Głównym przyczynkiem do zgromadzenia była uchwała w sprawie podwyżek za wywóz śmieci, którą miejscy radni przegłosowali w ubiegłym tygodniu. Na 25 z nich - 15 (z ramienia Koalicji Obywatelskiej oraz niezrzeszonych) opowiedziało się za zwiększeniem opłaty. Koszt wywozu odpadów od sierpnia br. ma być o 18 proc. wyższy niż jest dotychczas.
Pikieta przed ratuszem zgromadziła głównie tych mieszkańców miasta, którzy czuli się decyzją radnych oburzeni.
- Nie godzimy się na niedotrzymywanie danego nam słowa. Kiedy jakiś czas temu w Olsztynie budowana była spalarnia, środowisko Koalicji Obywatelskiej składało obietnice, że zaciągany jest kredyt na wiele lat, który pośrednio spłacać będą mieszkańcy, ale dzięki temu nie będą wzrastały opłaty za wywóz śmieci - przypomniał Paweł Warot, radny sejmiku województwa.
- To samo środowisko polityczne, wprowadzając system kaucyjny zapewniało, że dzięki temu opłaty za odpady nie wzrosną. Czujemy się oszukiwani i wykorzystywani przez władze miasta - dodał.
Z wyliczeń organizatora protestu wynika, że to trzecia podwyżka opłat za wywóz śmieci, która miała miejsce w Olsztynie w ciągu ostatniego półtora roku. - W sumie stawki wzrosły aż o 60 proc. Każda rodzina w Olsztynie płaci obecnie około 200 zł za wywóz odpadów. To stanowczo za dużo - wskazał Warot.
"Mieszkańcom żyje się coraz trudniej"
Decyzję o wzroście stawki krytykował także obecny podczas protestu radny PiS, Adam Andrasz.
- Tegoroczna podwyżka jest bardzo dotkliwa, bo aż o 18 proc. w stosunku do poprzedniej stawki. Należy pamiętać, że mieszkańcom żyje się coraz trudniej. Są wysokie ceny mieszkań, trwają zwolnienia grupowe, wiele ofert pracy jest za minimalną krajową. A teraz jeszcze Olsztynian dotknie ta podwyżka - wymieniał.
Pytany o to, w jaki sposób można zmienić uchwałę podjętą przez olsztyńskich radnych, Andrasz odpowiada: "poprzez społeczną presję".
- Jeżeli zebrałaby się silna grupa mieszkańców, którzy podnieśliby protesty, to mogłoby zadziałać - mówi.
Radny PiS wskazuje, że z podobną presją ze strony mieszkańców spotkały się koncepcje dotyczące uchwalenia Planu Ogólnego Olsztyna. Ostatecznie urzędnicy, po licznych wnioskach, zmienili niektóre propozycje; m.in. wycofano się z utworzenia strefy usług w miejscu ROD "Kormoran".
"Prezydent popełnia błędy"
Podczas protestu wyrażono także sprzeciw w stosunku do całości miejskiej polityki. - Widzimy błędy, jakie popełniane są przez prezydenta Roberta Szewczyka. Mamy nieodparte wrażenie, że funkcję tę sprawuje osoba przypadkowa, która nie potrafi zarządzać miastem wojewódzkim - wskazał Paweł Warot i odczytał list otwarty skierowany do włodarza miasta.
W piśmie radny sejmiku wskazał nieprawidłowości w zarządzaniu miastem. Zaprezentował również propozycje zmian w infrastrukturze Olsztyna. - Chcemy pokazać, że mieszkańcy mają alternatywę i nie są skazani na obecną władzę - wskazał.
Pełna treść listu będzie wkrótce opublikowana przez nasz portal.
Przypomnijmy, że opłaty za odbiór odpadów w Olsztynie są naliczane w zależności od zużytej wody. Teraz mieszkańcy Olsztyna płacą 11,70 zł za metr sześcienny zużytej wody. Od sierpnia opłata ma wynieść 13,90 zł.
Czytaj również:
Radni zdecydowali. Od sierpnia mieszkańcy Olsztyna zapłacą więcej za wywóz śmieci
Olsztyn, Chcą zwiększyć opłatę za wywóz śmieci. System kaucyjny nie jest głównym powodem
Dominika Wrotek, Łukasz Kozłowski










Komentarze (1)
Dodaj swój komentarz