Miniony z miejskiej kasy i uczniowie „na papierze”
Sprawa dotyczy m.in. kilku olsztyńskich szkół, które kilka lat temu funkcjonowały przy ówczesnej ul. Artyleryjskiej. Chodzi o Szkołę Podstawową dla Dorosłych, Prymus Liceum Ogólnokształcące dla Dorosłych, Prymus Policealną Szkołę Zawodową, Masteredu Liceum Ogólnokształcące dla Dorosłych oraz Masteredu Policealną Szkołę Zawodową dla Dorosłych.
Z ustaleń śledztwa wynika, iż w latach 2018-2021 w dokumentacji danych placówek miały pojawiać się nieprawdziwe dane dotyczące liczby słuchaczy. Na tej podstawie szkoły otrzymywały dotacje w budżetu miasta. Śledczy ustalili, że część osób wykazywanych jako uczniowie, w rzeczywistości nie uczestniczyła w zajęciach. W toku postępowania przesłuchano blisko 700 osób.
Jedna z oskarżonych częściowo przyznała się do winy. Tak miała wyglądać jej rola
Jedną z oskarżonych jest 28-letnia Natalia P., mieszkanka województwa mazowieckiego, która miała doprowadzić gminę Olsztyn do niekorzystnego rozporządzania mieniem na kwotę co najmniej 2,2 mln zł. Choć początkowo kobieta nie przyznała się do winy, w toku śledztwa złożyła wyjaśnienia, zaznaczając, że popełniła część zarzucanych jej czynów.
Jak wynika z odczytanych przez sąd zeznań z postępowania przygotowawczego (28-latka skorzystała podczas piątkowej rozprawy z prawa do odmowy składania wyjaśnień), oskarżona zajmowała się m.in. dokumentacją - podpisywaniem i rozwożeniem oraz wydawaniem pieniędzy wskazanym osobom.

Jedna z oskarżonych, Natalia P. (w bluzie)
Sędzia, Adam Barczak odczytał również jej wcześniejsze wyjaśnienia dotyczące funkcjonowania całego przedsięwzięcia. Wynikało z nich, że działalność obejmowała kilka miast, m.in. Grodzisk Mazowiecki, Łódź, Warszawę i Olsztyn.

Sędzia, Adam Barczak
28-latka wskazała „głowę” biznesu
Natalia P. miała zeznać także, że główną osobą zarządzającą biznesem był Paweł S., który miał zaproponować członkowi jej rodziny, Tomaszowi T., pieniądze w zamian za założenie działalności gospodarczej. Później do współpracy miała dołączyć Natalia P. wraz z mężem.
Z relacji oskarżonej wynikało, że początkowo wypłacano jej 500 zł, a później 1000 zł miesięcznie za podpisywanie dokumentów i wykonywanie związanych z nimi czynności. Kolejne 200 zł miała otrzymywać za pozyskiwanie osób zainteresowanych zakładaniem następnych działalności gospodarczych.
Natalia P. miała zaproponować udział w spółce - również oskarżonej w sprawie - 42-letniej Magdalenie K., która, według jej zeznań, potrzebowała pieniędzy.
Wniosek o dobrowolne poddanie się karze
Obrona 28-latki zaproponowała sześć miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności (w ramach dobrowolnego poddania się karze), z prośbą o system dozoru elektronicznego oraz sześć miesięcy ograniczenia wolności w formie prac społecznych. Wniosek przewidywał również zapłatę 35 tys. zł w ramach zadośćuczynienia.

„Podrzędna rola” w procederze i trójka małych dzieci na wychowaniu
Adwokat podkreślał, że rola Natalii P. miała być podrzędna, kobieta współpracowała z organami ścigania i - według stanowiska obrony - nie miała wiedzy o całym mechanizmie przestępczego procederu. Obrona zwracała również uwagę na jej trudną sytuację materialną. Natalia P. ma troje małych dzieci, z których najmłodsze ma obecnie 10 miesięcy. Kobieta pobiera zasiłek macierzyński.
Kinga J. nie przyznała się do winy. Obrona złożyła wniosek
Na sali sądowej obecna była również 31-letnia Kinga J – mieszkanka województwa warmińsko-mazurskiego. Według przedstawionych podczas rozprawy informacji ciąży na niej 236 zarzutów, dotyczących szkody określonej na setki tysięcy złotych.

31-letnia Kinga J. (w czarnym stroju) nie przyznała się do winy
Oskarżona, która ma wykształcenie wyższe w zakresie wychowania fizycznego, nie przyznała się do winy. Odmówiła składania wyjaśnień.
Jej obrońca złożył wniosek o przeprowadzenie postępowania dowodowego. Zaproponował również karę końcową w wymiarze roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na dwa lata. Wniosek obejmował także obowiązek naprawienia szkody w wysokości 35 tys. zł oraz zwolnienie z kosztów sądowych.
Milionowa szkoda i nieobecność na rozprawie
Na piątkowej rozprawie nie stawiła się natomiast Magdalena K. Z przedstawionych podczas posiedzenia informacji wynika, że przypisywana jej szkoda wynosi około 1,5 mln zł.
„Oskarżone nie pełniły najważniejszych funkcji w tej hierarchii”
Jeszcze przed rozprawą prokurator, Maciej Szepietowski przekazał mediom, że oskarżone miały pełnić w całym mechanizmie „czynności techniczne”.
- Z ustaleń śledztwa wynika, że oskarżone nie pełniły najważniejszych funkcji w tej hierarchii – wskazał.

Prokurator, Maciej Szepietowski
Co ważne, sprawa ma szerszy kontekst. Jak przekazał prokurator, odrębne śledztwo dotyczące pozostałych ustaleń prowadzone jest przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi.
Przypomnijmy, że wcześniejsze postępowanie dotyczące trzech oskarżonych, prowadzone przez policjantów z wydziału do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie oraz Prokuraturę Okręgową w Olsztynie zakończyło się przedstawieniem oskarżonym łącznie ponad 200 zarzutów. [Czytaj: Trzy kobiety podejrzane o wyłudzenie około 2 mln zł subwencji oświatowej z Urzędu Miasta w Olsztynie]
* * *
Proces został przerwany do dnia 30 września 2026 r. Wówczas sąd podejmie decyzję co do wniosków złożonych przez obrońców oskarżonych i dalszego toku postępowania. Czyny zarzucane oskarżonym zagrożone są karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.







Komentarze (1)
Napisz komentarz