Na zdjęciach opublikowanych przez radnego 11 i 27 czerwca widać, w jak fatalnym stanie są pomieszczenia i korytarze. W oczy rzucają się odpadające tynki i wybrakowana posadzka. Samorządowca z ramienia Prawa i Sprawiedliwości zaniepokoiły również stare, nieszczelne, drewniane okna. W poście Andrasz informuje, że złożył do władz miasta interpelację w sprawie podjęcia działań na rzecz poprawy stanu technicznego budynku. Jego zdaniem koniecznych prac wymagają m.in.: zdegradowane ściany i izolacje rur, zdegradowana stolarka okienna, zdegradowane posadzki i uszkodzony plac zabaw.

Pod facebookowym postem rozgorzała dyskusja na temat stanu technicznego budynków, w których na co dzień przebywają i uczą się dzieci. Głos zabrali również rodzice, których pociechy uczęszczają do SP 33. - Regularnie dzieci stoją w toalecie, bo nie mogą wyjść. Zamki się zacinają albo niektórych drzwi nawet zamknąć nie można. Ostatnio córka uratowała dziewczynkę, która utknęła w toalecie - napisała jedna z internautek. - Najwyższy czas pomóc tej szkole, bo pani dyrektor sama nie da rady - dodała.
Prezydent Olsztyna: Wydaliśmy już 420 tys. zł
Odpowiedzi na interpelację radnego udzielił prezydent Olsztyna. Jak wskazał Robert Szewczyk, w ciągu ostatnich trzech lat miasto przeznaczyło na prace remontowe i inwestycyjne w SP 33 łącznie 420 tys. zł. Wśród zrealizowanych robót wymieniono m.in. wymianę dachów, remont sanitariatów i szatni, budowę oświetlenia boiska oraz usuwanie awarii instalacji wodnej, kanalizacyjnej i centralnego ogrzewania.

Problem jednak w tym, że część lub całość wskazanych prac dotyczyła drugiego obiektu szkoły mieszczącego się przy ul. Jeziołowicza 2. Prezydent nie wskazał, czy i ewentualnie w jakim zakresie z przedstawionej kwoty sfinansowano jakiekolwiek prace w budynku przy ul. Stramkowskiej.
Na zdjęciach wyraźnie widać, że nieruchomość przy Stramkowskiej wymaga pilnego, gruntownego remontu. Robert Szewczyk nie doprecyzował, na kiedy planowane są jakiekolwiek prace w tym budynku. Ograniczył się tylko do dość lakonicznego stwierdzenia: - W przypadku zakwalifikowania budynku Szkoły Podstawowej nr 33 przy ul. Stramkowskiej 13 do realizacji prac remontowych oraz zabezpieczenia środków finansowych niezbędnych do ich wykonania, roboty budowlane zostaną przeprowadzone w najbliższym możliwym terminie.
Włodarz Olsztyna wskazał przy tym, że gmina Olsztyn posiada 66 obiektów oświatowych, w których na bieżąco realizowane są prace remontowe i konserwacyjne.

Adam Andrasz chce pilnego remontu
Po otrzymaniu odpowiedzi z magistratu radny Andrasz zapowiedział, że będzie składał wnioski do budżetu miasta, tak by sfinansować remonty obiektów przy Jeziołowicza i Stramkowskiej.
- W odpowiedzi na moją interpelację dowiedziałem się że w ostatnich 3 latach w budynkach szkół wykonano dwanaście różnych prac budowlanych (m.in. naprawę części dachu na Jeziołowicza, budowę oświetlenia boiska, remont sanitariatów i szatni (…)). Aż 7 prac budowlanych dotyczyło usunięcia awarii w szkołach (awarie są z reguły następstwem złego stanu technicznego). Na opisane działania wydano 420 tys. zł. To w mojej ocenie zdecydowanie za mało - podkreślił radny Prawa i Sprawiedliwości.

Szkoła: Radny bez naszej zgody przebywał na terenie placówki
W dyskusji pod jego ostatnim postem (z 6 lipca) głos zabrali także przedstawiciele Szkoły Podstawowej nr 33. Placówka w żaden sposób nie odniosła się do złego stanu technicznego pomieszczeń. “Oberwało się” jednak samemu radnemu Andraszowi.

- (...) Dziwi fakt, że bez wcześniejszego kontaktu i konsultacji z Dyrektorem wszedł Pan na teren szkoły oraz wykonywał zdjęcia obiektów. Pragnę przypomnieć, że teren szkoły nie jest przestrzenią ogólnodostępną, a wykonywanie na nim czynności, takich jak dokumentowanie budynków, wymaga uzgodnienia z Dyrektorem placówki. Pełnienie funkcji Radnego nie stanowi podstawy do samodzielnego wchodzenia na teren szkoły i prowadzenia dokumentacji fotograficznej bez zgody osoby zarządzającej obiektem - tak post Adama Andrasza skomentowano z oficjalnego profilu Szkoły Podstawowej nr 33.
- Wczoraj również krążył Pan wokół szkoły i na pytanie dlaczego wykonuje zdjęcia nie potrafił udzielić odp. Tak zachowuje się Radny Miasta??? Szanujmy się wzajemnie. Zapraszamy do kontaktu, właśnie trwają remonty w obu budynkach - to kolejny komentarz opublikowany z profilu szkoły.

Zweryfikowaliśmy, czy radny Andrasz swoim zachowaniem naruszył obowiązujące w placówce regulaminy. Zgodnie z Procedurą przebywania rodziców/prawnych opiekunów oraz innych osób trzecich na terenie Szkoły Podstawowej nr 33 w Olsztynie, opublikowaną na stronie internetowej placówki, na teren szkoły osobom trzecim można wchodzić tylko wejściem głównym po wpisaniu się do zeszytu wejść, oraz wejściem przez szatnię, w celu odprowadzenia dziecka. Rodzice i inne osoby trzecie nie mogą wchodzić na teren szkoły bez ważnego powodu, a podczas swojego pobytu zakłócać tok pracy szkoły.
Andrasz w żadnym z opublikowanych postów nie przedstawił jakiejkolwiek informacji, którym wejściem wszedł na teren szkoły oraz czy jego przebywanie tam było np. poprzedzone “wpisaniem się do zeszytu wejść”. Nie wiadomo także, czy zdjęcia upublicznione w mediach społecznościowych wykonał samodzielnie czy dokonała tego inna osoba.








Komentarze (18)
Napisz komentarz-
carit osooo
2026-08-04 17:17
Adaś Adaś Adaś nie tak jjak cie uczylem. Jedz na wakacje do Biskupca odpocznij troszke a nie.
Odpowiedz
0 0
-
Bążur w uśmiechnięte
2026-07-29 07:07
Warto zobaczyć w jakich warunkach kolejny rok będzie pracował „Elektronik”, bo one żadnych norm nie spełniają, a remont szkoły na Bałtyckiej odtrąbiony z wielką pompą wchodzi w drugi rok, a to tylko termomodernizacja. Prace stoją. SP 33 to kolejna porażka władz miasta, które właściwie nic nie potrafią w oświacie zrobić. Zresztą w niczym nie potrafią. Dyrektorka oburzona zdjęciami, bo pewnie była na dywaniku za to, że kolejna wtopa bążurów wyszła. Tylko fotki są zrobione w czasie roku szkolnego, bo widać na jednym dziecko, a teraz są wakacje, więc zrobił je pracownik lub rodzic.
Odpowiedz
8 1
-
Am
2026-07-29 05:40
Andrasz woła o swoje zaistnienie. A ile ubyło z miejskiej kasy za czasów polskiego ładu PiSu? Jakieś 240 milionów. Niejeden remont można by zrobić.
Odpowiedz
5 5
-
Xxx
2026-07-28 19:29
Jeżeli są opracowane procedury wejścia na teren szkoły osób obcych to ktoś nie dopełnił swoich obowiązków. W tytule jest że głos zabrała szkoła, chyba powinno być że głos zabrała dyrektorka szkoły. Dyrektorka umie mówić,szkoła jako instytucja/budynek nie. Autor chyba dużo przebywał na wagarach😀.
Odpowiedz
8 0
-
DRZAGA
2026-07-28 14:56
Spokojnie....demografia mknie na wstecznym ...szkołę się zlikwiduje ...a resztkę bombelków wchłoną małe kameralne czteroklasowej szkółki ....bo jak pokazuje życie im większe spędy molochy oświatowe zwane szkołami tym więcej oświata generuje i wytwarza idiotów i patologii ...
Odpowiedz
9 0
-
Nie DLa Bonżura
2026-07-28 14:37
Stan techniczny sp33 odpowiada mojemu wyobrażeniu olsztyńskiej oświaty. Od 35 lat widzimy obraz nędzy i rozpaczy. Tak kończy się sen o potędze. Wiceprezydentka ds. oświaty zamiast zająć się pracą zajmuje się polityką.
Odpowiedz
10 4
-
raad
2026-07-28 14:07
AI mi podpowiada, że od 15 lat dyrektor jest ten sam (choć wcześniej jako dyrektor gimnazjum), a jak widzimy przerasta ją kierowanie placówką. Skoro dyrekcja szkoły nie jest w stanie ani zapewnić godnych warunków dla dzieci (widzimy na zdjęciach) ani ich bezpieczeństwa (skoro ot tak każdy może tam wejść) to może warto zmienić dyrekcję? Żartuję oczywiście - wszyscy wiemy, że będzie tam dyrektorować do emerytury.
Odpowiedz
10 2
-
Olsztyniak82
2026-07-28 12:12
Papier w kiblu mi się skończył, jak mógłbyś nagłośnić
Odpowiedz
4 2
-
Olsztynianka_Z_Wybor
2026-07-28 11:26
A widzieliście szkoły w mniejszych miejscowościach? Tamte są faktycznie budynkami z XXI wieku. Wyremontowane, zadbane, czyste, nowoczesne. A w Olsztynie w większości szkół bieda aż piszczy. Boiska do biegania żużlowe. Serio? To ja pond 20 lat temu już na takim nie biegałam, a teraz moje dzieci wydłubują żużel z kolan (tak, mowa o SP33). A potem zdziwienie, że dzieci dostają zwolnienie z lekcji w-f. Ano dostają, bo jak mają zawodowe treningi, to nie mogą sobie pozwolić na takie bezsensowne "kontuzje".
Sale lekcyjne to porażka. Ławki poniszczone, mają po 30 lat jak nie więcej (tak, wiem, przez uczniów, ale ktoś ich chyba na lekcji pilnuje, prawda? I mówię to równieżjako nauczyciel), tablice jeszcze kredowe, lampy migają i wydają dziwne dźwięki, to coś na podłogach podarte i dzieci tylko się o to potykają. Sale gimnastyczne albo małe, albo nieużywane przez część roku, bo woda przecieka przez dach. Sprzętów do nauki brak. To nie tylko zaniedbania dyrektorów. To zaniedbania organów prowadzących, brak regularnych funduszy na remonty, to, co musi być zrobione, robią woźne, więc poziom wykonania tych prac jest jaki jest. Może w końcu ktoś przejrzy na oczy i zobaczy, w jakich warunkach spędzają nasze dzieci większość czasu, a część z nas w jakich warunkach pracuje. Może coś się w końcu ruszy w tym kierunku.
Odpowiedz
15 3
-
olsztynia
2026-07-28 10:55
w Sp34 wcale nie lepiej
Odpowiedz
7 1
-
Pdw
2026-07-28 10:49
Nie ma na remonty szkół, nie ma też na różne inne rzeczy. Mamy za to pieniądze na sponsoring braci wschodnich.
Odpowiedz
8 7
-
lila0906
2026-07-28 10:28
Ponad 10 lat temu zapisałam dziecko do tej szkoły, ale po jej obejrzeniu zmieniłam na inną. Jak widzę nic się nie zmieniło. A dyrekcja jeszcze pyszczy, że ktoś się tym zainteresował i chce żeby było lepiej. Szok.
Odpowiedz
16 3
-
wstyd
2026-07-28 09:45
chodzą do tej szkoły moje dzieci. Od czasu gdy sam do niej chodziłem nic nie zostało wyremontowane. Okna są te same. Połamane drzwi w szatniach przy sali sportowej te same. Zimą w salach jest chłodno. W maju/czerwcu w salach na ostatnim piętrze (dla klas 4) nie da się wysiedzieć z gorąca. Nie jest to atak na dyrekcję (chociaż może trochę) bo bez pieniędzy trudno żeby sami zrobili termomodernizację) ale wykładziny w salach czy szpachlowanie ścian i pomalowanie mogliby już spokojnie zrobić. Przez osatatnie kilka lat jak jestem tam regularnie nic w tej kwestii nie zrobiono (zarówno w "małej" jak i "dużej" szkole 33. A cierpią na tym dzieci.
Odpowiedz
14 0
-
Nie DLa Bonżura
2026-07-28 09:40
Takich ,,budowlanych" perełek wśród olsztyńskich szkół jest bardzo dużo. Pani dyrektor niech się cieszy że radny interesuje się stanem technicznym budynku. Większość radnych nie wie gdzie jest usytuowana sp 33. Lepiej zapobiegać nieszczęściu. Patrząc na fotografię zadam pytanie: Co władze robiły przez lata, aby dzieci i młodzież nie przebywały w skandalicznych warunkach?
Odpowiedz
12 3
-
Olsztyniak123456789
2026-07-28 09:05
To kierownictwo placówki nie wie kto chodzi po szkole i robi zdjęcia? Tutaj akurat był radny - ale równie dobrze mógłby być jakiś zbok chodzący po łazienkach. Dyrekcja chciała "przywalić" radnemu, że się nie zameldował u nich a tymczasem pokazali, że nie panują nad obecnością dorosłych w placówce.
Odpowiedz
36 6
Napisz komentarz