Zabawne błędy na tablicach w centrum Olsztyna. Miasto zapłaciło za nie 15 tysięcy złotych

Zabawne błędy na tablicach w centrum Olsztyna. Miasto zapłaciło za nie 15 tysięcy złotych
Błędna tablica informacyjna przy Wyskiej Bramie
Fot. Mirosław Arczak/FB

Nasze miasto przygotowuje się na tegoroczne przyjęcie turystów. Niedawno odnowiono tablice informacyjne, zawierające mapy turystycznych obszarów Olsztyna. Grafiki uatrakcyjniono, jednak okazało się, że efekt finalny daleki jest od ideału. Na mapy, które zawierają błędy, miasto wydało niemal 15 tys. zł.

Rozpoczął się sezon turystyczny w naszym mieście. Władze Olsztyna w tym roku liczą na urodzaj. Z powodu pandemii koronawirusa, wielu podróżnych nie wyjedzie bowiem za granicę. Dlatego też w mieście poczyniono pewne zmiany.

Niedawno odnowiono 5 tablic informacyjnych, prezentujących wycinki mapy miasta. Znajdują się one przy pl. Jedności Słowiańskiej (obok Wysokiej Bramy), przy ul. Staszica (wejście do parku przy al. Gelsenkirchen), przy ul. Szrajbera (obok parkingu przy ul. Mochnackiego) oraz na dworcach – Głównym i Zachodnim.

Mirosław Arczak Radny Olsztyna/FB

Byłaby to wiadomość pozytywna, gdyby nie liczne błędy, zawarte w grafikach. Okazuje się bowiem, że m.in. olsztyński „Dom Mendelsohna”, według map, przeniósł się z ulicy Zyndrama z Myszkowic do... Parku Centralnego.

Błędy te zauważył olsztyński radny, Mirosław Arczak. Na Facebooku poinformował o swoich zastrzeżeniach.

Na tablicach są BŁĘDY! Na pewno dwie z nich zostały ze sobą pomylone i zawierają złą informację o swoim położeniu (dymek z napisem "Jesteś tutaj"). Na pewno też trudno znaleźć uzasadnienie dla zaznaczenia Domu Mendelsohna w... Parku Centralnym.

- napisał Arczak.

Ponadto na mapach najprawdopodobniej miały znaleźć się najważniejsze obiekty turystyczne Olsztyna. Tymczasem po wielu z nich nie ma ani śladu.

Nie mogę zrozumieć dlaczego pominięto pokazanie szlaku św. Jakuba oraz oznakowany od wielu lat pieszy Szlak Kopernikowski. Przy każdej oficjalnej okazji są one wskazywane jako ważny składnik miejskiej oferty turystycznej. Wg mnie także trasa Łynostrady powinna wzbogacić treść tych tablic, skoro pokazują miejskie atrakcje w centrum Olsztyna. Tyle się przecież mówi o konieczności promowania Lasu Miejskiego, a to przecież tylko kilkaset metrów od Mostu św. Jana na starówce w Olsztynie.

- dodał radny.

Postanowiliśmy zatem zapytać urząd miasta, o co chodzi z nowymi tablicami?

- Jeżeli zdarzają się takie sytuacje, reagujemy najszybciej jak to możliwe i poprawiamy błędy. Podobnie było i w tym przypadku. Tablice zostały sprawdzone, polecono wykonawcy poprawienie błędów. Wyklejenie tablic zostało usunięte i w ramach gwarancji zostaną poprawione do końca tygodnia – powiedział nam rzecznik prasowy Urzędu Miasta Olsztyna, Patryk Pulikowski.

Usunięte tablice - Mirosław Arczak Radny Olsztyna/FB

Jednak co z obiektami, które nie zostały uwzględnione?

- Szlak Kopernikowski znalazł się na mapach i jest podpisany jako „obiekty związane z Mikołajem Kopernikiem na trasie Szlaku Kopernikowskiego”. Zawartość map jest skoncentrowana głównie na największej atrakcji turystycznej/historycznej, czyli Starym Mieście, w którego obrębie nie znajduje się Las Miejski - wyjaśnił nam dyrektora Biura Promocji i Turystyki w Olsztynie, Krzysztof Otoliński.

I dodał:

- Pozostałych informacji nie pominięto. Nie umieszczono ich świadomie, a to z powodu pełnionych przez nie funkcji, czytelności tablic oraz ich umiejscowienia. Stand ilustrujący przebieg Szlaku Św. Jakuba znajduje w bezpośrednim sąsiedztwie jednej z tablic mapami, a sam przebieg szlaku przez miasto jest wykonany zgodnie ze standardami znakowania szlaków turystycznych przez profesjonalnego znakarza. Z kolei Łynostrada ma swoje indywidualne oznakowanie.

Okazuje się jednak, że z mapami Łynostrady także jest problem. Na ich niefortunne wykonanie narzekają mieszkańcy.

Mam gdzieś na telefonie zdjęcia tablic z Łynostrady, tamte to dopiero ktoś zrobił na odwal, są prawie puste, nie niosą praktycznie żadnej informacji. Prawdopodobnie ta sama osoba/firma przygotowywała te (wspomniane tablice turystyczne – przyp.red.).
Tam również nie ma rozróżnienia, np. grubości dróg, jakichś poziomic, punktów orientacyjnych, ogólnie wszystkiego przydatnego, co może być na mapie i co sprawia, że jest ona przydatna i po prostu dobra. Jak już płacimy dużo kasy za tablice, to warto dać na nie dobrą mapę.

- napisała na Facebooku Pani Bogumiła.

Tablice od Łynostrady wyglądają jak puste plansze do jakiejś gry terenowej. Kto to wykonał to jedno, bo pewnie działał wg jakiegoś projektu, ale kto to odebrał?

- zapytał Pan Marcin.

Fot. Mirosław Arczak

Na renowację 5 wspomnianych tablic turystycznych przeznaczono 14 900 złotych netto.

Galeria

Komentarze (15)

Dodaj swój komentarz

  • nikt ważny 2020-07-03 14:35:35 83.31.*.*
    "Olsztyńska Robota". Trudno się dziwić, skoro większośc olsztyńskich inwestycji, nawet tych małych jest realizowana jakby szef rozkazał: zróbcie cokolwiek, byle się nie czepiali. No i zawsze jak mantra powtarzane jest: " To nie My, to Wykonawca".
    Odpowiedz Oceń: 1 0 Zgłoś treść
  • normalny 2020-07-02 00:22:21 95.160.*.*
    Przynajmniej widać który radny w ogóle zwraca uwagę na rzeczy nad którymi dyskutuje i głosuje. A urzędnik zawsze znajdzie usprawiedliwienie dla swoich błędów, a jeśli nie potrafi znaleźć, to urząd zapewni mu rzecznika.
    Odpowiedz Oceń: 8 0 Zgłoś treść
  • Niezdziwiony 2020-07-01 23:01:24 88.156.*.*
    Jak to "błąd w druku"? Źle się wydrukowało? Czy po prostu projekt był skopany i instrukcja ze zleceniem poszła bez weryfikacji? Na etapie zamontowania tablic dopiero wyszło, że coś poszło nie tak? Pewnie pierwsze tablice w piach, a kolejne "z gwarancji" zamówione raz jeszcze :O
    Odpowiedz Oceń: 6 0 Zgłoś treść
  • Imigrant warmiński 2020-07-01 22:03:45 46.112.*.*
    Skoro już o błędach mówimy, to nie ma ulicy "Zyndarma z Myszkowic", tylko Zyndrama z Maszkowic, redaktorze...
    Odpowiedz Oceń: 2 0 Zgłoś treść
  • Emeryt 2020-07-01 18:28:58 176.221.*.*
    Totalna fuszerka to nasz znak rozpoznawczy. W tym mieście spaprali nawet to czego normalnie spaprać się nie da.
    Odpowiedz Oceń: 5 1 Zgłoś treść
  • Falisty 2020-07-01 17:14:01 37.8.*.*
    Podobne jaja są w lesie miejskim i wzdłuż lynostrady
    Odpowiedz Oceń: 6 0 Zgłoś treść
  • jok 2020-07-01 16:30:23 88.156.*.*
    Tylko po co. Czy dziki potrafią czytać mapę?
    Odpowiedz Oceń: 4 4 Zgłoś treść
  • pmb 2020-07-01 15:42:15 94.254.*.*
    Chciałbym zapytać ile kosztowało jakże ważne stanowisko Oficer Rowerowy. Może gazeta sprawdzi.
    Odpowiedz Oceń: 0 10 Zgłoś treść
  • pff 2020-07-01 15:32:57 213.184.*.*
    A co ma wspólnego Urząd Miasta z tablicami Warmińskiej Łynostrady? Może dorzucicie jeszcze zalaną Warszawę, żeby sobie trochę poużywać?
    Odpowiedz Oceń: 3 8 Zgłoś treść
  • hehe 2020-07-01 14:35:56 176.97.*.*
    to ja i tak jestem w szoku ze zrobili 5 tablic za jedyne 15tysi, chyba muszą mocno zaciskać pasa nasi decydenci. gdyby Grzymowicz nie utopił Olsztyna w długach to pewnie jedna tablica kosztowałaby 15tysięcy. tak jak już sławne żółte słupki, jedna sztuka kosztuje 3 tysiące brutto, nic dziwnego że wyrosły wszędzie jak grzyby po deszczu
    Odpowiedz Oceń: 7 3 Zgłoś treść
Zamknij Elbląska Uczelnia Humanistyczno Ekonomiczna