Olsztyn.com.pl Regionalny Portal Warmii i Mazur Zgłoś temat
Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu

Szpital w Bartoszycach z rekordowym zadłużeniem. Nie przeszkadza to jednak, by lekarze zarabiali 100 tys. zł na miesiąc

Dominika Wrotek ·
Szpital w Bartoszycach z rekordowym zadłużeniem. Nie przeszkadza to jednak, by lekarze zarabiali 100 tys. zł na miesiąc
Szpital powiatowy w BartoszycachFot. archiwum Olsztyn.com.pl

Połączenie kluczowych oddziałów szansą na dalsze funkcjonowanie szpitala w Bartoszycach. Placówka jest obecnie jest najbardziej zadłużoną w województwie ze zobowiązaniami sięgającymi prawie 100 mln zł. W tle są jednak rekordowe zarobki lekarzy w jednostce - wynoszące ponad 100 tys. zł za miesiąc na najlepiej opłacanych stanowiskach.

O trudnej sytuacji Szpitala Powiatowego im. Jana Pawła II w Bartoszycach informowaliśmy już wcześniej. W lutym władze placówki wraz z starostą powiatu bartoszyckiego rozmawiały o ratunku dla szpitala z minister zdrowia, Jolantą Sobierajską-Grendą. Zaapelowano również do Ministerstwa Finansów o wzmocnienie możliwości działania resortu zdrowia tak, by zadłużone szpitale, takie jak bartoszycki, miały szansę na utrzymanie ciągłości świadczeń zdrowotnych. Czytaj więcej: Szpital powiatowy w Bartoszycach w finansowej zapaści. 100 mln zł długu i apel o ratunek. „Czy przetrwamy? Dziś nie wiem”

Trzy oddziały w jednym

Teraz jest szansa na to, by jednostka w Bartoszycach działała dalej. Rozwiązaniem ma być połączenie Oddziału Chorób Wewnętrznych z Salą Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego, Oddziału Chorób Płuc i Oddziału Nefrologicznego, do którego dojdzie 1 sierpnia. Jak w rozmowie z Polską Agencją Prasową powiedziała Beata Rewucha, naczelna pielęgniarka tego szpitala, w związku z konsolidacją ubędzie 10 łóżek, a 6 pielęgniarek zostanie przeniesionych do pracy na innych oddziałach. Zachowana zostanie stacja dializ, która działać będzie od poniedziałku do soboty.

Jak tłumaczą przedstawiciele placówki, konsolidacja nie jest wyborem, a “konsekwencją problemów, z którymi szpital mierzy się od lat”. - Musimy powiedzieć to otwarcie: przyszedł czas na odważne decyzje. Przez wiele lat próbowano utrzymać dotychczasowy model funkcjonowania szpitala, choć realia wokół nas całkowicie się zmieniły. Dziś nie możemy już udawać, że nic się nie dzieje. Utrzymanie status quo nie jest możliwe. Teraz nie walczymy o zachowanie obecnej struktury, ale o utrzymanie szpitala - przyznała w rozmowie z PAP dyrektor szpitala, Beata Deka.

Lekarzy brakuje, pracujący kasują krocie

Największą bolączką bartoszyckiej placówki są obecnie braki kadrowe. Mimo że - jak powiedziała Beata Rewucha - szpital na wszelkie sposoby szukał lekarzy do pracy, to nikt się nie zgłosił. Pielęgniarka tłumaczyła dziennikarzom, że Bartoszyce to małe miasto, położone kilka kilometrów od rosyjskiej granicy i nie ma tłumów do chętnych do pracy w tej lokalizacji.

Sytuacja jest na tyle absurdalna, że tym lekarzom, którzy zdecydowali się na pracę w Bartoszycach, szpital zmuszony jest płacić rekordowe stawki. W ten sposób na konto specjalisty ortopedii i traumatologii narządu ruchu co miesiąc wpływa 113 tys. zł, lekarza nefrologa -  105 tys. zł, a specjalisty chirurga - 90 tys. zł.

Zdaniem zarządzających szpitalem, wysokie stawki wynikają z tego, że “dziś w służbie zdrowia to pracownik rządzi pracodawcą.” - Jeśli byśmy nie płacili takich stawek, to byśmy tych specjalistów nie mieli i wówczas nie byłoby oddziałów - skomentowała Beata Rewucha w wywiadzie dla PAP.

Konsolidacja koniecznością, nie wyborem

Obecnie na oddziale nefrologicznym zatrudnionych jest jedynie dwóch nefrologów, a na oddziale chorób płuc dyspozycyjny w pełnym wymiarze godzin jest jeden specjalista. To uniemożliwia samodzielną pracę tych oddziałów (np. by nefrologia działała prawidłowo, powinno być tam zatrudnionych na stałe 4-5 specjalistów z tego zakresu), dlatego konsolidacja jest konieczna.

Szpital w Bartoszycach stara się także o finansowanie z NFZ, co ma zapewnić płynność działania placówki w kolejnych miesiącach. Przed przyznaniem środków będzie musiał przejść tzw. autoryzację. Konsolidacja kluczowych oddziałów ma - zdaniem przedstawicieli bartoszyckiej jednostki - pomóc w uzyskaniu pozytywnej oceny w procesie autoryzacji.

Czy porodówka w Bartoszycach przetrwa?

Nad szpitalem im. Jana Pawła II krąży także widmo zamknięcia tutejszej porodówki. Od początku 2026 roku na Oddziale Położniczym na świat przyszła mniej niż setka dzieci. Z tej statystyki wynika, że na porodówce w Bartoszycach bywają dni, w których nie rodzi ani jeden noworodek.

Na razie oddział wciąż działa, ponieważ w 2025 roku po protestach posłów PiS, politycy koalicji rządzącej nie zgodzili się na jego likwidację. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że w 2024 roku resort zdrowia przedstawił projekt zmiany zasad kwalifikacji do tzw. sieci szpitali. W położnictwie i ginekologii decydować miała minimalna liczba porodów, którą ustalono na 400 rocznie. Jeżeli zmiany weszłyby w życie, to bartoszycki oddział (jak i wiele innych, mniejszych w regionie) nie spełniałby narzuconego pułapu opłacalności i musiałby zostać zlikwidowany. Czytaj więcej: Porodówki w regionie w niebezpieczeństwie? Wymogi ministerstwa spełniają jedynie Olsztyn i Elbląg

Nic nie wskazuje także na to, by liczba porodów miała nagle wzrosnąć. Od kilkunastu lat w całym kraju obserwowany jest malejący wskaźnik urodzeń. Według najnowszych prognoz demograficznych, przygotowanych przez resort finansów na potrzeby ZUS, w 2080 r. populacja naszego kraju spaść może aż o 10 mln i zatrzymać na poziomie 27,2 mln osób.

Źródło: własne, PAP

Komentarze (19)


  • werik 2026-07-24 19:48
    Ciekaw jestem ilu pacjentów na tych oddziałach jest z powiatu bartoszyckiego, ile ze skierowań z gabinetów prywatnych?
    Odpowiedz 4 4
  • Rodowity Olsztyniani 2026-07-24 11:46
    KOlejna POrażka
    Odpowiedz 6 5
  • Pioter 2026-07-24 08:21
    Czy nie widzicie, że to jest mafia kryta przez lokalnych i państwowych polityków. Doją ile się da. U mojej córki w klasie były 3 dziewczyny, których rodzice to lekarze. Oni latają na wakacje kilka razy w roku ale Japonia, Australia itp.
    Odpowiedz 5 4
  • OlnQ 2026-07-23 18:37
    Pytanie ile taki lekarz zarobi dla szpitala w miesiąc.
    Odpowiedz 8 4
  • Pacjent 2026-07-23 18:27
    Gdyby go ode mnie zależało to w jeden dzień bym poradził sobie z lekarzami ale widzę że to mafia ktorą też rozlicza mafia.
    Odpowiedz 9 4
  • Bartoszyczanka 2026-07-23 16:54
    Przecież od dwóch lub trzech lat w Bartoszycach rządzi PO, zatrudnili po znajomości panią dyrektor szpitala, która nie posiada żadnych kompetencji do prowadzenia szpitala. Tak jest w wielu placówkach w Bartoszycach i szykują się nowe konkursy na stanowiska dyrektorów, jestem pewna, że wygrają znajomki pani starosty. Nepotyzm pełną gębą.
    Odpowiedz 8 4
  • RAK 2026-07-23 15:32
    Te kominy płacowe to raczej chyba margines bo jakoś nie słyszę że to wszyscy lekarze tak zarabiają. Mała uwaga: Ktoś te stawki i te płace ustalał, podpisywał umowy, zatwierdzał. Gdzie teraz są ci tacy hojni decydenci? Może to tylko koryto dla wybranych?
    Odpowiedz 12 0
  • Marek 2026-07-23 13:16
    Banda złodziei i tyle. Jeden oddał pół miliona, a reszta ...? A potem skamlą w mediach, że nagonkę na nich urządzają. Naprawdę, odpychająca grupa
    Odpowiedz 17 2
  • Ola z Olina 2026-07-23 12:37
    Za czasów komuny lekarze musieli odpracować te najdroższe studia, dostawali przydział i w ten sposób nie było problemów ze znalezieniem lekarzy w szpitalach i przychodniach. Trzeba koniecznie do tego wrócić.
    Odpowiedz 21 2
  • Lady 2026-07-23 12:33
    Te stawki są tak absurdalne, że aż trudno w nie uwierzyć. Tym co je akceptowali to więzienie się należy
    Odpowiedz 20 2
  • Emeryt 2026-07-23 12:19
    Moze napiszesz ze zadluzenie 100mln zl powstalo za rzadu PiS I brano pozyczki w parabankach I dlatego szpital ma teraz takie problemy
    Odpowiedz 12 16
  • Obs. 2026-07-23 12:05
    A może inni lekarze nie zostali dopuszczeni do stołu. Może trzeba to sprawdzić?
    Odpowiedz 14 4
  • Okrągły stół 2026-07-23 11:49
    Nie mogę się doczekać kiedy moimi składkami będę zarządzać. Jawne okradanie społeczeństwa ciebie mnie czy babcie na emeryturze która została jej emerytura opodotwana!
    Odpowiedz 12 2

Przeczytaj także