Skontaktował się z nami mieszkaniec jednej z zarządzanych przez spółkę Arbet wspólnot mieszkaniowych, który jest oburzony wprowadzeniem opłat za korespondencję papierową. Według nowych zasad 10 zł należy zapłacić, jeśli dostarczenie listu odbywa się przez firmę sprzątającą bezpośrednio do skrzynki pocztowej na terenie nieruchomości. 20 zł to stawka, kiedy list wysyłany jest pocztą poza teren wspólnoty.
- Skąd taka cena, jeśli najdroższy list na poczcie kosztuje 9 zł? - pyta nasz Czytelnik.

Arbet odpowiada, że wskazane stawki nie zawierają jedynie kosztu znaczka pocztowego. Na rzeczone 20 zł składają się również koszty przygotowania korespondencji, w tym papieru, wydruku, kopertowania, a także nakład pracy związany z obsługą administracyjną oraz dostarczeniem przesyłek do placówki pocztowej – czytamy w otrzymanym oświadczeniu.
Jednocześnie przedstawiciele Arbetu podkreślają, że opłaty za listy dotyczą wyłącznie właścicieli lokali, którzy mają możliwość korzystania z tzw. Portalu Mieszkańca, gdzie udostępniane są wszelkie informacje oraz dokumenty.
- Warto podkreślić, że w wielu przypadkach mieszkańcy, mimo aktywnego korzystania z portalu, nie złożyli formalnego oświadczenia o rezygnacji z korespondencji papierowej. Informacja o wprowadzeniu opłat przyczyniła się do uporządkowania tej kwestii – przekazała redakcji Olsztyn.com.pl Małgorzata Kowalska, dyrektor zarządzający w ARBET Investment Group.
Firma przyznaje, że wprowadzenie opłat miało na celu ograniczenie skali korespondencji papierowej na rzecz komunikacji elektronicznej, która jest „szybsza, bardziej ekologiczna i wygodna dla większości mieszkańców”.
- Rozumiemy, że część osób może preferować tradycyjną formę kontaktu – taka możliwość nadal pozostaje dostępna. Opłata ma charakter organizacyjny i odzwierciedla rzeczywiste koszty obsługi tej formy komunikacji, a nie stanowi formy przymusu – podsumowuje Małgorzata Kowalska.












Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz