O dramatycznej sytuacji finansowej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Działdowie informował w marcu portal NDZ24 (ndz24.pl). Jak wynika z artykułu, "to co dzieje się w placówce, dawno wymknęło się spod kontroli". Długi szpitala rosną z miesiąca na miesiąc. Jeszcze w połowie 2025 roku strata netto oscylowała wokół 3,5 mln zł, by pod koniec 2025 roku wynieść aż 8,4 mln zł. W tym okresie liczba zatrudnionych wzrosła o 19 dodatkowych osób, których pensje wygenerowały kolejne koszta.
Rosnące długi, w kasie pusto, a dyrektor pobiera prawie 40 tys. zł
To nie jedyne bulwersujące kwoty. Na 31 grudnia 2025 r., czyli dzień zamknięcia roku budżetowego, szpital wykazał, że w swoich zasobach w gotówce ma zaledwie… niecałe 10 tys. zł., a suma długów wymagalnych (czyli niezapłaconych faktur, których termin płatności upłynął) wynosi 20,8 mln zł.
Sytuację zaostrza to, że wynagrodzenie samego dyrektora szpitala - lek. med. Ireneusza Weryka, rośnie w zawrotnym tempie. Jak wynika z oświadczenia majątkowego lekarza za 2024 rok, w ciągu roku pobrał on ze szpitalnej kasy 458 447,75 zł - z tytułu sprawowania funkcji dyrektora oraz 491 168,73 zł - z tytułu umowy zlecenia jako lekarz w tej samej placówce. Z kolei w kolejnym - 2025 roku jego dochód z tytułu dyrektorskiej pensji wyniósł już bagatela 484 079,65 zł, a z tytułu umowy jako lekarz - 579 320,63 zł. W sumie to ponad milion złotych dochodu rocznie. Zarząd Powiatu Działdowskiego cyklicznie podejmuje uchwały ws. podnoszenia dyrektorskiej pensji - np. od sierpnia 2025 r. wynosiła ona 35 629,20 zł brutto, by w styczniu 2026 r. być już o tysiąc złotych wyższa.
Celem jest stabilizacja
Weryk funkcję dyrektora SPZOZ w Działdowie sprawuje nieprzerwanie od 2019 roku (w 2025 roku ponownie wygrał konkurs na dyrektora). Jak mówił w rozmowie z miesięcznikiem “Dzień Dobry Działdowo” w czerwcu 2025 roku, nadal pracuje nad docelową stabilizacją ekonomiczną placówki. - (…) Finanse jeszcze nie są ustabilizowane, ale wiemy co mamy zrobić i co musi się zmienić, aby do tego doszło. Infrastruktura wymaga jeszcze wielu działań inwestycyjnych. Nie załatwiona jest też do końca restrukturyzacja organizacyjna oraz stabilizacja kadrowa. Pomimo tego, że jest znacznie lepiej, niż w chwili obejmowania przeze mnie stanowiska, praca nad umacnianiem jednostki, stabilizacją i rozwojem musi trwać w sposób ciągły. Będziemy realizować naszą misję i wizję - zapowiedział.
W wywiadzie podkreślał, że jest świadomy niewypłacalności placówki. - Uporanie się z problemem zadłużania się jednostki to największy, niedokończony temat, z jakim muszą się zmierzyć zarządzający Szpitalem. Bilansowanie się działalności zakładu jest koniecznością. Tendencja poprawy ekonomicznych wskaźników działalności finansowej naszej placówki, rozpoczęta od 2024 roku, musi być kontynuowana - mówił. Pół roku po publikacji tej wypowiedzi strata netto szpitala wzrosła jednak o ponad 5 mln złotych, w stosunku do danych sprzed pół roku.
Dla pracowników - mniej, dla dyrektora - więcej
Sam dyrektor - tak jak wspomnieliśmy wyżej - z roku na rok otrzymuje wyższą pensję. Nie można tego powiedzieć jednak o personelu. Cytowany portal zwrócił uwagę również na to, że od pielęgniarek i położnych wymaga się, by podpisywali tzw. "porozumienia zmieniające", które obniżają wypłaty.
Temat malejących wynagrodzeń personelu działdowskiego szpitala wybrzmiał także podczas sesji rady powiatu działdowskiego na przełomie 2024 i 2025 roku. Wówczas opozycja dopytywała, ile osób nie zgodziło się na zmianę warunków zatrudnienia na gorsze i odeszło z placówki. Dyrekcja wskazywała wówczas, że „szpitala nie stać na wypłatę stawek z grupy 2 (magistrów ze specjalizacją), bo NFZ nie pokrywa tych kosztów w ryczałcie”.
Warto dodać, że dyrektor Weryk w wywiadzie udzielonym “Dzień dobry Działdowo” mówił, że kluczem do rzeczywistej i skokowej poprawy sytuacji finansowej jednostki jest m.in. zminimalizowanie skutków corocznych ustawowych podwyżek płac pracowników. Być może "wyrazem" tej polityki jest właśnie przedkładanie pracownikom do podpisu porozumień zmieniających.
Płatne wyróżnienie a publiczne pieniądze
W ocenie dziennikarzy portalu NDZ24, “dyrekcja stosuje mistrzowską socjotechnikę, by odwrócić uwagę od bankructwa.” Nawiązano tutaj do otrzymanego w 2026 roku przez szpital certyfikatu “Wzorowa Placówka Medyczna”. Okazuje się jednak, że jest to płatne wyróżnienie zdobyte w komercyjnym konkursie redakcji czasopisma i internetowego portalu „Życie Regionów”.
Zgodnie z regulaminem konkursu, warunkiem otrzymania tytułu "Wzorowej Placówki Medycznej" jest sfinansowanie przez placówkę kampanii promocyjnej. Koszt takiej kampanii może wynieść - w zależności od sposobu zapłaty 10, 15 lub nawet 20 tys. zł. Dodatkowo - jeśli szpital będzie chciał posługiwać się certyfikatem po upływie jego terminu ważności (2 lat) - będzie musiał dokonać corocznie opłaty w wysokości kolejnych 5 tys. zł. W tej sytuacji pojawia się pytanie, skąd uzyskano środki na płatną kampanię, skoro szpital nie jest w stanie opłacić bieżących faktur za leki czy środki higieniczne.
Powiat ratuje budżet
Choć sam szpital odnotowuje stratę, to modernizacje w placówce cały czas wspiera finansowo powiat (ten sam, który corocznie dokonuje podwyżek dyrektorskiej pensji). Jak wyliczył dyrektor w wywiadzie z połowy 2025 roku, zakończone, obecnie realizowane i przygotowane do realizacji inwestycje w działdowskiej jednostce mają wartość ponad 1 mld zł. - Trzeba tu przypomnieć, że ich realizacja jest i będzie możliwa tylko z pomocą powiatu działdowskiego, ponieważ dla naszej jednostki, która nie wypracowuje zysku, organ tworzący jest jedynym źródłem pozyskania środków pokrywających udział własny wszystkich projektów inwestycyjnych - wskazał.
W czerwcu 2026 r. w działdowskiej jednostce otwarto przebudowany i zmodernizowany istniejący Szpitalny Oddział Ratunkowy. W ramach inwestycji przeprowadzono m.in. roboty wyburzeniowe, wykonano nowe ścianki działowe, odnowiono ściany i sufity, wymieniono stolarkę okienną i drzwiową, a także ułożono specjalistyczne wykładziny PCV na posadzkach i ścianach. Całkowity koszt prac wyniósł prawie 16,5 mln zł. Kluczowe wsparcie finansowe zapewnił Fundusz Medyczny, z którego pozyskano prawie 15 mln dofinansowania. Pozostałą kwotę 1,4 mln stanowił wkład własny Powiatu Działdowskiego.
AKTUALIZACJA (wtorek, 21 lipca, godz. 10:15)
Otrzymaliśmy bardzo szeroki komentarz do materiału od dyrektora Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Działdowie, lek. med. Ireneusza Weryka, który publikujemy w całości.
Ponad milion zł rocznie pensji dla dyrektora, przy stracie netto sięgającej prawie 8,5 mln złotych - tak w skrócie prezentuje się sytuacja finansowa szpitala w Działdowie.
Nie można używać stwierdzenia „Ponad milion zł rocznie pensji dla dyrektora” bo to sugeruje tak wysoką pensję związaną z pełnieniem funkcji dyrektora, a tymczasem moje łączne dochody z pensji dyrektorskiej i świadczeń jako lekarz dopiero dają rocznie łączną sumę nieco ponad milion PLN. Część związana z wykonywaniem pracy lekarza w formie umowy zlecenia, czyli umowie w pełni opodatkowanej i obciążonej składką ZUS-owską, nadzorowanej systemem elektronicznym SWD PRM, a wiec nie budzącą wątpliwości co do rzeczywistego jej wykonania, przy stawce godzinowej 190,00 PLN, czyli niższej niż nowo zakładana stawka akceptowana obecnie przez Ministerstwo Zdrowia, stanowi większą część dochodów rocznych (579 320,63 PLN umowa zlecenie, 484 079,65 PLN pensja). Szpital w moje miejsce byłby zmuszony do zatrudnienia innego lekarza a dotychczasowe poszukiwania na rynku pracy osoby ze specjalizacją z medycyny ratunkowej za proponowane u nas stawki godzinowe nie przyniosło pozytywnego efektu (jestem jedyną osobą w powiecie z taka specjalizacją). Utrzymanie ciągłości świadczeń ratownictwa medycznego jest kluczowe dla bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców, ponadto jako kierujący tym, zgodnym z posiadaną specjalizacją, zakresem świadczonych usług zapewniłem takie jego funkcjonowanie, że jest to jedna z niewielu komórek Szpitala, która zapewnia wielomilionowy dodatni wynik finansowy, z dużo niższymi kosztami osobowymi niż średnia w całej jednostce. Wynagrodzenie 579 320,63 rocznie za pełnienie wielu dyżurów miesięcznie nie budzi żadnych emocji wśród osób znających realia zarobków w ochronie zdrowia.
Długi szpitala rosną z miesiąca na miesiąc. Jeszcze w połowie 2025 roku strata netto oscylowała wokół 3,5 mln zł, by pod koniec 2025 roku wynieść aż 8,4 mln zł. W tym okresie liczba zatrudnionych wzrosła o 19 dodatkowych osób, których pensje wygenerowały kolejne koszty.
Nieprawdą jest, że długi Szpitala rosną z miesiąca na miesiąc. Ujemny wynik finansowy zmniejszał się stopniowo z miesiąca na miesiąc do połowy 2025 roku. Problem powstał po podwyżkach lipcowych od połowy 2025 roku. W dużym Szpitalu sposób liczenia zarówno wpływów jak i kosztów jest dość skomplikowany i obarczony sporym opóźnieniem. Kierownictwo dostrzegło skokowe pogorszenie się sytuacji finansowej i podjęło wielokierunkowe działania, na których efekt też trzeba czekać kilka miesięcy.
Wiązanie liczby zatrudnionych na etatach z generowaniem niezasadnych kosztów jest błędne i nadmiernie upraszczające zagadnienie w sposób mający posmak sensacji. Polityka kadrowa w Szpitalu prowadzona jest z należytą uwagą. Zatrudnienia mają na celu spełnienie rygorystycznie przestrzeganych norm zatrudnienia, zamianę pracy z formy umów zleceń i kontraktów na pracę etatową, pokrycie naturalnej fluktuacji kadr związanej z odejściami na emerytury czy długimi zwolnieniami osób przewlekle chorych.
To nie jedyne bulwersujące kwoty. Na 31 grudnia 2025 r., czyli dzień zamknięcia roku budżetowego, szpital wykazał, że w swoich zasobach w gotówce ma zaledwie… niecałe 10 tys. zł., a suma długów wymagalnych (czyli niezapłaconych faktur, których termin płatności upłynął) wynosi 20,8 mln zł.
Gotówka w kasie jest związana z wpłatami za komercyjne świadczenia przed przekazaniem na konta Szpitala. Nie ma żadnego znaczenia w ocenie finansów, czy płynności finansowej jednostki. W początkach roku 2026 zrestrukturyzowano długi Szpitala w tym zobowiązania wymagalne.
Sytuację zaostrza to, że wynagrodzenie samego dyrektora szpitala - lek. med. Ireneusza Weryka, rośnie w zawrotnym tempie. Jak wynika z oświadczenia majątkowego lekarza za 2024 rok, w ciągu roku pobrał on ze szpitalnej kasy 458 447,75 zł - z tytułu sprawowania funkcji dyrektora oraz 491 168,73 zł - z tytułu umowy zlecenia jako lekarz w tej samej placówce. Z kolei w kolejnym - 2025 roku jego dochód z tytułu dyrektorskiej pensji wyniósł już bagatela 484 079,65 zł, a z tytułu umowy jako lekarz - 579 320,63 zł. W sumie to ponad milion złotych dochodu rocznie. Zarząd Powiatu Działdowskiego cyklicznie podejmuje uchwały ws. podnoszenia dyrektorskiej pensji - np. od sierpnia 2025 r. wynosiła ona 35 629,20 zł brutto, by w styczniu 2026 r. być już o tysiąc złotych wyższa.
Pierwotnie przedstawione dane z 2024 roku były błędne, zostały skorygowane, zaś komentarz o rosnącym moim wynagrodzeniu w zawrotnym tempie pozostał. Roczne wynagrodzenie w 2025 roku było istotnie nieco wyższe niż w 2024 roku (o 25 631,90 PLN) i wynikało z regulacji ustawowych, gdyż moja umowa odnosi się do „przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku z roku poprzedniego”.
Nie podano w artykule, że nowa umowa wynikająca z wygrania konkursu w 2025 roku na stanowisko dyrektora, w związku z przewidywanym pogorszeniem sytuacji finansowej Szpitala i planowanymi, koniecznymi posunięciami ograniczającymi wzrost wynagrodzenia wielu pracowników została zawarta na poziomie mniejszym o 7 115,00 PLN miesięcznie w stosunku do wynagrodzenia w pierwszej kadencji. Obecnie po korekcie styczniowej wynikającej z wyżej podanego sposobu obliczania powiązanego z „przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniem w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku z roku poprzedniego” wynosi 36 698,10 PLN co da w 2026 roku przychód w wysokości 440 377,20 PLN. Jest to uposażenie niższe niż otrzymane w 2024 i 2025 roku. Jest to mój dobrowolny wkład w wysiłek ograniczający koszty osobowe a nie zawrotne tempo wzrostu.
Siedem lat temu objąłem stanowisko w Działdowie odchodząc ze stanowiska Dyrektora Medycznego duńskiej korporacji medycznej Falck Medycyna, w trakcie pierwszej kadencji podniosłem swoje kwalifikacje na studiach podyplomowych Zarządzanie w ochronie zdrowia o poziomie MBA w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu. Biorę jednak pod uwagę realia jednostki powiatowej znajdującej się w trudnej sytuacji finansowej. W Internecie czytamy „Dyrektorzy szpitali w Polsce zarabiają średnio ok. 30 000 zł brutto miesięcznie, a w przypadku dużych placówek pensje przekraczają 50 000 zł, przy czym wielu zarządzających uważa je za nieadekwatne do odpowiedzialności.”. Szpital w Działdowie to duży szpital i nie uważam, że moja obecna pensja jest wygórowana. Ostatni przelew na konto 21 144,59 PLN, nie jest przykładem pazerności czy kanibalizmu wobec własnej jednostki.
Sam dyrektor - tak jak wspomnieliśmy wyżej - z roku na rok otrzymuje wyższą pensję. Nie można tego powiedzieć jednak o personelu. Cytowany portal zwrócił uwagę również na to, że od pielęgniarek i położnych wymaga się, by podpisywali tzw. "porozumienia zmieniające", które obniżają wypłaty.
Pozostaję w przekonaniu, że mam dobry kontakt z załogą, z która wspólnie godzimy się na podjęcie próby stabilizacji finansów Szpitala. Moje wynagrodzenie od lat jest ujawnione w oświadczeniach majątkowych i nigdy nie budziło kontrowersji wśród pracowników. Wszyscy poinformowani są o obniżeniu pensji we wznowionej umowie po ostatnim konkursie na stanowisko Dyrektora SPZOZ. Moim zdaniem wzajemne zaufanie wynika to z faktu, że wszyscy widzą jak ciężko i dużo pracuję oraz jak wiele udało się osiągnąć w czasie jak kierują Szpitalem w Działdowie. Porozumienia podpisane zostały dobrowolnie, są czasowe i nie obniżają wypłat tylko ograniczają podwyżki lipcowe w 2025 roku. Nikt nie odszedł z pracy z tego powodu.
Płatne wyróżnienie a publiczne pieniądze
Wydatki Szpitala w Działdowie na promocję, reprezentację czy public relations są bardzo ograniczone i uważam, że zbyt niskie. Obecnie duża jednostka medyczna musi doceniać i wykorzystywać pracę nad własnym wizerunkiem. Tytuł Wzorowa Placówka Medyczna został przyznany za modelową współpracę z samorządem i sukcesy na polu inwestycyjnym. Wykorzystanie tej nominacji do promocji i prezentacji Szpitala realizowanej przez profesjonalną firmę, między innymi film prezentujący jednostkę, wpisuje się w zakończenie kilku inwestycji, rozpoczęcie realizacji nowych świadczeń, konieczność przedstawienia możliwości i osiągnięć podmiotu medycznego, który musi zapewnić sobie zainteresowanie pacjentów mających obecnie swobodny wybór podmiotu medycznego na rynku świadczeń medycznych.
Powiat ratuje budżet.
Pomoc samorządu powiatowego i wielkość zrealizowanych, będących w realizacji i planowanych inwestycji w SPZOZ w Działdowie są powodem do dumy i przykładem znakomitej współpracy. Przedstawianie powyższego w niekorzystnym lub wątpliwym świetle jest niezgodne z interesem społecznym i wzbudza mój jednoznaczny sprzeciw.







Komentarze (40)
Napisz komentarz- 1
- 2
- »
Napisz komentarz