Budka negocjuje z Gowinem ws. wyborów. ''Wybory za rok!'' Tak sugeruje olsztyńska poseł [AKTUALIZACJA]

Budka negocjuje z Gowinem ws. wyborów. ''Wybory za rok!'' Tak sugeruje olsztyńska poseł [AKTUALIZACJA]
Na zdjęciu, po powiększeniu, odpowiednio: Borys Budka, Urszula Pasławska i Jarosław Gowin
Fot. Cezary Kapłon, Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

W poniedziałkowe południe Jarosław Gowin, przewodniczący partii Porozumienie spotkał się z Borysem Budką, przewodniczącym Platformy Obywatelskiej. Rozmowa dotyczyła projektu zmiany Konstytucji, który ma umożliwić zorganizowanie wyborów prezydenckich w innym terminie. Orędownikiem takiego rozwiązania jest Jarosław Gowin. Swoją opinię w tej sprawie przedstawiła także specjalnie dla naszych Czytelników poseł Urszula Pasławska.

O godz. 13 Gowin spotkał się z Budką w Sejmie. Głównym tematem rozmów było przesunięcie terminu wyborów prezydenckich, aby uniknąć tragedii, która mogłaby się przydarzyć, gdyby były zorganizowane w czasie trwającej epidemii koronawirusa.

Po spotkaniu politycy wzięli udział w konferencji prasowej.

Zgodziliśmy się co do tego, że oczywistym jest, że wybory powinna przeprowadzać Państwowa Komisja Wyborcza, a nie rząd czy Poczta Polska. To warunek tego, by wybory były przeprowadzone zgodnie z konstytucją na zasadach równych, bezpośrednich, powszechnych a przede wszystkim równych i tajnych – powiedział na konferencji Borys Budka.

Jarosław Gowin zaznaczył, że są różnice w projektach obu partii.

Są różnice  Jedna z najważniejszych jest taka, że jedynym projektem, który leży na stole jest projekt Porozumienia: czyli wydłużenie kadencji o dwa lata – powiedział lider Porozumienia i dodał, że przeanalizują propozycję Platformy Obywatelskiej.

Propozycje KO poddamy analizie prawnej, bo mamy wątpliwości, czy są one zgodne z konstytucją. Mamy też dużo większe wątpliwości co do tego, czy mają one szansę przejść w mocno podzielonym Senacie. Już wiemy, że Lewica ten projekt wstępnie odrzuca – wyjaśnił Jarosław Gowin.

Przypomnijmy, że Jarosław Gowin już przed kilkoma tygodniami opowiedział o planie przesunięcia wyborów prezydenckich na 2022 rok. Przy takim założeniu prezydent Andrzej Duda nie mógłby wziąć w nich udziału. To oczywiście wymaga zmian w Konstytucji, dlatego też lider Porozumienia zapowiedział, że będzie rozmawiał zarówno z Prawem i Sprawiedliwością, jak i opozycją.

Własne rozwiązanie przedstawiło także PO. Borys Budka stwierdził, że najbezpieczniej byłoby zorganizować wybory 16 maja 2021 roku z zastrzeżeniem, że Konstytucji zmieniać nie należy.

Lider Platformy Obywatelskiej powiedział, że rząd powinien ogłosić stan klęski żywiołowej, dzięki czemu wybory mogłyby się odbyć w przyszłym roku. Budka jest zdania, że głosowanie powinno być przeprowadzone nie tylko w tradycyjnej formule, ale także korespondencyjnie czy przez Internet i to od wyborców powinno zależeć, w jakiej formie chcą oddać głos.

Krytycznie do rozmów Jarosława Gowina z Borysem Budką odniósł się Robert Biedroń, kandydat na prezydenta z Lewicy. Jego zdaniem, obecnie rząd powinien zadbać o bezpieczeństwo Polaków, a posłowie nie powinni zajmować się zawieraniem politycznych paktów.

To nie jest czas na deale polityczne z tymi, którzy przez ostatnie lata niszczyli nasz kraj. To nie jest czas, żeby układać się z tymi, którzy przez ostatnie lata podnosili rękę na Konstytucję, na praworządność, na prawa obywatelskie. W tym momencie Polki i Polacy boją się o swój byt i bezpieczeństwo. My jako Lewica nie przyłożymy ręki do żadnych zmian Konstytucji, bo te zmiany są niepotrzebne – powiedział Robert Biedroń na konferencji prasowej.

[AKTUALIZACJA]

Spotkanie Borysa Budki z Jarosławem Gowinem zdecydowała się także skomentować, specjalnie dla nas, olsztyńska posłanka z Polskiego Stronnictwa Ludowego-Koalicji Polskiej, Urszula Pasławska.

- Propozycja Borysa Budki nie jest niczym nowym – mówi U. Pasławska.

I dodaje: - Już miesiąc temu Władysław Kosiniak-Kamysz w imieniu PSL-KP złożył w Sejmie projekt uchwały o wprowadzeniu stanu wyjątkowego i przełożeniu wyborów prezydenckich. Widocznie przewodniczący Platformy potrzebował czasu na przemyślenie, zaakceptowanie tego pomysłu. Cóż, lepiej późno niż wcale, bo na te czasy to po prostu najlepszy projekt dla Polski. Cieszymy się z kolejnego sojusznika, nie zamierzamy spierać się o pierwszeństwo ani dociekać praw autorskich, tylko pracować ponad podziałami w celu wejścia tego kompromisu w życie. Pewne jest jedno, wybory w maju odbyć się nie powinny. Nie można też zgodzić się ani na majstrowanie w Konstytucji, jak chce Jarosław Gowin, ani na przekładanie wyborów o dwa lata. Przełożenie o rok jest salomonową decyzją, kompromisem możliwym do przyjęcia przez każdą z zainteresowanych stron.

Galeria

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz