W Olsztynie jest obecnie prawie 4 tysiące mieszkań komunalnych. Jak w rozmowie z Radiem Olsztyn wyliczył Patryk Pulikowski, rzecznik Urzędu Miasta Olsztyna, z 460 niezamieszkałych lokali tylko 30 było gotowych na natychmiastowe wprowadzenie się lokatorów. Prawie 150 spośród pustostanów wymagało remontu, a niemal 180 magistrat przeznaczył do sprzedaży ze względu na zły stan techniczny bądź z uwagi na to, że remont wiązałby się z bardzo wysokimi kosztami.
"Dzicy" lokatorzy
Problem pustych mieszkań komunalnych zauważają także mieszkańcy Olsztyna, wskazując, że niewykorzystane lokale stopniowo popadają w ruinę i coraz częściej nielegalnie “wprowadzają się” tam przypadkowe osoby. Zniszczone budynki z powybijanymi szybami, śmieciami dookoła szpecą otoczenie, a Olsztynianie w takich miejscach czują się mało bezpiecznie.
Kwestia nielegalnych lokatorów w tego typu mieszkaniach dobrze jest znana również strażnikom miejskim. Zastępca komendanta Straży Miejskiej w Olsztynie, Paweł Popin w wywiadzie udzielonym Radiu Olsztyn przyznaje, że szczególnie latem funkcjonariusze regularnie interweniują w pustostanach. - Osoby przebywające w takich miejscach często zaśmiecają teren, spożywają alkohol i zakłócają porządek. Dostają się do środka, usuwając zabezpieczenia drzwi i okien. Część z nich nie chce opuścić pustostanów ani skorzystać z oferowanej pomocy - mówił zastępca komendanta.
Długi rosną z roku na rok
W rozwiązaniu problemu pustostanów nie pomaga także rosnące zadłużenie lokatorów przydzielonych już mieszkań komunalnych. Ze statystyk wynika, że około 80 proc. lokatorów ma problemy z terminowym uiszczaniem opłat. W połowie 2026 roku zaległości najemców przekraczały 86 mln zł (z czego ok. 37 mln wynoszą odsetki i dodatkowe koszty). Szacuje się, że kwota ta stale rośnie - corocznie średnio o 4 mln zł.
Miasto próbuje walczyć z niepłacącymi lokatorami, dlatego dłużnicy mieszkaniowi regularnie zgłaszani są do Biura Informacji Gospodarczej. Umieszczenie ich nazwisk w Krajowym Rejestrze Dłużników może utrudnić im codzienne funkcjonowanie, m.in. uzyskanie pożyczek czy kredytów.
To rosnące zadłużenie lokatorów powoduje, że miasto nie jest w stanie finansować remontów mieszkań, które wymagają pilnej renowacji. Z wyliczeń Zakładu Lokali i Budynków Komunalnych wynika, że tylko odzyskanie podstawowego zadłużenia (ok. 49 mln zł) pozwoliłoby na przeprowadzenie remontów około 580 lokali z miejskich zasobów. Tymczasem w ubiegłym roku udało się wyremontować niespełna 49.
Nowe regulacje
W czerwcu br. rada miasta przegłosowała uchwałę w sprawie nowych zasad przydziału lokali komunalnych. Nowe zasady weszły w życie w I połowie lipca. Istotną zmianą jest ustanowienie systemu kwalifikacji punktowej w przyznawaniu mieszkań. Miejsce na liście oczekujących na zawarcie umowy najmu lokalu mieszkalnego ustalane jest teraz w oparciu o liczbę punktów uzyskanych według określonych kryteriów. Punkty przyznawane są w oparciu o związek z gminą - czas zamieszkiwania na terenie gminy, fakt rozliczania podatku dochodowego od osób fizycznych w Olsztynie. Drugim branym pod uwagę aspektem są dotychczasowe warunki mieszkaniowe, m.in. powierzchnia pokoi przypadająca na jedną osobę, brak toalety czy ogrzewania. Kluczowa przy przydziale mieszkania jest także „sytuacja wnioskodawcy”. Urzędnicy od lipca pod uwagę biorą kwestie m.in. bezdomności, usamodzielnienie się po wyjściu z placówki opiekuńczo-wychowawczej, samotne wychowywanie dzieci czy niepełnosprawność.
Od lipca miasto może przyznawać także ujemne punkty. Negatywnie wpłyną one na ostateczną ocenę wnioskodawcy w sytuacjach m.in. samowolnego zajęcia lokalu komunalnego, zaległości w opłatach wobec gminy, składania nieprawdziwych oświadczeń, dobrowolnego opuszczenia dotychczas zajmowanego lokalu lub zbycia nieruchomości mieszkalnej w okresie pięciu lat poprzedzających złożenie wniosku.
Ostatnie istotne zmiany
Warto przypomnieć, że w grudniu ubiegłego roku zaostrzono także zasady dotyczące sprzedaży mieszkań komunalnych przez miasto Olsztyn. Obowiązujące do końca 2025 roku bonifikaty w wysokości między 65 a 80% ceny sprzedaży zamieniono na cztery stawki - od 20 do 50% ceny nieruchomości. Jak tłumaczyła wówczas Marta Szczepkowska-Sadoch, dyrektor Wydziału Polityki Lokalowej Urzędu Miasta Olsztyna, zaostrzenie kryteriów sprzedaży lokali komunalnych wymusił deficyt mieszkań w zasobach miasta.







Komentarze (0)
Napisz komentarz