Jednym z inicjatorów wspomnianej zmiany ustawy był poseł, Piotr Kowal.
- Lewica mówi o tym od dawna. Są pewne rzeczy, które są niezbywalnymi prawami człowieka. Szeroko rozumiany dostęp do wody pitnej, jest tego najlepszym przykładem – argumentował poseł.
Przypomnijmy, że dostęp do wody i urządzeń sanitarnych gwarantuje Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 2010 roku. Zakłada m.in., że woda powinna być dostępna w wystarczającej ilości i niezbyt kosztowna. Warto dodać, iż butelkowana woda w restauracji kosztuje od 5 do 12 zł, chociaż pół litra z kranu to koszt ok. 1-2 groszy.
Przedstawiciele Nowej Lewicy podkreślali, że "woda jest prawem – nie towarem", a z racji niskich kosztów wody z kranu, przedsiębiorcy na tym nie ucierpią. Przeciwny był natomiast minister klimatu i ochrony środowiska, Dariusz Klimczak, który twierdził, iż "jeszcze nie czas na tego typu rozwiązania".
***
WIĘCEJ: Pomysł "Nowej Lewicy": pół litra do kotleta gratis
***
Jak się okazuje, mimo tego, że plan Nowej Lewicy spotkał się z niechęcią resortu, woda z kranu w punktach gastronomicznych może być darmowa. Od 12 sierpnia bieżącego roku w życie wchodzi rozporządzenie Unii Europejskiej, które ma na celu zachęcanie przedsiębiorców do proponowania klientom wody z kranu za darmo lub za niewielką opłatą.
Prace w polskim Parlamencie nad nowym projektem ustawy oraz przepisy w UE, mogą więc sprawić, że jeszcze w wakacje – w restauracjach, barach, itp. - napijemy się 0,5 l wody za darmo. Jest to natomiast prognozowana data, kiedy w Polsce właściciele lokali mieliby taki obowiązek. Na dzień 5 czerwca 2026 roku, to nadal projekt będący w rządowym procesie legislacyjnym. Posiada status „otwarty”, a etap skierowania projektu ustawy do Sejmu nie jest jeszcze zakończony.
W Polsce przedsiębiorcy – przy przyjęciu propozycji nowych przepisów – musieliby obowiązkowo zagwarantować kranówkę za darmo.
Przepisy mają m.in. zmniejszyć ilość odpadów z tworzyw sztucznych. Do tego, kranówka – zgodnie z badaniami – nie ustępuje pod względem nasycenia minerałami wodzie butelkowanej. Do picia wody z kranu zachęca m.in. przewodniczący rady miasta w Olsztynie, Łukasz Łukaszewski [CZYTAJ: Woda z kranu lepsza od butelkowanej? Przewodniczący rady miasta zachęca do picia olsztyńskiej kranówki].
Temat wywołał duże zainteresowanie Czytelników naszego portalu, którzy dyskutowali o jakości wody. Pojawiło się wiele wątpliwości co do ilości kamienia.
- Tak zwany kamień to po prostu zdrowy wapń i magnez, których nasz organizm potrzebuje. Czego nie można powiedzieć o mikroplastiku. Woda z plastikowych butelek często stoi całymi miesiącami w pełnym słońcu, zanim kupimy ją w sklepie , nietrudno się domyślić, jak bardzo jest wtedy „zdrowa”
- tłumaczył jeden z użytkowników Facebooka na redakcyjnych mediach społecznościowych.
Wielu sugerowało, aby w przypadku wysokiej twardości wody, zamontować filtr zmiękczający na kran.










Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz