Na miejsce skierowano patrol. Na placu budowy funkcjonariusze zastali mężczyznę, który wykopał część przewodów i wydobywał z nich miedź.

Delikwent przekonywał strażników, że ma zgodę kierownika budowy na zabranie kabli. Mundurowi nie dali jednak wiary jego wyjaśnieniom. Wylegitymowali go, a następnie wezwali na miejsce policjantów.

Finalnie służby ustaliły, że mężczyzna nie miał wspomnianego pozwolenia na zabranie przewodów. Kable zostały więc skradzione.

Mężczyzna trafił w ręce funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, którzy prowadzić będą dalsze czynności w sprawie kradzieży.







Komentarze (1)
Napisz komentarz