83 lata od kulminacji zbrodni wołyńskiej
Jak podkreślali organizatorzy, celem marszu było oddanie hołdu Polakom zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów oraz osobom, które sprzeciwiały się zbrodniom. Tegoroczne obchody nawiązywały do 83. rocznicy wydarzeń określanych mianem zbrodni wołyńskiej.
Według szacunków polskich badaczy w latach 1939-1947 z rąk członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz innych ukraińskich formacji nacjonalistycznych mogło zginąć ponad 120 tys. obywateli II Rzeczypospolitej, w tym około 60 tys. na Wołyniu.

Wspomnieć należy, że ofiarami mordów, których kulminacja miała miejsce w 1943 r., byli również Rosjanie, Ormianie, Ukraińcy, Żydzi, Czesi oraz przedstawiciele innych narodowości, zamieszkujący dany teren.
11 lipca wspomnianego roku miał miejsce zaplanowany atak na 99 polskich miejscowości, pod hasłem „Śmierć Lachom”. Doszło do rzezi. Ofiary ginęły w sposób okrutny od wszelkiego rodzaju broni, m.in. siekier, kos, pił, noży czy kul.
Pamięć o ofiarach pozostaje żywa
Od 2025 roku 11 lipca obchodzony jest w Polsce jako Narodowy Dzień Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.

Historyczne przesłanie i współczesne spory. Padły słowa pod adresem dyrektora olsztyńskiego teatru
Podczas tegorocznego Marszu Wołyńskiego w Olsztynie nie zabrakło przemów organizatorów. Oprócz odniesień do historii i potrzeby pielęgnowania pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej, pojawiły się również wątki dotyczące bieżących sporów światopoglądowych. Mówcy krytykowali dyrektora Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie, Pawła Dobrowolskiego, zarzucając kierowanej przez niego instytucji prezentowanie - jak określali - „obscenicznych przedstawień”. [Czytaj również: „Wszyscy jesteśmy Belén” trafiło ze sceny Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie na scenę polityczną?]

W trakcie wydarzenia doszło również do krótkich słownych utarczek z udziałem osób postronnych. Z tłumu padł m.in. okrzyk „Sława Ukrainie”, czy „Nie chcemy tu nacjonalistów”.

Zdjęcia z marszu otrzymaliśmy od jednego z naszych Czytelników.








Komentarze (2)
Napisz komentarz