Ponad 900 miejsc wciąż czeka na uczniów
Do szkół ponadpodstawowych pierwszego wyboru złożono 2867 wniosków. W wyniku rekrutacji zasadniczej zakwalifikowano 2212 uczniów. 655 kandydatów nie otrzymało miejsca w wybranych przez siebie szkołach lub oddziałach. [Czytaj więcej: Ponad 2,8 kandydatów walczyło o miejsce. Są wyniki rekrutacji do szkół ponadpodstawowych w Olsztynie]
Szansę stanowi rekrutacja uzupełniająca, której wyniki opublikowane zostaną już jutro, 30 lipca.
Po zakończeniu pierwszego etapu naboru dostępnych pozostaje aż 908 miejsc. Największy wybór mieli kandydaci zainteresowani liceami ogólnokształcącymi – 463. W technikach z kolei czeka 316 wolnych miejsc, a w szkołach branżowych I stopnia – 129.
Progi punktowe i klasy bez chętnych
Najwyższy próg punktowy obowiązywał w klasie anglojęzycznej I Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Olsztynie. Kandydaci musieli bowiem zdobyć ponad 195 punktów (rekordzista miał ich aż 215).
Warto wspomnieć, że do niektórych klas szkół branżowych, m.in. o profilu lakiernik samochodowy, blacharz, sprzedawca czy kelner, nie zgłosił się ani jeden kandydat.
Niż demograficzny zmienia oblicze olsztyńskiej edukacji
Miasto od kilku lat obserwuje systematyczny spadek uczniów, co oczywiście wiąże się z niżem demograficznym. Co ciekawe, w 2009 r. w Olsztynie urodziło się około 1700 dzieci. W ubiegłym roku było ich już tylko 908.
Zmiany demograficzne przekładają się również na ofertę edukacyjną. Na rok szkolny 2026/2027 miasto przeznaczyło 2553 miejsca we wszystkich typach szkół ponadpodstawowych. Dla porównania, jeszcze w roku szkolnym 2023/2024 było ich ok. 3,5 tys.
Warto dodać, że około połowę uczniów uczęszczających do placówek edukacyjnych w stolicy Warmii i Mazur stanowią mieszkańcy powiatu olsztyńskiego.
Problem nie tylko w szkołach średnich
Niż demograficzny coraz wyraźniej odbija się również na rekrutacji do szkół podstawowych. Do 21 miejskich placówek zgłosiło się bowiem nieco ponad 1500 kandydatów, co pozwoliło utworzyć 69 klas pierwszych – o dwie mniej, niż planowano pierwotnie.
Zależność jest jeszcze bardziej zauważalna w przedszkolach. Mimo przeprowadzenia rekrutacji uzupełniającej, w miejskich placówkach nadal pozostały setki wolnych miejsc. Przypomnijmy, że jednym rozważanych sposobów na ich zapełnienie, jest możliwość przyjmowania dzieci w wieku 2,5 roku (jeśli zdecydują się na to dyrektorzy poszczególnych placówek). Więcej na ten temat przeczytasz w artykule pt. „Olsztyn. Setki wolnych miejsc w przedszkolach. Ratunkiem mogą być... 2,5 latki?”.







Komentarze (0)
Napisz komentarz