- Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Olsztynie zamknął szkołę podstawową we Wrzesinie w gminie Jonkowo. Ponad 160 dzieci jest od dziś na zdalnym. Niestety, nie wiadomo, co dalej – poinformował Czytelnik.
Do placówki uczęszcza 163 uczniów i 37 przedszkolaków.

Wadę zauważono podczas ostatniej kontroli w grudniu 2025 roku. Jak podają mieszkańcy, powodem zamknięcia placówki miały być pęknięcia widoczne zewnątrz i wewnątrz budynku – w tym na jego ścianach konstrukcyjnych. W związku ze złym stanem budowli, nadzór budowlany nakazał wykonanie ekspertyzy technicznej. Ma ona określić stan obiektu, a także podać konkretne przyczyny powstawania uszkodzeń.

- To pęknięcie zapewne pojawiło się 2 miesiące po doklejeniu kotłowni, która stoi na oddzielnym fundamencie i oddzielnie pracuje. Pewnie z 20-30 lat temu. Ale nie, trzeba było zrobić aferę kosztem dzieci...
- skomentował jeden z użytkowników Facebooka na redakcyjnych mediach społecznościowych.

Wielu upatruje powodu decyzji o zamknięciu w lokalnych gierkach politycznych między aktualnym wójtem, Jackiem Jatkiewiczem a opozycją. Mieszkańcy mówią wręcz o... "donosie do nadzoru budowlanego", który miał podważyć sprawczość wójta.
- Teraz towarzystwo jest zdziwione, że to uczniowie, pracownicy szkoły i rodzice mają problem w pierwszej kolejności, a dopiero później wójt
– tłumaczył jeden z lokalsów.

Decyzję o wstrzymaniu użytkowania szkoły we Wrzesinie Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Olsztynie wydał... 31 sierpnia bieżącego roku. Tym samym, nakazano sporządzenie ekspertyzy technicznej. To właśnie ten dokument zadecyduje o przyszłości placówki.
Dzieci będą się uczyć zdalnie do 21 września br. Zarząd gminy Jonkowo wypracowuje aktualnie alternatywne rozwiązanie, które pozwoliłoby na dogodne warunki m.in. dojazdu do szkoły w Jonkowie. To właśnie tam mieliby kontynuować naukę uczniowie z Wrzesiny. Jak przekazali naszej redakcji pracownicy szkoły, zależy im, aby finalnie nadal funkcjonować w budynku we Wrzesinie.

- Jeśli pęknięcie istniało od wielu lat, a nadzór nad obiektem prowadzony był prawidłowo i nie wykazywał zagrożenia z powodu tego pęknięcia - to wójt gminy Jonkowo może w terminie 7 dni złożyć odwołanie lub zażalenie na decyzję olsztyńskiego PINB – poinformowała radna gminy Jonkowo, Joanna Wrona. - Kolejnym rozwiązaniem może być również pozytywny wynik ekspertyzy, której wykonanie nakazał w ciągu 60 dni PINB.
Zaznaczyła natomiast, iż jeśli pęknięcie np. się powiększyło, "narusza to znacząco konstrukcję budynku w miejscu podłączenia gazowego i usytuowania pieca gazowego". To z kolei stanowi realne zagrożenie katastrofy budowlanej w budynku użyteczności publicznej - do tego, przeznaczonym dla dzieci.

O przyszłości budynku oraz dalszych losach zadecyduje gotowa ekspertyza budowlana.








Komentarze (0)
Napisz komentarz