Olsztyn.com.pl Regionalny Portal Warmii i Mazur Zgłoś temat

Szukaj wiadomości

Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu

Olsztyn Green Festival kontra lokalni przedsiębiorcy. Znamy stanowisko organizatora

Aleksandra Laskowska ·
Olsztyn Green Festival kontra lokalni przedsiębiorcy. Znamy stanowisko organizatora
Tłumy nad Ukielem, a lokalni przedsiębiorcy liczą straty. Będzie pozew przeciwko miastu i organizatorowi Olsztyn Green Festival?Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

XII Olsztyn Green Festival wystartował i choć od dziś i przez najbliższe dni nad jezioro Ukiel zawitają tysiące osób, tegoroczne wydarzenie spędza sen z powiek lokalnym przedsiębiorcom, prowadzącym interesy na terenie plaży miejskiej. Dla części z nich organizacja imprezy oznacza bowiem poważne ograniczenia działalności, dotyczące m.in. sprzedaży alkoholu. Przedsiębiorcy przekonują, że ponoszą straty, podczas gdy Olsztyn przeznacza na promocję wydarzenia kolejne setki tysięcy złotych. Część z nich rozważa podjęcie kroków prawnych wobec miasta i organizatora.  

AKTUALIZACJA (piątek, 21 sierpnia, godz. 11:41)

Otrzymaliśmy odpowiedź od organizatora Olsztyn Green Festival. Jak się okazało, za przygotowanie imprezy nie odpowiada Grupa Agora, a jedna ze spółek należących do podmiotu – Wyborcza Sp. z.o.o.

Do zarzutów lokalnych przedsiębiorców odniósł się dyrektor festiwalu, Jacek Zmiczerewski, podkreślając, że organizatorowi zależało na tym, aby lokalni przedsiębiorcy „mogli szeroko uczestniczyć w wydarzeniu i prowadzić swoją działalność”.

- Tak jak w poprzednich latach, za pośrednictwem OSiR oraz bezpośrednio przekazaliśmy przedsiębiorcom informacje dotyczące organizacji festiwalu, planowanych plac montażowych, zasad funkcjonowania terenu oraz zamknięcia plaży w dniach 12-17 sierpnia włącznie – tłumaczy Zmiczerewski i kontynuuje: Każdemu z podmiotów (z wyjątkiem food trucków, którym zaproponowaliśmy naszą festiwalową ofertę) prowadzących działalność na terenie CRS Ukiel zaproponowaliśmy również możliwość bezpłatnego udziału w festiwalu i prowadzenia działalności w ramach wydarzenia.

Dyrektor przedsięwzięcia zaznacza, że obecne na festiwalu „podmioty komercyjne”, czyli m.in. sponsorzy, food trucki, stoiska handlowe, czy inne punkty gastronomiczne, ponoszą opłaty związane z możliwością udziału w imprezie.

- Środki te przeznaczamy m.in. na przygotowanie programu i infrastruktury festiwalu – wyjaśnia.

Zapytaliśmy także, z czego wynikały tegoroczne ograniczenia dotyczące sprzedaży alkoholu i czy dotyczyły wszystkich podmiotów działających na terenie imprezy na takich samych zasadach. Organizator poinformował, iż decyzja podyktowana była wyłącznie uwarunkowaniami prawnymi związanymi z przeprowadzeniem imprezy masowej, a takowe zasady funkcjonowały także w ubiegłym roku.

Dlaczego więc podczas „Greena” można było zakupić wysokoprocentowy alkohol?

- W ramach festiwalu funkcjonowały wydarzenia towarzyszące wyłączone z terenu imprezy masowej. Mogą one funkcjonować przy granicy festiwalu. W takich miejscach jest możliwość sprzedaży alkoholu powyżej 3,5%. Ze względu na specyfikę terenu oraz obowiązująca organizację imprezy masowej nie było możliwości zastosowania takich wyłączeń w miejscach, w których funkcjonowały wskazane lokale – argumentuje Zmiczerewski,

Dyrektor przedsięwzięcia wskazuje także, iż wszelkie informacje dotyczące szeroko pojętej organizacji przekazane zostały przedsiębiorcom bezpośrednio oraz za pośrednictwem OSiR-u.

Redakcja portalu Olsztyn.com.pl poprosiła także o komentarz do zarzutów przedsiębiorców o utrudnianie dostępu do lokali oraz wygrodzeń na terenach użytkowych. Organizator twierdzi, że „ogrodzenia były niezbędne”.

- M.in. do zabezpieczenia terenu imprezy, kontroli dostępu do strefy biletowanej oraz rozdzielenia ruchu uczestników festiwalu od ruchu pozostałych osób. Na całym terenie wydarzenia zastosowaliśmy ogrodzenia o jednolitym standardzie i wysokości. W przypadku Skweru Kapitańska zapewniliśmy dojście do lokalu zgodnie z obowiązującą organizacją terenu i decyzjami administracyjnymi. Kapitańska Beach Club uczestniczył w festiwalu i nie był wygrodzony. Natomiast restauracje znajdujące się przy kapitanacie, zgodnie z ustaleniami z ich najemcami, nie prowadziły działalności podczas festiwalu i zostały odgrodzone – wyjaśnia dyrektor i dodaje - Prace montażowe staraliśmy się prowadzić w sposób możliwie najmniej uciążliwy dla funkcjonujących lokali, mieszkańców i turystów. Z plaży można było korzystać do 11 sierpnia włącznie, a pierwsza plaża w rejonie kapitanatu została ponownie udostępniona 18 sierpnia rano.

Zmiczerewski podkreśla, że Wyborcza Sp. z.o.o. jest otwarta na rozmowę z przedsiębiorcami i zapowiada wdrożenie nowych rozwiązań podczas przyszłorocznej edycji, nad którymi ustalenia już trwają.

- Chcemy tak zaplanować zagospodarowanie terenu i harmonogram prac montażowych, aby lokale działające na terenie CRS Ukiel mogły funkcjonować możliwie długo przed rozpoczęciem festiwalu i możliwie szybko po jego zakończeniu – informuje, zaznaczając, że szczegóły w danej materii mają zostać przedstawione lokalnym biznesmenom wiosną przyszłego roku.

Co ważne, jak wskazuje dyrektor Olsztyn Green Festival, do tej pory (stan na 20 sierpnia 2026 r.) Wyborcza Sp. z.o.o. nie otrzymała formalnych roszczeń ani informacji o wszczęciu postępowań prawnych w związku z opisywaną sytuacją.

* * *

Festiwal ruszył, przedsiębiorcy protestują

W piątek (14 sierpnia) w Olsztynie odbyła się konferencja prasowa z udziałem lokalnych przedsiębiorców, kilkorga mieszkańców oraz przedstawicieli kancelarii prawnej, która podjęła się reprezentowania interesów firm działających nad jeziorem Ukiel. Spotkanie poświęcono tegorocznej edycji Olsztyn Green Festivalu i ograniczeniom, z jakimi - zdaniem przedsiębiorców - muszą mierzyć się podczas wydarzenia.

Cezary Biedulski ze Skweru Kapitańska, a także współwłaściciel nieruchomości, w której mieści się lokal, podkreślał, że przedsiębiorcy nie kwestionują samego festiwalu ani jego atrakcyjności. Problemem ma być sposób organizacji wydarzenia i wpływ infrastruktury festiwalowej na funkcjonowanie punktów gastronomicznych, działających nad Ukielem.

- Istota festiwalu jest naprawdę zjawiskowa, super zorganizowany. Wątpliwości budzi fakt organizacji całych działań, towarzyszących powstaniu wydarzenia, które są często pomijane. Przez całą infrastrukturę festiwalu praktycznie przez cały sierpień (przyp. red. wg relacji uczestników konferencji pierwsze prace rozpoczęły się już w pierwszych dniach sierpnia) plaża jest przeznaczona na organizację tego wydarzenia. W tym czasie przedsiębiorcy mają ograniczoną możliwość działania co wiąże się ze stratami – mówił Biedulski.

Cezary Biedulski 

Bezkompromisowy organizator? „My was wygrodzimy”

Przedsiębiorcy, w imieniu których głos zabierał biznesmen ze Skweru Kapitańska, twierdzą również, że w kontaktach dotyczących organizacji festiwalu są odsyłani przez miasto do organizatora, który narzucać ma „twarde zasady”.

- Pojawiają się nawet słowa „to my was wygrodzimy”. Urząd na to nie reaguje – wskazał Biedulski.

Biznesmen przekonywał też, że w tym roku jego firma nie została wcześniej poinformowana o włączeniu użytkowanego przez nią terenu do obszaru związanego z imprezą, zaznaczając, że nie wyrażał zgody na takowe działanie. Decyzja podyktowana była doświadczeniami z lat ubiegłych, kiedy to działalność lokalu w czasie festiwalu nie przyniosła zamierzonych zysków. W związku z sytuacją przedsiębiorca zawiadomił stosowne organy.

- Wydział kryzysowy odpowiedział nam tuż przed imprezą bardzo lapidarnie, że wyłączyli nasz teren z imprezy masowej, ale zagrodzili go. Nie widać reklam, wejścia są nieokreślone Musiałem przeskakiwać przez płot na własną posesję – wspomniał.

Największa kość niezgody – alkohol

Jednym z najważniejszych punktów sporu są zasady sprzedaży alkoholu. Magdalena Łokaj z Kapitańska Beach Club mówiła, że na początku lipca przedsiębiorcy wynajmujący lokale od OSiR-u otrzymali informację o możliwości sprzedaży podczas festiwalu wyłącznie napojów zawierających do 3,5 proc. alkoholu.

Nadmieńmy, że dla lokali działających nad Ukielem jest to istotne ograniczenie. Swego rodzaju „rekompensatą” za poniesione straty ma być obniżenie czynszu na 6 dni.

Magdalena Łokaj 

Lokalne biznesy kontra festiwalowe zasady

Zdaniem uczestników konferencji problemem nie jest samo wprowadzenie zasad dotyczących alkoholu, lecz sposób ich zastosowania. Podczas spotkania wskazywano bowiem, iż lokalne firmy zostają ograniczone w działalności, podczas gdy ogólnopolscy wystawcy obecni na wydarzeniu mają mieć większe możliwości sprzedaży.

Przedsiębiorcy podkreślają, że prowadzą działalność sezonową i właśnie miesiące wakacyjne są dla nich kluczowym okresem. Trzy dni festiwalu, przy jednoczesnych ograniczeniach, mają oznaczać dla części z nich realne straty.

Warto dodać, iż koszt rozstawienia stanowiska na terenie festiwalu to ok. 6 tys. zł brutto z doliczeniem kosztów zużycia prądu.

Plaża pełna ludzi, ale nie wszyscy zarabiają

Łokaj zwracała uwagę, że sama obecność tysięcy uczestników festiwalu nie oznacza automatycznie wyższych przychodów dla lokali działających na co dzień przy plaży.

Według przedsiębiorczyni podczas porównywalnych warunków pogodowych obroty w "zwykły" weekend mogą być nawet dwukrotnie wyższe niż podczas festiwalowego. W tym roku chce to dokładnie sprawdzić, dlatego jej lokal pozostaje otwarty.

Zebrane dane mają pokazać, jaki rzeczywiście wpływ na działalność firmy mają ograniczenia wprowadzone podczas tegorocznego wydarzenia.

Nie wszystkie lokale zdecydowały się jednak na otwarcie. Jak informowano podczas konferencji, część najemców uznała, że przy obowiązujących zasadach i kosztach prowadzenie działalności w czasie festiwalu jest nieopłacalne.

Milion złotych na promocję festiwalu, a przedsiębiorcy liczą straty

Przedsiębiorcy mają również pretensje do władz Olsztyna o brak wystarczającego wsparcia.

- Ze wspólniczką próbowałyśmy rozmawiać z prezydentem, poszłyśmy po wsparcie, ale mam wrażenie, że jeśli chodzi o Green Festival, wszyscy nabierają wody w usta – relacjonowała Łokaj.

Warto dodać, że miasto od lat wydaje pokaźne sumy na promocję Olsztyna poprzez wydarzenie.

W latach 2024 i 2025 na ten cel przeznaczano po 500 tys. zł. Teraz zakontraktowano natomiast kolejne dwie edycje wydarzenia – na lata 2026-2027. Wartość zamówienia wynosi 813 008,13 zł netto, czyli około 1 mln zł brutto.

Kiedy przychodzi okres żniw, masz śmietankę oddać innym”

Przedsiębiorcy podkreślają, że skoro Olsztyn finansowo angażuje się w festiwal, oczekiwaliby jednocześnie większego uwzględnienia interesów firm, które przez cały sezon prowadzą działalność na miejskich terenach.

- Z ogromnym przerażeniem słucham relacji. Uważam, że przedsiębiorcy są bardzo stygmatyzowani. Kiedy przychodzi okres żniw, masz śmietankę oddać innym. Jestem tutaj, że w dość szerokim gronie moich znajomych ta sytuacja wzbudziła oburzenie, a także podejrzenia. Plaża miejska zawsze była dostępna dla mieszkańców – mówił były olsztyński przedsiębiorca, Piotr Czuryłło.

Piotr Czuryłło 

Będzie pozew przeciwko miastu i organizatorowi?

W piątkowej konferencji uczestniczyli również przedstawiciele kancelarii Andros Gawryluk Parciak, która podjęła się ochrony praw przedsiębiorców.

Prawnicy zapowiadają działania nie tylko związane z obecną sytuacją, ale również zmierzające do wypracowania rozwiązań na przyszłość. W ich ocenie duże wydarzenie wspierane przez miasto nie powinno odbywać się kosztem lokalnych firm.

Jak zapowiedziała Magdalena Łokaj, rozważane jest skierowanie pozwu zarówno przeciwko miastu, jak i organizatorowi wydarzenia.

Adwokat Marek Gawryluk 

Przedsiębiorcy chcą najpierw zebrać dokumentację dotyczącą wpływu ograniczeń na ich działalność. W tym celu część lokali pozostaje otwarta podczas festiwalu, a ich właściciele zamierzają porównywać wyniki z wcześniejszymi okresami.

Nie wykluczają protestu. Chcą jasnych zasad na przyszłość

Jak podkreślają, chodzi nie tylko o tegoroczne straty. Jednym z ich postulatów jest ustalenie jasnych zasad współpracy przy kolejnych edycjach wydarzenia.

Pojawiła się również propozycja przesunięcia Olsztyn Green Festivalu na pierwszy weekend września. Zdaniem przedsiębiorców pozwoliłoby to ograniczyć konflikt z najważniejszym dla nich okresem sezonu wakacyjnego.

Krzysztof Bykowski, współzarządzający Skwerem Kapitańska 

Biznesmeni nie wykluczają również protestu. Podkreślają, że zależy im na rozwoju festiwalu, ale jednocześnie oczekują, że wydarzenie będzie wspierało lokalną gospodarkę, zamiast ograniczać możliwości firm działających na miejskich terenach.

Ratusz odmawia komentarza, czekamy na stanowisko organizatora

Ratusz przekazał naszej redakcji, że nie zamierza komentować sprawy. O stanowisko poprosiliśmy również organizatora - Grupę Agora. Czekamy na odpowiedź.

Czytaj również:

Startuje XII Olsztyn Green Festival. Przypominamy, jakie gwiazdy wystąpią nad Ukielem [PEŁNY PROGRAM]

Komunikacja miejska podczas Olsztyn Green Festival. Autobusy tych linii pojadą częściej

Galeria

7 zdjęć

Komentarze (59)


  • Xcz 2026-09-01 08:55
    A czy to nie jest przypadkiem tak, że ci przedsiębiorcy wynajmują te lokale w preferencyjnej cenie od miasta? Podobno gdy kawiarnie startowały ceny były śmiesznie niskie. Może niech podadzą ceny najmu wyposażonych i zbudowanych przez miasto lokali, porównamy z cenami rynkowymi. Pewnie niejeden by się zdziwił, a może nawet chętnie przejął kawiarnię w takiej lokalizacji.
    Odpowiedz 1 0
  • Makak 2026-08-31 19:18
    Interesuje mnie obrót jaki zrobili w dniach kiedy plaża była pod greena zamknięta.caly obrót tego terminu i porównanie do takich samych okresów dni w ktorych obrotu nie było. Wtedy bedziemy wiedzieli kto ma rację.
    A, że nikt tego nie ujawni to bedzie dalej ta emocjonalna przepychanka.
    Odpowiedz 1 0
  • Jaca 2026-08-22 22:35
    Festiwal na lotnisko. Mieszkańcom i turystom dostęp do plaży miejskiej należy się jak psu buda. Niech Miasto w końcu zadba o jez. Krzywe wprowadzając zakaz skutrów wodnych, zabudowywania linii brzegowej.
    Odpowiedz 16 23
  • Jan78 2026-08-22 10:50
    Wszystko poszło o sprzedaż alkoholu wysokoprocentowego, gdzie mogli sprzedawać lody, jedzenie, napoje, w tym piwo. Ilość gości była ogromna, więc na złość... strzelają sobie w stopę i dają zarabiać innym.
    Dobrze, że nie wpadli na sprzedaż czegoś bezcenna mocniejszego.
    Odpowiedz 10 7
  • Bartosz 2026-08-22 08:03
    Ciemnogród jak zwykle !!!.
    Jak się nic nie dzieje w Olsztynie,to jest biadolenie i lament,że nuda,że nikt nie odwiedza tego miasta.
    Jak raz w roku jest wydarzenie,które jest już bardzo znane w Polsce i ściąga tysiące ludzi, którzy zostawiają pieniądze i wracają z dobrymi komentarzami o Olsztynie w Polskę, to też źle. Ciemnogród!!!!
    Odpowiedz 11 7
  • Rozczarowana 2026-08-21 18:01
    Prezydent nie słucha mieszkańców Olsztyna, choć my go wybieraliśmy. Jestem rozczarowana taką ignorancją, bo już ogłoszono termin kolejnego festiwalu. Obcy biznes rządzi w naszym mieście. Ciekawe do czyjej kieszeni wpływają zyski.
    Odpowiedz 16 12
  • Igx 2026-08-21 13:47
    Wyjazd z tym cyrkiem na lotnisko w Dajtkach albo jakieś pole. Won.
    Odpowiedz 27 11
  • Bazgroł 2026-08-21 12:54
    Pierdu pierdu. A dlaczego catering dla artystów organizuje firma z Białegostoku, a nie nasi miejscowi restauratorzy. Dno i 30 metrów mułu ten cały "festiwal". Prezydent pewnie działę przytulił i zadowolony.
    Odpowiedz 32 10
  • Marek Maslowski 2026-08-21 12:50
    Przecież z tym wykazaniem obrotów to jakiś wałek. Stoisko przy scenie Lotto wymyśliło że będą wpuszczać tylko tych z opaskami VIP. Jak myślicie ile % osób miało takie opaski ? Tłumy chcące odwiedzić tą knajpkę skutecznie zawracali ochraniarze.
    Odpowiedz 19 8
  • Ktoś 2026-08-21 12:10
    Oby nie było tak, że miasto zaraz cofnie koncesje na alkohol sprzedawany na plaży bo przecież alkohol to pierwsza przyczyna utonięć..... na szczęście nie w przypadku Olsztyna i kapitańska skwer - i nie życzę im takiego obrotu spraw ale.....jak ktoś gryzie ręką, która go karmi.... No i kwestia strat - nigdzie nie padła żadna konkretna kwota - ile tracą lokale w trakcie festiwalu. Pochwalcie się ale konkretnymi kwotami.
    Odpowiedz 11 6
  • Ambrozy 2026-08-16 19:18
    Ewenement na skale swiatowa , ze w pelni krotkiego sezonu , zamyka sie plaze miejska na polowe sierpinia , dla wysoko komercyjnego koncertu, takie spedy jesli na plazy , to robi sie za free, lub wypad , na plac przed miastem , chocby te pseudo lotnisko , a nie tu zamykac plaze na polowe miesiaca , ale usmiechajmy sie
    Odpowiedz 72 26
  • Ja 2026-08-16 12:17
    Czy jako mieszkaniec odprowadzający w mieście podatki mam jakąś zniżkę na tą opłacaną z budżetu miasta imprezę? Czemu nie wydano do opinii publicznej odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji na temat kosztów organizacji tej imprezy?
    Odpowiedz 45 24
  • Olo 2026-08-16 00:41
    Nie dostali karnetów to kręcą aferę 🤭
    A tak serio powinien być zakaz sprzedaży alkoholu mocniejszego niż 3,5% w obiektach przy plaży
    Odpowiedz 27 26
  • Rodowity Olsztyniani 2026-08-15 23:05
    Przedsiębiorcy ponoszą straty, a ,"Olsztyn" nawet jak straci to i tak zarobi... Kto ma wiedzieć ten wie
    Odpowiedz 22 16
  • Ania32467 2026-08-15 22:34
    Ten Festiwal powinien odbywać się na lotnisku,nie każdy ma wolne ,ludzie chodzą do pracy a tu dudni do pierwszej w nocy ,samochodem lepiej się nie ruszać z parkingu bo jak wrócisz z pracy to nie ma szans żeby zaparkować.
    Odpowiedz 40 30
  • Anna4554 2026-08-15 22:32
    Festiwal powinien odbywać się na lotnisku,nie każdy ma wolne ,ludzie chodzą do pracy a tu dudni do pierwszej w nocy ,samochodem lepiej się nie ruszać z parkingu bo jak wrócisz z pracy to nie ma szans żeby zaparkować.
    Odpowiedz 33 32
  • Michu 232 2026-08-15 18:46
    Festiwal fajny jednak jak zwykle ktoś na nim straci. Na pewno nie członkowie Platformy, którzy z ratusza i urzędu Marszałkowskiego otrzymali darmowe karnety. Wie ktos może czemu żonkile są przewodnimi kwiatami Festiwalu?
    Odpowiedz 27 27
  • Zatorze czeka na obw 2026-08-15 18:16
    Zwracam się do Miasta . Gdyby zaistniała taka sytuacja, że ci pseudo przedsiębiorcy złożą pozew , skargę, cokolwiek ,
    prosimy o informację .
    Przeciwnicy rozpijania społeczeństwa też potrafią zawalczyć o swoje .
    Pozdraw.
    Odpowiedz 31 22
  • Nie szkoda 2026-08-15 14:28
    Najniższą krajową pracownikom płacicie i szczęśliwi jesteście.. Nie szkoda mi was!
    Odpowiedz 46 17
  • Jarian murak 2026-08-15 13:05
    Mają rację, nikt nie pytał olsztynian w szczególności mieszkańców Dajtek czy chcą tego przy samym osiedlu czy dalej, na lotnisku gdzie niegdyś odbywały się naprawdę potężne imprezy. Druga sprawa to jakość "muzyki" na tymże spędzie - ogółem wieś tańczy i śpiewa. Dobre dla turystów z Mazowieckiego ale nie dla szanujących się poważnych ludzi. No ale cóż - jaki "pan", taki kram. Grzybowiczostwo czuć jak ruską onucą w ratuszu. Pozdrawiam.
    Odpowiedz 31 26

Przeczytaj także