Dzieci z II klas jednak pójdą na basen? Za pieniądze rodziców

Dzieci z II klas jednak pójdą na basen? Za pieniądze rodziców
OSiR postanowił zorganizować lekcje pływania na basenie przy ul. Głowackiego dla klas II szkół podstawowych. Jednak w tym wypadku rodzice będą musieli opłacić naukę pływania dziecka
Fot. OSiR Olsztyn

Przypominamy, że szkoły zawiesiły zajęcia dla dzieci, m.in. naukę pływania dla uczniów II klas szkół podstawowych. Wynika to z cięcia wydatków samorządu z uwagi na rządowe decyzje w sprawie obniżenia podatków. Ośrodek Sportu i Rekreacji w Olsztynie ma jednak ofertę skierowaną do dzieci – postanowił stworzyć szkółkę nauki pływania na basenie przy ul. Głowackiego. Za to jednak będą musieli zapłacić rodzice.

W związku z sytuacją, w której samorząd nie może sfinansować zajęć pływania dla uczniów klas II szkół podstawowych z uwagi na oszczędności, postanowiliśmy złożyć konkurencyjną ofertę do szkółek pływania – wyjaśnia Zbigniew Szymula, rzecznik prasowy Ośrodka Sportu i Rekreacji w Olsztynie.

Jak wyglądają miesięczne koszty? Za cztery lekcje w miesiącu trwające 30 minut rodzice zapłacą 60 zł, natomiast za pięć – 75 zł.

Zajęcia miałyby odbywać się we wtorki i czwartki w godz. od 17 do 19. Wynika z tego, że jednego dnia pływać będą mogły cztery 15-osobowe grupy. OSiR zapewnia, że jeżeli zainteresowanie będzie większe, to utworzy więcej grup.

Możemy rozszerzyć ofertę pływania od godz. 16. Jesteśmy gotowi na przyjęcie 300 dzieci w tygodniu – tłumaczy Zbigniew Szymula.

Rzecznik OSiR dodaje, że jest spore zainteresowanie. Rodzice dzwonią i pytają telefonicznie o szczegóły.

Zapisywać się należy bezpośrednio u instruktorów na basenie. Lekcje ruszą prawdopodobnie od października. Jesteśmy otwarci również na porozumienie ze szkołami, gdyby jakaś chciała organizować wyjazdy na basen w trakcie trwania zajęć lekcyjnych – dodaje Zbigniew Szymula.

Komentarze (11)

Dodaj swój komentarz

  • babcia olsztynianka 2019-09-16 14:50:39 89.228.*.*
    Każde dziecko otrzymało 500+ ,więc stać na pokrycie basenu,więc nie narzekać ,że trzeba płacić,ha ale jest nie dobrze - bo trzeba zapłacić od siebie .mieszkając w krainie jezior -dzieci powinny uczyć się pływać od małego,
    Odpowiedz Oceń: 1 0 Zgłoś treść
  • Robert19855 2019-09-15 19:15:02 5.173.*.*
    awiedz Bankrut Olsztyn teraz zajecia potem inwestycje i projekty spadnie to na mieszkancow w podatkach aż wkoncu bania peknie w zmimie olsztyn padnie już to pewne takie małe Ditroid na północy bedzie
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Młoda 2019-09-15 18:51:34 5.173.*.*
    Do Belfer@ czytałam że żadnych pieniedzy z tytułu strajku (nawet w dodatku motywacyjnym) nauczyciele nie otrzymali. Wspomniał o tym Grzymowicz. Jeżeli tak jest to zawiadomię odpowiednie władzę aby sprawdzili. Dodatek przyznaję się na pewno nie za strajk. Jeżeli zmieniono regulamin jego przyznawania to za co przyznać duży dodatek komuś o kim wszyscy wiedzą że jest słabym nauczycielem a w tym roku jedynym jego osiągnięciem był udział w strajku.
    Odpowiedz Oceń: 3 2 Zgłoś treść
  • Belfer 2019-09-15 13:26:20 88.156.*.*
    Dlaczego jest cisza w Olsztynie, że nauczyciele którzy strajkowali i nic nie robili przez miesiąc czasu dostają pieniądze co miesiąc w dodatku motywacyjnym? Strajkowali z własnej woli. Liczyli się z tym, że nie dostaną pieniędzy. Chora decyzja. Dziwnie to teraz wygląda. Nauczyciele mają za nic kasę a dzieci nie mają basenu...
    Odpowiedz Oceń: 1 1 Zgłoś treść
  • Księgowa 2019-09-15 08:49:19 37.47.*.*
    Analizując ostatnie wydarzenia (groźba bankructwa miasta) i te sprzed miesięcy (strajk nauczycieli) łatwo dojść do wniosku że te ostatnie wydarzenie było na rękę Grzymowiczowi. Zaoszczedzìł ok. 3,8 mln. złotych. Stojąc obok Broniarza na ratuszowych schodach wiedział że nie zapłaci za strajk. Kazdy dzien strajku to ok. 200 zl. zlotych oszczędności w kasie miasta. Strajk paradoksalnie uratuje miasto przed bankructwem. Teraz szuka się innych oszczędności. Niech staną wszystkie szkoły do końca grudnia. Zaoszczędzi się kolejne 22 mln. złotych.
    Odpowiedz Oceń: 5 1 Zgłoś treść
  • Matka 2019-09-14 21:41:44 37.47.*.*
    Od co najmniej dekady prawo pozwala szkole wyjeżdżać ze zorganizowaną grupa uczniów na basen. Dzieci co prawda jeździły za darmo na basen ale szkoły płaciły OSiR za pływanie dzieci. Czyli miasto dawało pieniądze swojej jednostce budżetowej aby ta gminnemu zakładowi budzetowemu oddała za usługę. Za transport dzieci szkoła płaciła firmie ze swego budżetu. Gmina zaoszczędzi i za basen i za transport dzieci na basen. Gmina zaoszczędzi trzeci raz gdyż za opiekę nad dziećmi nauczyciel miał dodatkowo płacone. Trzeba wiedzieć że basen był zamiast zajęć fizycznych w drugiej klasie. Pływania raptem 30 minut a 60 minut to dowóz na basen. Wychodzi że niewiele miało dziecko w drugiej klasie zajęć fizycznych. Może to lepiej że zamiast basenu będą dzieci miały zajęcia na sali gimnastycznej. Na basen niech ich zabiorą i zapłacą rodzice. Kiedyś jak wyczytałam z prasy nie było w Olsztynie darmowego basenu dla uczniów. Nauczycielka przebiegała się w dresy i prowadziła zajęcia z wychowania fizycznego. Dzisiaj tego nie ma i mamy efekt. 90% ma skrzywienie kręgosłupa i nadwagę.
    Odpowiedz Oceń: 6 0 Zgłoś treść
  • Rodzic z Zatorza 2019-09-13 20:21:15 37.47.*.*
    Czym zatem tego typu zajęcia będą się różnić od komercyjnego wejścia rodziców z dzieckiem na basen?
    Odpowiedz Oceń: 4 1 Zgłoś treść