- Może ktoś z czytelników ma stare, przedwojenne zdjęcia wnętrza kościoła św. Józefa - mówi Małgorzata Birezowska, konserwator. - Pomogłyby ustalić datę powstania części odkrytych malowideł.
reklama
Wystrój kościoła św. Józefa zmieniał się wielokrotnie. Teraz możemy podziwiać w nim fragmenty dawnych malowideł. Konserwatorzy kończą właśnie dwuletnią pracę.
- Część odkrywek malowideł poszerzyliśmy - mówi Małgorzata Birezowska, konserwatorka. - Zabezpieczamy je i scalamy.
Motywy aniołów
Nad bocznym ołtarzem w lewej nawie widać postać modlącego się duchownego. Po prawej stronie prezbiterium spod farb wyłania się Święta Rodzina: półodwrócona Maria wchodzi w drzwi domu, obok, na podwórzu, Jezus i Józef ociosują deskę. Scena jest utrzymana w tonacji łagodnych, stonowanych błękitów i zieleni. U stóp Marii stoi pełen lilii dzban.
- To są malowidła olejne. Ich autor jest nieznany - dodaje Małgorzata Birezowska. - Powstały albo tuż przed drugą wojną, albo tuż po. Niestety, nie mamy żadnego zdjęcia z kościoła z tych czasów. Może ktoś z czytelników nam pomoże?
Na części sklepienia prezbiterium rysują się zarysy postaci aniołów.
- Te malowidła wykonał Paul Beckmann - wyjaśnia konserwatorka. - Przypuszczalnie aniołowie są na całym sklepieniu. Marzy mi się ich odsłonięcie. Tym bardziej że w ołtarzu też są motywy aniołów.
Poczet królów
- Największe uszkodzenia malowideł spowodowały prace przy wystroju wykonanym na obchody milenijne w 1966 roku - Małgorzata Birezowska pokazuje szerokie ubytki na przedstawieniu Świętej Rodziny w prezbiterium. - Tutaj zamocowano gipsowe rzeźby pocztu królów polskich. Bez żadnego zwracania uwagi na to, co pod spodem!
Malowidła, rzeźby, płaskorzeźby o tematyce biblijnej i historycznej zniknęły po remoncie w połowie lat 80.
Są wszędzie
Po kolejnym remoncie kościół ma ciepłe, jasne wnętrze. Do dekoracji użyto barw oranżu, żółci, złota, błękitu.
- Ta aranżacja nawiązuje do naszych odkryć. Chociaż jest stonowana: na odkrywkach były intensywne ultramaryny, nawet czerń - mówi Małgorzata Birezowska. - Zastosowano farby, które nie niszczą warstwy malarskiej pod spodem. Malowidła są wszędzie. Niektóre tak zniszczone, że nie warto ich odkrywać. Inne czekają na odsłonięcie.
Joanna Piotrowska
Komentarze (0)
Napisz komentarz