To, że doszło do pierwszego przekształcenia tzw. śmieciówki w umowę o pracę w naszym województwie potwierdził Łukasz Sztych, zastępca okręgowego inspektora pracy w Olsztynie w rozmowie z Radiem Olsztyn. Sprawa ma dotyczyć stolarni, gdzie nieprawidłowości wykazała przeprowadzona kontrola. - Pracodawca zatrudniał jednego ze zleceniobiorców na podstawie umowy zlecenia, podczas gdy innych pracowników miał zatrudnionych na podstawie umowy o pracę - tak sytuację w zakładzie pracy opisywał Łukasz.
Na Warmii i Mazurach toczą się także inne postępowania dotyczące zatrudniania osób na umowach cywilnoprawnych, w sytuacji gdy istnieją przesłanki do podpisania umowy o pracę. Inspektorzy w typowaniu podmiotów, w których może dochodzić do nadużyć współpracują także z instytucjami, takimi jak Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Krajowa Administracja Skarbowa. W lipcu Państwowa Inspekcja Pracy podpisała w tej sprawie porozumienie.

Rewolucja w umowach
Przypomnijmy - 8 lipca weszły w życie przepisy umożliwiające zmianę umów cywilnoprawnych (należą do nich m.in. umowy zlecenie, i umowy o dzieło) w umowy o pracę. Jest to odpowiedź na nieuczciwą praktykę pracodawców, którzy pozbawiają zatrudnionych praw pracowniczych, podpisując z nimi umowy śmieciowe, zamiast umowy o pracę - mimo że nie ma wątpliwości, że w danej sytuacji należy zastosować tę drugą.
Warto zauważyć, że tylko zatrudniony na umowie o pracę pracownik posiada pełnię praw wynikających bezpośrednio z Kodeksu pracy - m.in. może skorzystać z płatnego zwolnienia chorobowego, ma prawo do 20 lub 26 dni płatnego urlopu, posiada uprawnienia macierzyńskie, ojcowskie i rodzicielskie, ma płacone za nadgodziny oraz pracę w weekendy i święta (jeśli nie wynikają one z określonego systemu czasu pracy). Umowa o pracę zapewnia również ochronę przed bezpodstawnym zwolnieniem i rozwiązaniem umowy z dnia na dzień - stosuje się tu okresy wypowiedzenia nawet do 3 miesięcy.
Pracodawcy chcą oszczędzać i łamią prawo
Na podpisywaniu umów śmieciowych pracodawcy zyskują też, odprowadzając niższe podatki czy składki do ZUS (np. w przypadku umowy o dzieło składek ZUS w ogóle się nie uiszcza). Dlatego wypłacając pracownikowi taką samą kwotę “na rękę”, w rzeczywistości ponoszą oni zdecydowanie mniejsze koszty.
Co istotne, przepisy Kodeksu pracy jasno wskazują, że nie wolno zastępować umów o pracę umowami cywilnoprawnymi, jeżeli pomiędzy pracodawcą i pracownikiem zachodzi stosunek pracy (art. 22 Kodeksu pracy). Stosunek pracy to sytuacja, w której pracownik lub pracownica:
- wykonuje osobiście określoną pracę,
- pracuje pod kierownictwem lub nadzorem pracodawcy, przełożonego lub przełożonej,
- ma wyznaczone miejsce i czas pracy.
Jeżeli trzy powyższe warunki zostaną więc spełnione i sprawa wyjdzie na jaw w trakcie kontroli PIP - Inspektorat może przekształcić umowę cywilnoprawną w umowę o pracę.
Inspekcja Pracy na tropie nieuczciwych pracodawców
Obecnie, na podstawie zgromadzonych przez siebie informacji Okręgowy Inspektorat Pracy sam podejmuje kontrole w zakładach pracy. Uwagę urzędu w stronę określonych miejsc pracy można też skierować samodzielnie - zgłaszając nieprawidłowości w zatrudnieniu do Państwowej Inspekcji Pracy.
Z danych GUS wynika, że na tzw. umowach śmieciowych w całej Polsce pracuje około 1,5 miliona osób, czyli około 10 proc. wszystkich zatrudnionych.
Czytaj więcej: Rośnie liczba skarg dot. mobbingu. Urzędnicy podejmują też coraz więcej czynności kontrolnych







Komentarze (0)
Napisz komentarz