Czy w związku z epidemią koronawirusa służby stosują wzmożone kontrole bezpieczeństwa? [AKTUALIZACJA]

Czy w związku z epidemią koronawirusa służby stosują wzmożone kontrole bezpieczeństwa? [AKTUALIZACJA]
Sprawdziliśmy, czy na lotnisku w Szymanach oraz na przejściach granicznych z obwodem kaliningradzkim stosowane są wzmożone środki kontroli
Fot. Archiwum Olsztyn.com.pl

W środę oficjalnie poinformowano, że na terenie Polski (woj lubuskie) doszło do pierwszego potwierdzonego przypadku zakażenia koronawirusem. Pacjent wcześniej był w Niemczech. W epoce globalizacji każdy rejon jest jednak zagrożony wystąpieniem epidemii. Sprawdzamy, czy kontrole graniczne oraz port lotniczy w Szymanach zastosowały wzmożone kontrole.

Do redakcji zgłosił się czytelnik, który poinformował nas, że straż graniczna przeprowadza wzmożone kontrole na granicy z obwodem kaliningradzkim. Zastanawia się, czy chodzi o zagrożenie koronawirusem.

Byliśmy w sobotę na turnieju w Lidzbarku Warmińskim. Miało wziąć w nim udział 8 drużyn juniorów. Przyjechało 7. Drużyna z obwodu kaliningradzkiego nie dojechała. Organizator powiedział, że zatrzymano ją na granicy. Czy te zaostrzone kontrole mają związek z epidemią koronawirusa? – zapytał czytelnik Tomasz.

Zapytaliśmy straż graniczną o wzmożone kontrole. Funkcjonariusze jednak zaprzeczają, że takowe mają miejsce.

Nie ma wzmożonych kontroli. Nie stwierdziliśmy przypadku zachorowania lub podejrzenia zachorowania koronawirusem. Zaznaczam jednak, że przez cały czas straż graniczna jest przygotowana na zagrożenia epidemiologiczne. Przypomnę tylko, że w 2014 roku także mieliśmy zagrożenie epidemiologiczne z uwagi na wzmożoną grypę – powiedziała w rozmowie z nami Mirosława Aleksandrowicz, rzecznik prasowy Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej.

W jaki sposób strażnicy są przygotowani i jakie w razie czego podejmą czynności, gdy będą mieli podejrzenie, że jakaś osoba przekraczająca granicę może być zakażona koronawirusem?

Mamy na wyposażeniu indywidualne środki ochrony, czyli rękawiczki i maski. W przypadku stwierdzenia, że podróżny źle się poczuje lub sam to zadeklaruje, wykonujemy pomiar temperatury, izolujemy taką osobę, przekazujemy jej maseczkę z filtrem i wzywamy odpowiednie służby – powiatową stację sanitarno-epidemiologiczną i zespół pogotowia ratunkowego – dodała Mirosława Aleksandrowicz.

Od innego czytelnika dostaliśmy informacje, że na przejściu granicznym w Bezledach, rosyjscy funkcjonariusze noszą maseczki i rękawiczki.

Byłem w środę w obwodzie kaliningradzkim. Gdy wracałem, podczas kontroli widziałem, że Rosjanie mają nałożone maski i rękawiczki. Po polskiej stronie tego nie zauważyłem. W rozmowie z jednym z naszych funkcjonariuszy, okazało się, że owszem mają środki bezpieczeństwa, ale jeszcze ich nie używają – przyznał pan Łukasz.

Postanowiliśmy również dowiedzieć się, czy w Porcie Lotniczym Olsztyn-Mazury zastosowano środki wzmożonej kontroli. Co prawda nie można stąd polecieć do Włoch czy Chin, ale już do Niemiec (Dortmund) tak, a pierwszy zarażony pacjent w Polsce wrócił przecież z Niemiec.

Jak się okazuje, takich kontroli na razie nie ma.

Jesteśmy gotowi na ewentualność pojawienia się takiego zagrożenia. Służby lotniska monitorują sytuację, śledzą komunikaty oraz stosują się do rekomendacji europejskich i światowych organizacji zajmujących się ochroną zdrowia oraz transportem lotniczym – poinformował nas Dariusz Naworski z Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury.

Dodał także, że lotnisko postępuje zgodnie ze wskazówkami Urzędu Lotnictwa Cywilnego i Głównego Inspektora Sanitarnego.

Z punktu widzenia zagrożenia epidemiologicznego, Główny Inspektor Sanitarny na ten moment nie zaleca podróżowania do Chin, Hongkongu oraz Korei Południowej, Włoch, Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu.

– poinformował Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz