
Ławeczka Marii Zientary-Malewskiej stanęła w wyjątkowym miejscu — w pobliżu olsztyńskiej katedry i Starego Miasta. Pomysłodawczynią projektu jest Małgorzata Grażyna Kurmin, która od lat chciała, aby poetka i działaczka związana z Warmią otrzymała w Olsztynie swoją własną, symboliczną przestrzeń.
– Doszłam do wniosku, że jest trochę niepamiętana, troszeczkę niedoceniona i nie ma własnej przestrzeni tutaj w Olsztynie – mówiła Małgorzata Grażyna Kurmin.
Jak podkreślała, pomysł na upamiętnienie Marii Zientary-Malewskiej ma również bardzo osobisty wymiar. Jej rodzina była blisko związana z rodziną poetki, a sama pomysłodawczyni od lat znała i ceniła jej twórczość.
– Wcześniej poznałam twórczość i poezję Marii Zientary-Malewskiej, to, co pisała o pięknie tej krainy – wspominała.
Kiedy dowiedziała się o możliwości realizacji pomysłów mieszkańców w ramach Olsztyńskiego Budżetu Obywatelskiego, postanowiła zgłosić projekt. Wybrała również autora rzeźby — Michała Selerowskiego.

Dlaczego właśnie planty?
Maria Zientara-Malewska przez lata była związana z różnymi częściami Olsztyna. Mieszkała między innymi na Zatorzu, gdzie do dziś znajduje się kamienica związana z jej historią. Pojawiło się więc pytanie, dlaczego jej ławeczka nie stanęła właśnie tam.
Małgorzata Grażyna Kurmin przekonuje jednak, że wybór plant nie był przypadkowy.
– Katedra, Stare Miasto to jest serce Olsztyna i chcemy, żeby Maria Zientara-Malewska w tym sercu miała swoje miejsce – mówiła Małgorzata Grażyna Kurmin.


Ławeczka ma być nie tylko miejscem pamięci, ale również nowym punktem na kulturalnej i turystycznej mapie miasta.
– Nawet olsztynianie są nadal zafascynowani jej twórczością i osobowością. Wiele osób tworzy z pamięcią o Marii swoją poezję, pisze piosenki do jej tekstów. Więc żyje ta postać w naszych sercach – mówiła pomysłodawczyni projektu.
Poetka z Brąswałdu, która opowiadała historię Warmii
Maria Zientara-Malewska urodziła się 4 września 1894 roku w Brąswałdzie, w dzisiejszej gminie Dywity. Była poetką, pisarką, nauczycielką i działaczką społeczną, a jej życie oraz twórczość były głęboko związane z Warmią.
W swoich utworach opisywała piękno regionu, jego mieszkańców, tradycje i historię. Zbierała również warmińskie legendy i opowieści, pomagając zachować pamięć o lokalnej kulturze.

Jej znaczenie dla regionu podkreślał podczas uroczystości Robert Szewczyk, prezydent Olsztyna.
– Maria Zientara-Malewska to jest taka osoba, która powinna być znana olsztynianom, wszystkim pokoleniom – mówił prezydent.
Jak zaznaczył, jej działalność miała ogromne znaczenie szczególnie w okresie powojennym, kiedy Olsztyn i Warmia budowały swoją nową tożsamość.
– Maria Zientara-Malewska miała na to wielki wpływ, bo pokazywała, że polskie korzenie na tych ziemiach są naprawdę potężne, mają swoją historię i swoje bogactwo kulturowe. Pokazywała wielu osobom, że Warmia, przede wszystkim Olsztyn, to jest miejsce, w którym będzie można zbudować Polskę – mówił Robert Szewczyk.
Miesiące pracy nad jedną twarzą
Autorem olsztyńskiej ławeczki jest Michał Selerowski, rzeźbiarz, który ma na swoim koncie podobne realizacje w różnych częściach Polski. Dla artysty była to jednak pierwsza realizacja w Olsztynie.
Praca nad rzeźbą trwała wiele miesięcy i wymagała codziennego, wielogodzinnego zaangażowania.
– Na pewno to było przynajmniej parę miesięcy, minimum po 10 godzin dziennie pracy. Dużo pracy i wysiłku – mówił Michał Selerowski.


Jednym z największych wyzwań okazało się stworzenie portretu Marii Zientary-Malewskiej. Zachowało się niewiele zdjęć poetki z okresu jej młodości, które mogły posłużyć artyście jako materiał.
– Dokumentacji zdjęciowej zachowało się bardzo mało. Musiałem polegać właściwie tylko na dwóch zdjęciach nadających się do tego, by się nimi inspirować – mówił rzeźbiarz.
Twarz poetki powstawała również w konsultacji z pomysłodawczynią projektu oraz rodziną Marii Zientary-Malewskiej.
Sam proces wykonania rzeźby był wieloetapowy. Najpierw powstał model z gliny, następnie jego trwalsza wersja gipsowa, która trafiła do odlewni. Tam rzeźba została wykonana w metalu metodą wosku traconego.
– To jest technologia, która nie zmieniła się od setek, a właściwie tysięcy lat – mówił Michał Selerowski.
Mieszkańcy zdecydowali
Ławeczka Marii Zientary-Malewskiej powstała dzięki poparciu mieszkańców w Olsztyńskim Budżecie Obywatelskim. Zdaniem prezydenta miasta właśnie ta forma wyboru osób i miejsc zasługujących na upamiętnienie ma szczególną wartość.
– To, że olsztynianie zagłosowali w budżecie obywatelskim i setki osób oddało głosy na ten projekt, znaczy, że to się udało — że ta tożsamość istnieje, odbudowała się, a jej dziedzictwo jest aktualne. I to jest w tym wszystkim bardzo piękne – mówił Robert Szewczyk.
Prezydent zapowiedział również, że w mieście będą pojawiały się kolejne tego typu realizacje.
– Uważam, że droga przez budżet obywatelski, gdzie to mieszkańcy wybierają postać, którą chcą upamiętnić w wyjątkowy sposób, ma swoje wielkie plusy. Pokazujemy, że to jest odpowiedź na to, czego chcą mieszkańcy – podkreślił.
Kolejne postaci na mapie Olsztyna
Pomysłodawczyni ławeczki Marii Zientary-Malewskiej już myśli o kolejnych projektach. W przyszłości przy olsztyńskiej filharmonii ma stanąć ławeczka poświęcona Feliksowi Nowowiejskiemu, związana ze 150. rocznicą jego urodzin.
Gotowy jest również projekt upamiętnienia Edwarda Cyfusa, znanego warmińskiego gawędziarza i popularyzatora regionalnej kultury. W jego przypadku rzeźba ma przedstawiać go siedzącego nie na ławce, ale na tradycyjnej, bogato zdobionej warmińskiej skrzyni. Realizacja tego pomysłu będzie jednak możliwa dopiero po upływie wymaganego czasu od śmierci twórcy, czyli 5 lat.
Olsztyn planuje już następne upamiętnienia osób, które na trwałe zapisały się w historii i kulturze miasta. Jak zapowiedział prezydent miasta, jedną z nich będzie Tadeusz Machela:
– Jeszcze w tym roku odsłaniamy kolejną ławeczkę, na którą głosowali nasi mieszkańcy. Będzie to Tadeusz Machela, osoba dla pewnego pokolenia naszego miasta bardzo ważna, bardzo wyjątkowa. To postać absolutnie współczesna i zupełnie inna historia niż Maria Zientara-Malewska, ale również mająca olbrzymi wpływ na to, jaki Olsztyn dzisiaj jest i jak budowała się tożsamość naszego miasta – mówił Robert Szewczyk.
Tymczasem ważne miejsce w sercu Olsztyna zajęła Maria Zientara-Malewska. Jej pomnik ma przypominać mieszkańcom i turystom o kobiecie, która urodziła się w Brąswałdzie, pokochała Warmię i przez całe życie opowiadała o jej historii, kulturze i pięknie.
Jak mówi Małgorzata Grażyna Kurmin, nowa ławeczka ma służyć kolejnym pokoleniom:
– Myślę, że kolejne pokolenia, w kolejnych wiekach, będą przychodziły i siadały obok niej. Ławeczka jest z brązu, ma swoją wagę i swoją wartość. Myślę, że będzie stała tutaj daleko w przyszłość.








Komentarze (0)
Napisz komentarz