Dziś jest: 13.03.2026
Imieniny: Bożeny, Krystyny
Data dodania: 2026-03-13 08:30

Aleksandra Laskowska

7-letnia Marcelinka z Kozłowa walczy o dzieciństwo bez bólu. Trwa zbiórka na pilną operację biodra

7-letnia Marcelinka z Kozłowa walczy o dzieciństwo bez bólu. Trwa zbiórka na pilną operację biodra
7-letnia Marcelinka z Kozłowa potrzebuje pilnej operacji. Rodzice dziewczynki apelują o pomoc
Fot. Archiwum prywatne

Marcelinka Kuriata, 7-letnia mieszkanka Kozłowa (pow. nidzicki), zmagająca się m.in. z rozszczepem kręgosłupa, walczy o powrót do pełnej sprawności. Po przejściu szeregu zabiegów, w styczniu br. okazało się, że lewe biodro dziewczynki jest zwichnięte i wymaga pilnej operacji. Jej koszt przekracza jednak możliwości finansowe rodziców 7-latki, którzy zdecydowali się zaapelować o wsparcie za pośrednictwem internetowej zbiórki.

reklama

Diagnoza, która zmieniła życie rodziny

- Na początku nic nie zapowiadało tragedii... Ciąża przebiegała wzorowo. Wszystko zmieniło się w 21. tygodniu... Na połówkowym USG okazało się, że moja córeczka ma rozszczep kręgosłupa... Szok i tysiące pytań. Po dokładnym badaniu stwierdzono, że Marcelinka ma nie tylko rozszczep na wysokości lędźwiowym, ale też wodogłowie oraz stopy końsko-szpotawe... - wspomina mama dziewczynki.

Narodziny, pierwsza operacja i światełko nadziei

Marcelinka przyszła na świat w 37. tygodniu ciąży, przez cesarskie cięcie. Niestety zamiast w bezpieczne ramiona rodziców, trafiła od razu na stół operacyjny. Lekarzom udało się usunąć wodogłowie, jednak rozszczep kręgosłupa spowodował tragiczne skutki, m.in. porażenie nóg.

- Musieliśmy bardzo szybko wziąć się w garść i zacząć działać, by walczyć o przyszłość córki! Jeździliśmy od lekarza do lekarza. Rehabilitacja, ortezy, operacje... Nic nie pomagało. Nic. Zrozpaczeni zaczęliśmy szukać pomocy gdzie indziej – mówią rodzice 7-latki i dodają – Polecono nam klinikę Schön Klinik w Niemczech (przyp. red. klinika ortopedyczna).

Dziewczynka została pacjentką placówki i dzięki ciężkiej pracy zrobiła pierwszy krok, a wkrótce potem zaczęła chodzić.

Kolejny cios. Znów potrzebna jest pilna operacja

Podczas jednej z corocznych kontroli (cztery lata temu) okazało się, że prawe biodro Marcelinki musi być natychmiast operowane, ze względu na zwichnięcie, które bardzo utrudniało poruszanie się. Dzięki zorganizowaniu pierwszej internetowej zrzutki, udało się zgromadzić potrzebne środki na przeprowadzenie zabiegu.

- Marcelinka chodziła i cieszyła się życiem... Aż nadszedł ten feralny styczeń. Okazało się, że lewe biodro jest w fatalnym stanie i też musi być operowane! - tłumaczą rodzice małej wojowniczki, dodając, że jeśli zabieg nie zostanie przeprowadzony, biodro może całkowicie wypaść ze stawu.

Termin operacji wyznaczono na koniec czerwca br.

- Lekarze podkreślają, że nie możemy zwlekać. Tu chodzi o przyszłość Marcelinki, o to, czy będzie mogła żyć bez bólu. O to, czy dzieciństwo nie zamieni się w pasmo cierpienia. Marcysia już dziś skarży się na to, jak bardzo boli. Widzimy, jak każdy krok ponownie sprawia jej trudność... Dochodzi do skrzywienia, nóżka robi się krótsza. Jest naprawdę bardzo źle – zaznaczają państwo Kuriata.

Twa zbiórka. Rodzice Marcelinki proszą o wsparcie

Koszt operacji przekracza możliwości finansowe rodziców 7-latki, stąd uruchomiona została kolejna zrzutka, opiewająca na ponad 190 tys. zł. Do czasu publikacji niniejszego artykułu udało się zgromadzić blisko 40 tys. zł.

Bez was nie damy rady, koszty są zbyt duże. Błagamy o pomoc dla Marcysi! Ona naprawdę ma szansę być samodzielną, szczęśliwą dziewczynką...- apelują najbliżsi dziewczynki. 

Wpłaty dokonać można tutaj.

Czytaj również:

Chce znów być silnym mężem i ojcem. 34-latek spod Barcian walczy z rakiem żołądka i apeluje o pomoc

Galeria

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz