Przedstawiciele inwestora, wykonawcy, służby konserwatorskie i drogowcy wspólnie obejrzeli starą komorę przy ulicy Wojska Polskiego, po to, żeby znaleźć optymalne rozwiązanie dla budowy drogi w pobliżu zabytku. Prace przy stacji benzynowej przerwane zostały dwa miesiące temu.
reklama
Po wczorajszych oględzinach sporządzono protokół na temat stanu zachowanie komory, nie podjęto jednak żadnych decyzji dotyczących dalszych losów znaleziska. Wojewódzki Konserwator Zabytków zdecydował, że komorę musi obejrzeć specjalista w tej dziedzinie. O konsultacje poproszono profesora Stanisława Januszewskiego, historyka techniki związanego z Politechniką Wrocławską i rzeczoznawcę Ministra Kultury. Profesor ma przyjechać do Olsztyna tak szybko, jak tylko będzie to możliwe.
- Mamy nadzieję, że po tej wizycie uda się rozwiązać problem - komentuje Andrzej Karwowski szef miejskiej Jednostki Realizującej Projekt. - Nasza propozycja to obcięcie stropu komory. Znajduje się on w kiepskim stanie technicznym a poza tym sam w sobie nie jest zabytkiem.
Drugie zaproponowane wyjście to przeniesienie zabytkowych urządzeń z komory do miejsca gdzie mogłyby być udostępnione zwiedzającym. Ten pomysł nie do końca podoba się historykom. Jak twierdzą, cenne znaleziska powinny znajdować się w miejscu, w którym zostały odkryte.
Już widzę wycieczki ciągnące z całej Polski i świata w celu obejrzenia tego fantastycznego znaleziska. Może przesuńmy budowę Artyleryjskiej o 30m w prawo lub lewo (oraz o 2 lata) i postawmy obok małe muzeum upamiętniające historię warmińskiej kanalizacji.. Przecież nieważne jak mieszkańcom Olsztyna żyje się w tej chwili, ile czasu trwa ich droga z pracy/do pracy/na zakupy/do szpitala. Ważne, że znalazł się obiekt, w który możemy zainwestować państwowe fundusze, przy którym można zatrudnić kilkunastu myślicieli i na temat którego można pisać i kontemplować. W końcu jesteśmy krajem bogatym, dobrze zorganizowanym i budżet pozwala nam na takie fanaberie.
Komentarze (6)
Dodaj swój komentarz