Rozmowa z prof. Żęgotą dotyczyła codzienności i tożsamości mieszkańców obwodu królewieckiego po 2022 roku. Region pozostaje silnie zmilitaryzowany, choć liczba stacjonujących tam żołnierzy miała spaść z 20–30 tys. do poniżej 10 tys., ponieważ część sił skierowano przeciw Ukrainie.
Sankcje, zamknięte granice i utrudniony transport pogłębiły inflację oraz problemy z zaopatrzeniem. Fabryka Avtotor, wcześniej montująca auta zachodnich i azjatyckich marek, przestawiła się na samochody chińskie, lecz jej produkcja spadła z około 200 tys. do poniżej 50 tys. pojazdów rocznie.
Granica z Polską i Litwą niemal zamarła. Dawniej mieszkańcy jeździli tam na zakupy i w celach kulturalnych, konfrontując rosyjską propagandę z rzeczywistością. Dziś dorasta pokolenie słabo znające najbliższych sąsiadów.
Zdaniem prof. Żęgoty wielu mieszkańców prywatnie chciałoby powrotu do relacji sprzed 2014 lub 2022 roku. Nie zniknęły też odwołania do niemieckiego dziedzictwa, choć władze wzmacniają przekaz wojenny. Pozostaje dylemat: sankcje mają uderzać w agresora, ale odcięcie obwodu od Zachodu ogranicza także wpływ Polski i Litwy na jego mieszkańców.
Zobacz również:
„Co nowego na Wschodzie?”. Eksperci o konflikcie rosyjsko-ukraińskim [WIDEO]







Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz