Dziś jest: 09.04.2026
Imieniny: Dymitra, Heliodora
Data dodania: 2026-04-08 23:33

Emil Marecki

Stomil przegrał z III-ligowym średniakiem i pożegnał się z Wojewódzkim Pucharem Polski [ZDJĘCIA]

Stomil przegrał z III-ligowym średniakiem i pożegnał się z Wojewódzkim Pucharem Polski [ZDJĘCIA]
Wojewódzki Puchar Polski. Niestety, ale po ostatnim gwizdku cieszyli się goście z Elbląga
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Piłkarze Stomilu, już niestety, mogą skupić się jedynie na walce w IV lidze. W środowy wieczór (8 kwietnia) olsztynianie przegrali z III-ligową Olimpią Elbląg i odpadli z 1/8 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski.

reklama

Trener Michał Kraszewski wystawił w środowy wieczór najsilniejszy możliwy skład. W zestawieniu zabrakło jednak Mateusza Pajdaka – zawodnik w przegranym 2:3 starciu ze Startem Nidzica doznał wstrząśnienia mózgu i zgodnie z zaleceniami lekarzy mecz oglądał jedynie z trybun. Wymusiło to roszady w ustawieniu: na prawą stronę boiska został przesunięty Wiktor Kulesza, natomiast na lewym skrzydle od pierwszej minuty wystąpił Mateusz Jońca, który w ubiegłym tygodniu wrócił do rotacji po urazie barku.

Stomil błyskawicznie objął prowadzenie. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła i krótkim zamieszaniu w polu karnym, piłka trafiła pod nogi Filipa Wójcika, który popisał się precyzyjnym uderzeniem. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo – już w 9. minucie do wyrównania doprowadził Dawid Czapliński.

Szala zwycięstwa przechyliła się na stronę przyjezdnych w 62. minucie, kiedy to sposób na Michała Leszczyńskiego znalazł Oskar Kordykiewicz. Mimo ambitnych prób walki o remis i doprowadzenie do dogrywki, olsztynianie nie zdołali powtórzyć scenariusza z poprzedniego spotkania i nie zdobyli bramki w doliczonym czasie gry. Ostatecznie to Olimpia po końcowym gwizdku mogła świętować awans do kolejnej rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski, w której zmierzy się na wyjeździe z Tęczą Biskupiec.

Tym samym Stomil może skupić się na rozgrywkach IV ligi, gdzie aktualnie jest liderem, ale cały czas Concordia Elbląg ma do rozegrania jeszcze jedno zaległe spotkanie. W sobotę (11 kwietnia) Stomil zagra u siebie z Olimpią II Elbląg. Formalnym gospodarzem tego meczu będzie klub z Elbląga, ale cała organizacja meczu spocznie na Stomilu. Początek o godzinie 16.

Olimpia Elbląg w kolejnej rundzie WPP zmierzy się z Tęczą Biskupiec.

Stomil Olsztyn - Olimpia Elbląg 1:2 (1:1)

1:0 - Filip Wójcik 3'
1:1 - Dawid Czapliński 9'
1:2 - Oskar Kordykiewicz 62'

Stomil: Michał Leszczyński - Wiktor Kulesza (68' Patryk Czarnota), Piotr Jakubowski, Jakub Mosakowski, Mateusz Jońca, Przemysław Klugier (65' Dawid Pietkiewicz), Piotr Łysiak, Karol Żwir, Filip Wójcik (85' Stanisław Hrebeń), Riku Iwamoto (70' Shōtō Unno), Szymon Masiak

Widzów: 3000

* * *

Zapis konferencji prasowej:

Damian Hebda, trener Olimpii: - Spodziewaliśmy się tego, co Stomil będzie chciał grać. Mieliśmy przeanalizowane ich ostatnie trzy mecze, także niczym nas nie zaskoczyli, bo byliśmy na to przygotowani. Mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami i tutaj raczej było ciężko o jakąś piękną, finezyjną grę. Mecz typowej walki i uważam, że zasłużenie wygraliśmy ten mecz, ponieważ częściej się utrzymywaliśmy przy piłce, więcej kreowaliśmy tych sytuacji podbramkowych. Mimo że chcieliśmy grać w piłkę, Stomil gdzieś próbował uciekać do długich podań, na co oczywiście byliśmy przygotowani. I jeżeli chodzi o sam mecz, chciałbym bardzo podziękować naszym kibicom za wsparcie, swojej drużynie za determinację, za wolę walki, za to, że pokazali, że jesteśmy drużyną. To jest bardzo ważne w takich meczach. I miałem przygotowane to już 21 lutego - urodziła się moja córka i chciałem to zwycięstwo zadedykować mojej córce. Dziękuję bardzo.

Maksymilian Rogalski (TVP Olsztyn): Czy po tym mocnym początku ze strony Stomilu, baliście się o to, że jak szybko nikt nie odpowie, to ten wynik gdzieś może jakoś bardziej uciec?

- Uczulałem bardzo mocno na to, żeby zachować chłodną głowę. Mecz trwa 90 minut. Tu oczywiście "strzał życia" zawodnika Stomilu, bardzo ładna bramka, gratulacje. Oczywiście też nasz jeden zawodnik był za daleko od niego i miał na to czas i miejsce, żeby ten strzał oddać – piękny. Aczkolwiek nie, ja nie uważam, żebym miał jakieś obawy. Bardzo dzisiaj mocno apelowałem o to, żeby zachować kulturę gry przede wszystkim, bo to jest najważniejsze w takich meczach, żeby nie było gdzieś tam za bardzo nerwowej tej gry. Także myślę, że na spokojnie to przyjąłem. Przyznaję – zły byłem oczywiście, jak najbardziej, ale nie miałem żadnych obaw, że ten mecz może uciekać gdzieś dalej.

Michał Kraszewski, trener Stomilu: - Pomimo niekorzystnego wyniku zespół zaprezentował się dzisiaj dobrze, jak nie bardzo dobrze, na tle solidnego, trzecioligowego przeciwnika. Szybko otworzyliśmy wynik w tym spotkaniu, następnie rywal wyrównał po dośrodkowaniu w pole karne – mogliśmy się tam na pewno lepiej zachować. Końcówka pierwszej połowy – troszeczkę musieliśmy pograć w niskiej obronie, rywal nieźle operował piłką w tym, w tym okresie. Przez większą część pierwszej połowy staraliśmy się grać wysokim pressingiem. Doprowadziło to do tego, że w pewnym momencie rywale już nie otwierali krótko, tylko grali dłuższą piłkę. Tam też myślę, że nieźle zbieraliśmy te piłki. Druga połowa, początek – takie wyrównane, można powiedzieć szachowanie troszeczkę, uspokoiła się ta gra. Natomiast ostatnie 20 minut, po tej straconej bramce, mocno docisnęliśmy. Było widać u chłopaków tę energię, pasję i chęć doprowadzenia do remisu. Myślę, że stworzyliśmy kilka sytuacji, nieźle bronił bramkarz Olimpii. Koniec końców przegraliśmy 1:2. Natomiast tak jak powiedziałem – uważam, że zespół dzisiaj pokazał pazur, pokazał pomysł i to, że stać ten zespół na rywalizację z zespołami, które grają ligę wyżej.

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • Mela z córkom 2026-04-08 23:56:19 176.221.*.*
    Koniecznie podwieszany i zadaszany stadion olimpijski dla Stomilu i Stomilanek. Świat to musi zobaczyć! I tyle w temacie.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 1