Transplantologia - temat tabu?

Liczba przeszczepów w naszym kraju spada. Jaka jest przyczyna tego stanu rzeczy? I co można zrobić aby w świadomości społecznej przeszczep był traktowany jak najcenniejszy dar, który możemy komuś przekazać, a nie jak coś wręcz przerażającego.

Ludzie boją się tego czego nie znają. Czy problem może tkwić w braku wiedzy na temat całego procesu transplantacji, skoro ilość kampanii społecznych poświęconych temu tematowi jest coraz większa?


Kampanie społeczne, liczne wykłady i konferencje poświęcone transplantologii - to wszystko najwyraźniej nie pomaga. Nadal w świadomości społecznej jest to temat tabu. Przeszczep organu od osoby żyjącej  rzeczywiście jest akceptowany przez społeczeństwo, a dawcy traktowani są jak bohaterowie. Inaczej jest w przypadku przeszczepu od osoby zmarłej. Badania opinii publicznej pokazują, że młodzi ludzie deklarują chęć oddania swoich organów po ich ewentualnej śmierci. W Polsce istnieje zasada, wedle której, jeżeli pacjent nie zabronił przed śmiercią pobrania swoich organów to można je przeczepić innej osobie. W praktyce, o zdanie pytana jest rodzina zmarłego i tu pojawia się problem. Lekarze  wbrew  woli bliskich nie pobierają narządów.

Liczba oczekujących na organy, które mogą uratować ich życie jest coraz dłuższa, a liczba dawców zmniejsza się. Problem  w tym, że w Polsce jest tylko jedna firma- CENTRUM ORGANIZACYJNO-KOORDYNACYJNE DO SPRAW TRANSPLANTACJI, która odpowiedzialna jest za prowadzenie baz danych dawców jak i same przeszczepy. To zdecydowanie za mało. Polska transplantologia niestety raczkuje, a społeczeństwo nadal unika tego tematu. 

Źródło: Własne

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz

  • ... 2010-12-06 22:36:58 88.199.*.*
    w takim razie dlaczego nie poszłaś więcej? trzeba trafic w dobry moment (albo humor) pielęgniarki...
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Krwiodawca 2009-10-29 20:57:57
    Problem jest taki, że nie wiemy gdzie się zgłosić... Ja chciałam być dawcą szpiku kostnego, w Olsztynie w Stacji Krwiodawstwa powiedziano mi, że owszem zbierają dane dawców, ale mają ograniczone możliwości, może za 2-3 miesiące będą mogli zrobić badania... Nie poszłam więcej...
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść