Ilekroć przez Olsztyn przejdą nawalne deszcze, ulice zamieniają się w rzeki. Doświadczamy tego rokrocznie na takich arteriach jak ul. Tuwima, Partyzantów, 1 Maja czy al. Piłsudskiego, Sybiraków i Wojska Polskiego. W ratuszu przekonują, że winę za taki stan rzeczy ponoszą zmiany klimatyczne.
- Przy tak intensywnych opadach w tak krótkim czasie jest w zasadzie niemożliwe, by jakakolwiek kanalizacja deszczowa była w stanie odebrać taką ilość wody – tłumaczył nam po jednym z wakacyjnych urwań chmury rzecznik urzędu miasta w Olsztynie, Patryk Pulikowski.

Mieszkańcy ul. Rataja kontra urzędnicy ratusza
Nie wszyscy są jednak przekonani, że za większe i mniejsze podtopienia odpowiadają wyłącznie nawalne deszcze. Mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Rataja 19A na olsztyńskim osiedlu Podleśna od lat mierzą się z zalewaniem parkingu podziemnego i wskazują na zaniedbania ratusza.
- Nie jesteśmy w stanie tłoczyć do kanalizacji deszczowej fi 300 (chodzi o średnicę rurociągu 300 mm – red.) na ul. Rataja, która nie odbiera wody. Do tej pory byliśmy informowani przez urzędników, że to efekt błędu projektowego i wina dewelopera – usłyszeliśmy od zarządu wspólnoty.
Mieszkańcy postanowili wyjaśnić, gdzie tak naprawdę leży przyczyna podtapiania ich nieruchomości, które rokrocznie powoduje koszty związane m.in. z naprawą zalewanych szybów windowych. Zamówiono ekspertyzę, która jednoznacznie wskazała, że winna jest kanalizacja miejska na ul. Rataja.

- Możliwości wydajnościowe istniejącego rurociągu fi 300 mm są przekroczone niespełna dwukrotnie przy założonym przepływie nominalnym i niespełna trzykrotnie przy przepływie maksymalnym – czytamy w dokumencie, z którego wynika też, że już podczas wydawania warunków zabudowy dla inwestycji przy ul. Rataja 19A rurociąg nie był przystosowany do jej obsługi.
Ratusz jednak nie zakłada zwiększenia przepustowości sieci i powołuje się na wytyczne „Programu rozbudowy kanalizacji deszczowej Miasta Olsztyna” z 2003 roku (z późniejszymi aktualizacjami). Ponadto w urzędzie miasta twierdzą, że systemy kanalizacji deszczowej nie są projektowane na przyjmowanie opadów nawalnych.
Jak jednak przekonują mieszkańcy ul. Rataja ich walka na pisma z urzędnikami zaczyna przynosić rezultaty. Poprzednie lato miało być pierwszym odkąd oddano do użytkowania budynek pod numerem 19A (a więc od 2016 roku), kiedy nie doszło do zalania.
- Miasto pierwszy raz od 10 lat wyczyściło miejską sieć kanalizacji deszczowej, bo złożyliśmy zawiadomienie do nadzoru budowlanego o niedopełnienie obowiązków przez prezydenta Olsztyna – twierdzi zarząd wspólnoty.
Na tym jednak nie koniec działań na omawianym odcinku. Urzędnicy zapowiadają, że choć zwiększać przepustowości rurociągu nie mają zamiaru, sieć przy ul. Rataja zostanie zmodernizowana metodą tzw. rękawa.
- Renowacja poprawi nieznacznie sprawność hydrauliczną przewodu, ponieważ zmniejszą się opory przepływu wynikające z nierównych i wyeksploatowanych ścian rurociągu ale nie ten fakt jest przyczyną podjęcia decyzji o renowacji. Renowacja rękawem pozwoli na długoletnią bezawaryjną pracę rurociągu – tłumaczą urzędnicy.
Mieszkańcy twierdzą, że proponowane zmiany są kosmetyczne i nadal domagają się gruntownej przebudowy ul. Rataja. Poza kanalizacją chodzi o budowę chodników czy przejść dla pieszych, których brak naraża na niebezpieczeństwo m.in. chodzące do szkół dzieci.
W planie kolejne inwestycje a analiz przepustowości brak
Konieczność zwiększenia przepustowości - z 300 do 500 mm - rurociągu przy ul. Rataja mieszkańcy argumentują faktem, że w sąsiedztwie planowane są inwestycje mieszkaniowe, które mogą dodatkowo obciążyć sieć.
Chodzi m.in. o trwające właśnie postępowanie dotyczące warunków zabudowy dla trzech budynków mieszkalnych na terenie po Olsztyńskiej Szkole Wyższej, ale nie tylko. W planie jest też budowa budynków wielorodzinnych na działkach po instytucie Polskiej Akademii Nauk na ul. Bydgoskiej i w miejscu warsztatów samochodowych przy ul. Rataja.
W przypadku dużej inwestycji mieszkaniowej w kompleksie po OSW ratusz zapowiada, że nadmiar wód z tych działek zostanie skierowany do sieci fi 500 na ul. Bydgoskiej i nie będzie obciążać ul. Rataja. Problem w tym, że kanalizacja deszczowa na ul. Bydgoskiej jest aktualnie nieczynna.

W ratuszu informują, że brakujący odcinek (95 m) sieci wykona przyszły inwestor. Póki co urzędnicy nie mówią jednak o szczegółach, nie są w stanie też przedstawić umowy, która byłaby zabezpieczeniem, że do takiej realizacji rzeczywiście dojdzie.
- Dopiero właściwy inwestor będzie zobowiązany do zawarcia stosownej umowy, uwzględniającej warunki ustalone w decyzji o warunkach zabudowy oraz warunki techniczne określone przez gestora sieci kanalizacji deszczowej – wyjaśniają w urzędzie miasta.
Jednocześnie w magistracie przekonują, że w przypadku pojawiania się w sąsiedztwie nowych inwestycji, które mogłyby dodatkowo obciążyć rurociąg „każdorazowo (…) przeprowadzana jest analiza aktualnej sytuacji, uwzględniająca stan techniczny i przepustowość istniejącej sieci”.
Radna Edyta Markowicz w piśmie z marca br. poprosiła o przedstawienie rzeczonych „każdorazowych analiz” dotyczących ul. Rataja. Zamiast dokumentów otrzymała jednak informację, że analizy „polegają na sprawdzeniu zgodności planowanego przedsięwzięcia z parametrami sieci wynikającymi z Programu rozbudowy kanalizacji deszczowej Miasta Olsztyna”.
- Należy dodać, że Program został opracowany właśnie po to, aby nie było konieczności każdorazowego, odrębnego analizowania możliwości odbioru wód opadowych przez istniejące lub projektowane sieci kanalizacji deszczowej – czytamy w odpowiedzi na interpelację radnej.
Czytaj również
Zalany Olsztyn. Winna pogoda czy zatkane odpływy?
Ratusz kontra mieszkańcy Niedźwiedzia. Troska o 150-letnie dęby czy dewelopera?











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz