W minioną niedzielę (16 sierpnia) późnym wieczorem pod numer alarmowy zadzwoniła przedstawicielka jednego z działających w naszym regionie towarzystw zajmujących się ochroną praw zwierząt. Z relacji zgłaszającej wynikało, że jest ona w jednej z miejscowości w gminie Jeziorany, położonej ponad 30 km od Biskupca. W domu, w którym podjęła swoją interwencję, miała znajdować się średniej wielkości suczka, postrzelona z broni pneumatycznej przez swojego właściciela.
Policjanci z Komisariatu Policji w Biskupcu byli w miejscu zdarzenia po 40 minutach, jednak nie zastali już w domu mężczyzny wskazywanego jako sprawcę znęcania się nad psem. Suczka, którą już zaopiekowała się wolontariuszka, miała ranę wyglądającą jakby powstała po postrzale ze śrutu. Pies został zabrany przez przedstawicielkę towarzystwa, a do dalszej pracy w miejscu zdarzenia skierowani zostali policjanci służby kryminalnej.
W poniedziałek (17 sierpnia) o godzinie 6 rano funkcjonariusze złożyli kolejną wizytę we wspomnianym domu. Tym razem zastali i zatrzymali 32-letniego właściciela psa. Niedługo otrzymali informację o tym, że odebrana mu suczka zmarła.
Policjanci wykonali w sprawie czynności procesowe, przesłuchali interweniującą wolontariuszkę, domowników i zabezpieczyli broń pneumatyczną, z której miał zostać oddany strzał w kierunku psa.
Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy był na tyle bogaty, że 32-latkowi mógł zostać ogłoszony zarzut znęcania się nad zwierzęciem w typie kwalifikowanym, a więc ze szczególnym okrucieństwem. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Podejrzany został objęty policyjnym dozorem.
Policjanci czekają jeszcze na wyniki badań biegłego lekarza weterynarii, z jego opinii będzie wynikało, czy suczka mogła być jeszcze w inny sposób niewłaściwie traktowana. Ze wstępnej oceny zabezpieczonej broni pneumatycznej wynika, że jej posiadanie nie wymaga zezwolenia. Nie mniej śledczy zbadają, czy tak zwana „wiatrówka” nie została w niedozwolony sposób przerobiona lub zmodyfikowana.







Komentarze (8)
Napisz komentarz-
Jeszcze nie ja.
2026-08-21 08:37
A kto oceni posterunkowych?.
Odpowiedz
0 0
-
5 lat
2026-08-19 16:00
T tak dla przykładu dać te 5 lat więzienia.
Odpowiedz
19 0
-
WT
2026-08-19 15:50
Policjanci z Biskupca byli na miejscu faktycznie, tyle, że nie chcieli interweniować. " Przecież to tylko pies". Dopiero po burzy w social mediach sprawa ruszyła.
Odpowiedz
23 0
-
Nie DLa Bonżura-pra
2026-08-19 14:03
Martwię się bardziej sytuacją krzywdzonych dzieci niż psów. W 2025 roku w Polsce oficjalnie odnotowano 29 210 małoletnich osób doznających przemocy domowej w ramach policyjnych procedur „Niebieska Karta”.Wskazuje to na wzrost skali problemu w stosunku do roku 2024, kiedy takich zgłoszeń dotyczących dzieci było 25 723. Eksperci zajmujący się ochroną praw najmłodszych podkreślają jednak, że oficjalne statystyki policyjne pokazują jedynie wierzchołek góry lodowej. Z badań jednej z Fundacji wynika, że aż 79% dzieci w Polsce doświadcza jakiejś formy krzywdzenia przynajmniej raz w swoim życiu, a 32% doznaje go bezpośrednio ze strony najbliższych dorosłych.
Odpowiedz
2 35
-
asd
2026-08-19 13:23
Jak słyszę takie historie, to naprawdę uważam, że "oko za oko" to sprawiedliwe rozwiązanie. Podać dane zwyrodnialca do publicznej wiadomości !!!!
Odpowiedz
43 2
-
Spunker202
2026-08-19 12:17
Powinni zrobić mu to samo i zobaczyć, czy mu się to spodoba.
Odpowiedz
43 2
Napisz komentarzZwierzchnicy?.