Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
28.07.2026 Aidy, Marceli, Wiktora Pogoda 14/20

Budynek SP 33 w Olsztynie woła o pomstę do nieba. Radny Andrasz nagłośnił sprawę i... oberwał [ZDJĘCIA]

Dominika Wrotek ·
Budynek SP 33 w Olsztynie woła o pomstę do nieba. Radny Andrasz nagłośnił sprawę i... oberwał [ZDJĘCIA]
Na zdjęciach wyraźnie widać, że szkoła przy Stramkowskiej wymaga pilnego, gruntownego remontuFot. Artur Szczepański / Olsztyn.com.pl, Adam Andrasz - Radny Olsztyna / Facebook

Popękane tynki, posadzki do wymiany, nieszczelne, drewniane okna - w takich warunkach uczą się uczniowie Szkoły Podstawowej nr 33 przy ul. Stramkowskiej w Olsztynie. O fatalnym stanie pomieszczeń w placówce napisał na Facebooku miejski radny Adam Andrasz. Jego post wywołał szeroką dyskusję w Internecie, głównie wśród zaniepokojonych rodziców. Głos zabrała także sama szkoła.

reklama

Na zdjęciach opublikowanych przez radnego 11 i 27 czerwca widać, w jak fatalnym stanie są pomieszczenia i korytarze. W oczy rzucają się odpadające tynki i wybrakowana posadzka. Samorządowca z ramienia Prawa i Sprawiedliwości zaniepokoiły również stare, nieszczelne, drewniane okna. W poście Andrasz informuje, że złożył do władz miasta interpelację w sprawie podjęcia działań na rzecz poprawy stanu technicznego budynku. Jego zdaniem koniecznych prac wymagają m.in.: zdegradowane ściany i izolacje rur, zdegradowana stolarka okienna, zdegradowane posadzki i uszkodzony plac zabaw.

Pod facebookowym postem rozgorzała dyskusja na temat stanu technicznego budynków, w których na co dzień przebywają i uczą się dzieci. Głos zabrali również rodzice, których pociechy uczęszczają do SP 33. - Regularnie dzieci stoją w toalecie, bo nie mogą wyjść. Zamki się zacinają albo niektórych drzwi nawet zamknąć nie można. Ostatnio córka uratowała dziewczynkę, która utknęła w toalecie - napisała jedna z internautek. - Najwyższy czas pomóc tej szkole, bo pani dyrektor sama nie da rady - dodała.

Prezydent Olsztyna: Wydaliśmy już 420 tys. zł

Odpowiedzi na interpelację radnego udzielił prezydent Olsztyna. Jak wskazał Robert Szewczyk, w ciągu ostatnich trzech lat miasto przeznaczyło na prace remontowe i inwestycyjne w SP 33 łącznie 420 tys. zł. Wśród zrealizowanych robót wymieniono m.in. wymianę dachów, remont sanitariatów i szatni, budowę oświetlenia boiska oraz usuwanie awarii instalacji wodnej, kanalizacyjnej i centralnego ogrzewania.

Problem jednak w tym, że część lub całość wskazanych prac dotyczyła drugiego obiektu szkoły mieszczącego się przy ul. Jeziołowicza 2. Prezydent nie wskazał, czy i ewentualnie w jakim zakresie z przedstawionej kwoty sfinansowano jakiekolwiek prace w budynku przy ul. Stramkowskiej.

Na zdjęciach wyraźnie widać, że nieruchomość przy Stramkowskiej wymaga pilnego, gruntownego remontu. Robert Szewczyk nie doprecyzował, na kiedy planowane są jakiekolwiek prace w tym budynku. Ograniczył się tylko do dość lakonicznego stwierdzenia: - W przypadku zakwalifikowania budynku Szkoły Podstawowej nr 33 przy ul. Stramkowskiej 13 do realizacji prac remontowych oraz zabezpieczenia środków finansowych niezbędnych do ich wykonania, roboty budowlane zostaną przeprowadzone w najbliższym możliwym terminie.

Włodarz Olsztyna wskazał przy tym, że gmina Olsztyn posiada 66 obiektów oświatowych, w których na bieżąco realizowane są prace remontowe i konserwacyjne.

Adam Andrasz chce pilnego remontu

Po otrzymaniu odpowiedzi z magistratu radny Andrasz zapowiedział, że będzie składał wnioski do budżetu miasta, tak by sfinansować remonty obiektów przy Jeziołowicza i Stramkowskiej.

- W odpowiedzi na moją interpelację dowiedziałem się że w ostatnich 3 latach w budynkach szkół wykonano dwanaście różnych prac budowlanych (m.in. naprawę części dachu na Jeziołowicza, budowę oświetlenia boiska, remont sanitariatów i szatni (…)). Aż 7 prac budowlanych dotyczyło usunięcia awarii w szkołach (awarie są z reguły następstwem złego stanu technicznego). Na opisane działania wydano 420 tys. zł. To w mojej ocenie zdecydowanie za mało - podkreślił radny Prawa i Sprawiedliwości.

Szkoła: Radny bez naszej zgody przebywał na terenie placówki

W dyskusji pod jego ostatnim postem (z 6 lipca) głos zabrali także przedstawiciele Szkoły Podstawowej nr 33. Placówka w żaden sposób nie odniosła się do złego stanu technicznego pomieszczeń. “Oberwało się” jednak samemu radnemu Andraszowi. 

- (...) Dziwi fakt, że bez wcześniejszego kontaktu i konsultacji z Dyrektorem wszedł Pan na teren szkoły oraz wykonywał zdjęcia obiektów. Pragnę przypomnieć, że teren szkoły nie jest przestrzenią ogólnodostępną, a wykonywanie na nim czynności, takich jak dokumentowanie budynków, wymaga uzgodnienia z Dyrektorem placówki. Pełnienie funkcji Radnego nie stanowi podstawy do samodzielnego wchodzenia na teren szkoły i prowadzenia dokumentacji fotograficznej bez zgody osoby zarządzającej obiektem - tak post Adama Andrasza skomentowano z oficjalnego profilu Szkoły Podstawowej nr 33. 

- Wczoraj również krążył Pan wokół szkoły i na pytanie dlaczego wykonuje zdjęcia nie potrafił udzielić odp. Tak zachowuje się Radny Miasta??? Szanujmy się wzajemnie. Zapraszamy do kontaktu, właśnie trwają remonty w obu budynkach - to kolejny komentarz opublikowany z profilu szkoły.

Zweryfikowaliśmy, czy radny Andrasz swoim zachowaniem naruszył obowiązujące w placówce regulaminy. Zgodnie z Procedurą przebywania rodziców/prawnych opiekunów oraz innych osób trzecich na terenie Szkoły Podstawowej nr 33 w Olsztynie, opublikowaną na stronie internetowej placówki, na teren szkoły osobom trzecim można wchodzić tylko wejściem głównym po wpisaniu się do zeszytu wejść, oraz wejściem przez szatnię, w celu odprowadzenia dziecka. Rodzice i inne osoby trzecie nie mogą wchodzić na teren szkoły bez ważnego powodu, a podczas swojego pobytu zakłócać tok pracy szkoły.

Andrasz w żadnym z opublikowanych postów nie przedstawił jakiejkolwiek informacji, którym wejściem wszedł na teren szkoły oraz czy jego przebywanie tam było np. poprzedzone “wpisaniem się do zeszytu wejść”. Nie wiadomo także, czy zdjęcia upublicznione w mediach społecznościowych wykonał samodzielnie czy dokonała tego inna osoba.

Komentarze (1)


  • Olsztyniak123456789 2026-07-28 09:05
    To kierownictwo placówki nie wie kto chodzi po szkole i robi zdjęcia? Tutaj akurat był radny - ale równie dobrze mógłby być jakiś zbok chodzący po łazienkach. Dyrekcja chciała "przywalić" radnemu, że się nie zameldował u nich a tymczasem pokazali, że nie panują nad obecnością dorosłych w placówce.
    Odpowiedz 2 0

Proponowane artykuły