Mandaty za przeklinanie

Od dziś mieszkańcy Olsztyna mogą się spodziewać wysokich mandatów za publiczne przeklinanie. Olsztyn jest kolejnym miastem w regionie, w którym stróże prawa wypowiedzieli wojnę wulgaryzmom.

Publiczne przeklinanie może kosztować nawet 500 złotych. Taka kara ma zdaniem olsztyńskich strażników miejskich nauczyć kultury. Pomysł sprawdził się w Elblągu. Tam na straży czystości języka stanęła policja. Funkcjonariusze wypisują miesięcznie nawet kilkaset mandatów za przeklinanie. To nie pierwsza w regionie inicjatywa, która ma przyczynić się do zwiększenia kultury językowej. W Pasłęku do akcji elbląskiej policji włączyli się księża. Z ambon nawołują do mówienia polszczyzną bez wulgaryzmów. Olsztyńscy strażnicy miejscy ruszą dziś między innymi w pobliże sklepów monopolowych. Zdaniem mieszkańców to właśnie tam jest najwięcej osób mówiących wulgarnie. Przy okazji mandat można dostać za picie alkoholu w miejscu publicznym.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz