Do zdarzenia doszło w czasie, gdy leśniczy wykonywał obowiązki służbowe. Na miejsce wezwano straż miejską z dywickiego referatu. Funkcjonariusze ustalili właścicielkę zwierzęcia oraz okoliczności zajścia.
Jak wynikało z przeprowadzonych czynności, pies pozostawał bez właściwego nadzoru i uciekł z pobliskiej posesji, a kolejno zaatakował leśniczego.
Właścicielka psa ukarana została mandatem karnym w wysokości 500 zł za wykroczenie w art. 77 §2 Kodeksu wykroczeń, dotyczące niezachowania zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Sprawdzono również, czy pies posiada obowiązkowe szczepienia przeciw wściekliźnie. Na szczęście okazały się aktualne.

Pies, który zaatakował leśniczego
Strażnicy miejscy przypominają, że odpowiedzialność za zachowanie psa spoczywa na jego właścicielu lub opiekunie. Zwierzę powinno być odpowiednio zabezpieczone i pozostawać pod kontrolą, tak, aby nie stwarzało zagrożenia dla ludzi ani innych zwierząt.
- Pamiętajmy, nawet spokojny i łagodny na co dzień pies może w określonej sytuacji zareagować nieprzewidywalnie. Właściwy nadzór nad zwierzęciem to obowiązek każdego właściciela i przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa innych osób – zaznaczają funkcjonariusze.







Komentarze (0)
Napisz komentarz