O wątpliwościach związanych ze sprzedażą olsztyńskiego biurowca jako pierwszy poinformował Twój Kurier Olsztyński. W budynku przy ul. Kopernika 46A przez lata mieściła się Warmińsko-Mazurska Spółdzielnia Inwalidów. W 2022 roku popadła ona w problemy finansowe, które doprowadziły do wystawienia nieruchomości na licytację. Obiekt został sprzedany prywatnemu przedsiębiorcy Janowi Rzymowskiemu w kwietniu 2022 roku za kwotę 3,78 mln zł.
Samorząd daje o prawie milion zł więcej
1,5 roku później nieruchomość przeszła w ręce Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Suma, którą wyłożył samorząd za budynek wyniosła bagatela 4,7 mln zł. Rzymowski na sprzedaży zyskał więc na czysto ponad 900 tys. zł.
Na pytanie portalu TKO, czemu samorząd nie wziął udziału w pierwszej licytacji i nie kupił budynku w pierwotnej, zdecydowanie niższej cenie, przedstawiciele urzędu marszałkowskiego odpowiadają, że w kwietniu 2022 roku nie przewidywało zakupu obiektu. Jak wskazano, wówczas jednostki organizacyjne nie zgłaszały potrzeby zwiększenia swojej powierzchni. Dodano, że sprzedawca i tak wystawił obiekt za wyższą cenę, którą w drodze negocjacji udało się obniżyć.
Spóźniona decyzja
Urząd przekazał, że pierwotna oferta sprzedaży nieruchomości przez Jana Rzymowskiego opiewała na 6,75 mln zł. - Zleciliśmy sporządzenie operatu szacunkowego. Zgodnie z nim wartość nieruchomości wyniosła 4,72 mln zł. Negocjacje z pełnomocnikiem właściciela odbyły się 6 lipca 2023 roku, a ostatecznie województwo nabyło budynek 27 listopada 2023 roku za 4,7 mln zł - podkreślono.
Samorząd chciałby, żeby do budynku przy Kopernika przeniosło się Warmińsko-Mazurskie Centrum Nowych Technologii. Rodzi się jednak pytanie, dlaczego urząd tak późno zdecydowano o nowej lokalizacji centrum i dlaczego wybrano akurat obiekt przy ul. Kopernika, skoro jeszcze 1,5 roku wcześniej możliwy był zakup tej nieruchomości za trzy czwarte ostatecznie wydanej ze środków publicznych kwoty.
Czytaj więcej: Była spółdzielnia inwalidów, będzie Warmińsko-Mazurskie Centrum Nowych Technologii. Co dalej z budynkiem przy ul. Kopernika?
Powiązania urzędu i przedsiębiorcy
W tej sprawie nie da się pominąć również zależności między samorządem a Janem Rzymowskim. Przedsiębiorca jest jedynym wspólnikiem spółki Upałty-Rol, mającej swoją siedzibę pod Giżyckiem. Podmiot ten wcześniej otrzymał koncesję marszałka województwa i dofinansowanie z funduszy unijnych na budowę biogazowni.
Analizując powiązania między spółką a samorządem, istotne jest również nazwisko Bogdana Meiny, byłego dyrektora Departamentu Ochrony Środowiska w urzędzie marszałkowskim. Z oświadczeń majątkowych Meiny wynika, że w przeszłości zaciągnął on pożyczkę od Upałty-Rol.
Urząd wojewódzki przekazał portalowi TKO, że z chwilą kiedy powziął informację, że Bogdan Meina zaciągnął pożyczkę od spółki Upałty-Rol, zlecił kontrolę doraźną w departamencie ochrony środowiska. - Departament kontroli badał wszystkie sprawy dotyczące ww. spółki oraz podmioty z nią powiązane i nie stwierdził nieprawidłowości. Od tego czasu Bogdan Meina nie brał udziału w postępowaniach dotyczących przedmiotowej spółki - podkreślono.
Dodatkowo, w 2017 roku Jan Rzymowski został uhonorowany przez samorząd województwa odznaką honorową „Za zasługi dla Województwa Warmińsko-Mazurskiego”.
Czy sprzedaż była nieprzypadkowa?
Powyższe powiązania świadczą o tym, że Jan Rzymowski i spółka Upałty-Rol nie były dla urzędu anonimowi. I choć samorząd województwa zapewnia, że przy zakupie dawnej spółdzielni inwalidów w 2023 roku nie doszło do nieprawidłowości, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że wzajemne konotacje mogły mieć wpływ na proces sprzedaży.







Komentarze (1)
Dodaj swój komentarz