczywiście ci, którzy mogli sobie na to pozwolić.

- Nie byłem świadomy, że rosyjskie grupy dzieci przyjeżdżały np. na Mazury na obozy. W Polsce organizowali też osiemnastki. To była atrakcja – tłumaczył.

Dziennikarz opowiedział również o obecnych, napiętych relacjach polsko-rosyjskich, podkreślając jednak, że część bohaterów jego reportażu deklarowała uodpornienie na propagandę.

Trudna historia i osobisty wątek Magdaleny Rigamonti – reportaż o Wołyniu

Kolejno o swoim tekście, poświęconym Wołyniowi, opowiedziała Magdalena Rigamonti – pochodząca z Pieniężna absolwentka IV Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Olsztynie. Dziennikarka zaznaczyła, że mimo pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, postanowiła odwiedzić dany teren. Co ciekawe, nie była to jej pierwsza podróż na Wołyń. Jak wspomniała, wcześniejsze, częste wyjazdy, związane były ze zbieraniem materiałów do książki pt. „Echo”.

Rigamonti odniosła się także do czasu, w którym zakiełkowała w niej myśl, aby stworzyć reportaż o tej części Ukrainy. Było to w 2025 r., po rozmowie z historykiem, który zachęcał ją do zgłębienia tematu.

- Pomyślałam, że skoro historycy chcą rozmawiać, to na pewno i zwykli ludzie, a to oznacza, że politycy też muszą – wskazała, dodając, że w rozdziale poświęconym Wołyniowi, zawarła także wątki dotyczące jej polsko-ukraińskiej rodziny.

Boimy się waszych konfederatów”

Dziennikarka opowiedziała także o postrzeganiu Polaków przez Ukraińców – bohaterów reportażu.

- Mówili: „boimy się waszych konfederatów”. Tylko pamiętajmy – oni też mają swoich konfederatów – podkreśliła. Zwróciła przy tym uwagę, że po wybuchu wojny do Polski przyjechało około 7,5 mln Ukraińców, z czego obecnie mieszka tu około 2 mln.

Wojenne realia, Szczurkowo i duże zainteresowanie czytelników

Podczas spotkania poruszono także m.in. wątki propagandy antyukraińskiej czy brutalnych działań Rosjan. Przywołano również historię Szczurkowa – przygranicznej wsi „podzielonej na pół”. Według jednej z anegdot Stalin wytyczył granicę, odrysowując ją na mapie własnym kciukiem.

Spotkanie przyciągnęło liczne grono odbiorców, którzy nie tylko słuchali opowieści autorów, ale także chętnie kupowali dostępne na miejscu egzemplarze książki.

Autorami pozostałych reportaży, które znalazły się w tytule, są: Witold Jurasz, Katarzyna Barczyk-Sikora, Monika Waluś, Tomasz Mateusiak, Diana Wawrzusiszyn oraz Alicja Staszak.

Nasze artykuły także w Onecie

Przypomnijmy, że artykuły Regionalnego Portalu Warmii i Mazur www.Olsztyn.com.pl – jako jedynego medium w Polsce północno-wschodniej – publikowane są regularnie na łamach Onetu – nierzadko trafiają na stronę główną serwisu.

 

 

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • Ruda 2026-04-30 15:42:00 109.243.*.*
    Dlaczego człowiek dowiaduje się o takich wydarzeniach po fakcie? Informacji w przestrzeni publicznej brak...
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0