Dziś jest: 17.02.2026
Imieniny: Aleksego, Łukasza
Data dodania: 2026-02-17 09:59

Redakcja

Dzisiejsi 30-latkowie stracą szybciej zęby niż ich rodzice

Dzisiejsi 30-latkowie stracą szybciej zęby niż ich rodzice
Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Monday News

Coraz częściej zauważa się, że osoby około trzydziestego roku życia mają słabsze zęby niż wcześniejsze pokolenie, gdy było w tym samym wieku. Młodzi ludzie prowadzący zdrowy tryb życia nierzadko słyszą od dentystów, że grozi im stopniowa utrata uzębienia. Wpływają na to m.in. popularne napoje bez cukru, energetyki, izotoniki, a także soki i smoothie owocowe. Kwasy znajdujące się nawet w zwykłej wodzie z cytryną mogą szybciej niszczyć szkliwo niż cukier. Powodują erozję, czyli rozpuszczanie zębów. Skutki to pęknięcia, ścieranie powierzchni zębów oraz ich półprzezroczystość. Do pogorszenia stanu uzębienia przyczyniają się również stres i nawyk nocnego zaciskania szczęk.

reklama

Trudniejsze czasy

Młodzi ludzie bardzo często są zaskoczeni, gdy słyszą, że będą tracić zęby, chociaż „dbają o higienę”. To jeden z wielokrotnie powtarzalnych scenariuszy w gabinetach stomatologicznych, kiedy widać krwawienie dziąseł, kamień, kieszonki przyzębne i ubytki na powierzchniach stycznych. Dopiero wtedy pacjenci przekonują się, że samo szczotkowanie właściwie nie wystarcza.

– W praktyce klinicznej można zauważyć, że coraz więcej zębów zużywa się chemicznie. I to jest jedna z największych zmian obserwowanych w stomatologii w ostatnich kilkunastu latach. Młodzi ludzie mają bardziej popękane i starte zęby niż starsze osoby. To wynika ze stresującego trybu życia i zaciskania szczęki w nocy, czyli z tzw. bruksizmu – mówi dr n. med. Piotr Przybylski z kliniki Implant Medical.

Ekspert zauważa, że dzisiejsi 30-latkowie mają zęby w gorszym stanie, niż posiadali ich rodzice, gdy byli w tym samym wieku. Co istotne, nie zawsze oznacza to większą liczbę ubytków. Czasem to więcej erozji, będącej nieodwracalnym, chemicznym procesem stopniowej utraty szkliwa. Takie zmiany prowadzą do nadwrażliwości, żółknięcia i przezroczystości brzegów zębów oraz ich kruszenia. Leczenie obejmuje fluoryzację, a w zaawansowanych przypadkach – wypełnienia kompozytowe, licówki czy korony.

– Erozja jest spowodowana niewłaściwą dietą. Zależy bardziej od częstotliwości kontaktu zębów z kwasami niż od staranności ich mycia. Zęby dzisiejszych 30-latków bardzo często są ofiarami mody na napoje kwaśne i lepkie lub „fit” przekąski. Energetyki, izotoniki i napoje „zero cukru” ewidentnie niszczą szkliwo. Ich wpływ jest znacznie większy, niż wynika to z powszechnej świadomości, a w praktyce gabinetowej to dziś jedna z głównych przyczyn niepróchnicowej utraty tkanek zęba u młodych dorosłych – wyjaśnia dr Przybylski.

Jak się okazuje, kluczowe jest pH.

– Szkliwo zaczyna się demineralizować już przy około 5,5. Tymczasem wiele energetyków i izotoników ma pH 2,5-3,5. Napoje „zero” często są równie kwaśne jak ich cukrowe odpowiedniki. Z kolei woda z dodatkiem cytryny i limonki również często schodzi poniżej pH 3. W praktyce oznacza to, że każdy łyk takiego napoju inicjuje proces chemicznego rozpuszczania szkliwa. Nie potrzeba bakterii, próchnicy ani zaniedbań higienicznych – przekonuje ekspert z Implant Medical.

Do tego dodaje, że tego typu napoje są często popijane godzinami. Utrzymują jamę ustną w stanie przewlekłej kwasowości. Osłabiają naturalną zdolność śliny do neutralizacji kwasów i remineralizacji szkliwa. W efekcie zęby z zewnątrz wyglądają na zadbane, ale stopniowo tracą objętość, kształt i wytrzymałość mechaniczną. W praktyce oznacza to, że napój bez cukru może być bardziej niebezpieczny dla zębów niż słodka przekąska.

– Kwas działa szybciej, ciszej i bardziej podstępnie niż cukier. Wpływa bezpośrednio na szkliwo, nie potrzebuje bakterii i powoduje rozpuszczanie twardych tkanek zęba na całych powierzchniach. Dla porównania, cukier wymaga obecności bakterii. Daje lokalne ubytki, które stosunkowo wcześnie można wykryć i leczyć – ostrzega dr n. med. Piotr Przybylski.

W opinii eksperta, napoje bez cukru są szczególnie zdradliwe, bo niepostrzegane jako „szkodliwe”. Są wybierane przez osoby dbające o sylwetkę i zdrowie. Pije się je często, długo i regularnie w pracy, na siłowni czy w samochodzie. Natomiast klasyczna cola bywa wypijana okazjonalnie. Napoje bez cukru i izotoniki stają się stałym tłem dnia, a dla szkliwa częstotliwość ekspozycji na kwas jest ważniejsza niż jednorazowa dawka.

Powolna strata

– Najskuteczniejszym sposobem na odkwaszanie jamy ustnej po piciu tego typu napojów może być płukanie ust wodą z sodą oczyszczoną. To może być 1 łyżeczka na szklankę wody. Pomocne może być też picie wody po posiłkach i żucie gumy z ksylitolem oraz unikanie kwaśnych napojów. Działania te przywracają zasadowe pH, chroniąc zęby przed erozją – podpowiada ekspert.

Co ważne, zębów nie traci się nagle, ale powoli i bez bólu. Próchnica u dorosłych bardzo często zaczyna się między zębami. Światowe instytucje podkreślają, że choroby jamy ustnej są powszechne, przewlekłe i mocno zależne od stylu życia, mimo że w dużej mierze są możliwe do zapobiegania.

– Warto przy tym zauważyć, że również smoothie i soki owocowe to połączenie kilku niekorzystnych czynników, tj. naturalnych kwasów owocowych, cukrów, rozdrobnionej, lepkiej konsystencji, długiego czasu kontaktu z powierzchnią zębów. Są połykane powoli i oblepiają zęby cienką, kwaśną warstwą. Dodatkowo przy ich spożywaniu wydziela się też mniej śliny niż podczas gryzienia owoców. Przez to szkodliwe składniki pozostają na dłużej w jamie ustnej – tłumaczy dr n. med. Piotr Przybylski.

W efekcie do gabinetów bardzo często trafiają osoby, które dbają o siebie, nie piją słodzonych napojów i nie jedzą słodyczy, a mimo to mają zaawansowaną erozję szkliwa, szczególnie na zębach przednich. Nie psują się one w klasycznym rozumieniu, tylko dosłownie się rozpuszczają. To dziś bardzo częsty obraz kliniczny, szczególnie u osób młodych i w średnim wieku.

Źródło: Monday News, własne

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz

  • Wieśniak 2026-02-17 10:36:51 79.191.*.*
    Prawo ewolucji... Kiedyś zęby musiały być mocne bo służyły do rozdrabniania pokarmu często było to surowe mięso, korzenie itp Dziś mamy większość pokarmów rozdrobnionych, jakieś papki i zęby mają tu niewiele do roboty. Narządy nie używane zanikają... i nie tylko zęby...
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0