Fikcyjni uczniowie i realne pieniądze
Śledztwo w sprawie wszczęto w kwietniu 2022 r. Sprawę badali policjanci z wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie oraz Prokuratura Okręgowa w Olsztynie.
212 zarzutów dotyczących doprowadzenia gminy Olsztyn do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o wartości 2 143 654,92 zł z tytułu dotacji udzielonych miejscowym jednostkom oświatowym, usłyszały trzy kobiety: 27-latka i 42-latka, pochodzące z województwa mazowieckiego (właścicielki niepublicznych placówek oświatowych) oraz 30-letnia mieszkanka województwa warmińsko-mazurskiego (dyrektorka).
Jak wynika z komunikatu prokuratury, postępowanie dotyczy placówek edukacyjnych, niefunkcjonujących już na terenie stolicy regionu. Chodzi o Szkołę Podstawową dla Dorosłych w Olsztynie, Prymus Liceum Ogólnokształcące dla Dorosłych w Olsztynie, Prymus Policealna Szkoła Zawodowa w Olsztynie, Masteredu Liceum Ogólnokształcące dla Dorosłych w Olsztynie oraz Masteredu Policealna Szkoła Zawodowa dla Dorosłych w Olsztynie. Placówki mieściły się przy ul. Artyleryjskiej.
W toku śledztwa ustalono, że od października 2018 r. do kwietna 2021 r. placówki miały przedstawiać nieprawdziwe dane o liczbie słuchaczy, celem uzyskania wyższych środków finansowych z ratusza.
- Kobiety, chcąc wyłudzić dotacje z Urzędu Miasta w Olsztynie, podawały fałszywe dane dotyczące liczby uczniów faktycznie uczęszczających na zajęcia w szkołach. Wskazywały m.in. osoby przebywające za granicą, które zakończyły już naukę lub osoby zmarłe. Warunkiem przyznania dotacji było wskazanie, że słuchacze uczestniczyli w co najmniej połowie zajęć – przekazał mediom podkomisarz Tomasz Markowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Rezultaty niemal 700 przesłuchań
Co istotne, w sprawie przesłuchano blisko 700 osób, które miały uczęszczać do wskazanych szkół. Większość nie potwierdziła udziału w zajęciach.
Najwięcej zarzutów usłyszała 30-letnia Natalia P.
- Prokurator przedstawił Natalii P. będącej prezesem jednej ze spółek prowadzących podmioty oświatowe ponad 200 zarzutów o to, że w okresie od września 2019 r. do grudnia 2021 r. w Olsztynie, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, doprowadziła pracowników Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Olsztyna do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w kwocie co najmniej 2.143.654,92 zł na szkodę Gminy Olsztyn za pomocą wprowadzenia w błąd co do ilości uczniów pobierających naukę w prowadzonych niepublicznych placówkach oświatowych – czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Kobiety nie przyznają się do winy
30-latka nie przyznała się do winy, złożyła jednak wyjaśnienia. Prokuratura zastosowała wobec niej środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.
Dwie pozostałe oskarżone: Magdalena K. i Kinga J. również nie przyznały się do winy. Ostatnia z wymienionych odmówiła składania wyjaśnień. Magdalena K. także pozostaje pod dozorem policji.
Oskarżonym grozi do 8 lat więzienia.
Póki co, nie wiadomo czy kolejne osoby usłyszą zarzuty. Postępowanie jest w toku.
Kontrole ratusza
Miasto prowadzi działania kontrolne w innych placówkach edukacyjnych, działających na terenie stolicy regionu.
- Od 2022 roku zintensyfikowaliśmy działania, które są prowadzone do dziś. Ich celem jest wyeliminowanie nieuczciwych podmiotów, a efekty prowadzonych kontroli są bardzo dobre – przekazał Wyborczej Olsztyn rzecznik prasowy urzędu miasta, Patryk Pulikowski.
Czytaj również:
Trzy kobiety podejrzane o wyłudzenie około 2 mln zł subwencji oświatowej z Urzędu Miasta w Olsztynie











Komentarze (2)
Dodaj swój komentarz