W czwartkową noc (23 lipca) funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o zagrożeniu zdrowia i życia. Według informacji przekazanych operatorowi numeru 112 mężczyzna miał odczuwać silny ból w klatce piersiowej i miał mieć problemy z oddychaniem.
Policjanci na miejscu zastali ratowników medycznych, którzy po zbadaniu zgłaszającego nie stwierdzili u niego zagrożenia życia ani problemów zdrowotnych. Okazało się, że 66-latek zadzwonił na numer alarmowy, ponieważ... nie miał otwartego okna w pokoju i było mu "lekko duszno". Oczekiwał od funkcjonariuszy rozwiązania tego "problemu". Dodatkowo, gdy zespół ratownictwa medycznego chciał udzielić mężczyźnie pomocy, ten zachowywał się arogancko i używał wobec ratowników słów wulgarnych.
Policjanci za bezpodstawne wezwanie i zachowanie 66-latka ukarali go mandatem.
Przypominamy, że numer alarmowy służy do powiadamiania służb ratunkowych w sytuacjach nagłego zagrożenia życia, zdrowia, mienia lub środowiska.







Komentarze (0)
Napisz komentarz