Do Łodzi olsztynianie pojechali w mocno okrojonym składzie. Z przyczyn zdrowotnych i losowych w kadrze zabrakło czterech kluczowych zawodników: Kacpra Górzyńskiego, Kacpra Dębka, Artura Sulimy oraz Dawida Pożogi. Wyzwanie było tym większe, że gospodarze, stanowiący zaplecze ekstraligowego giganta, wystawili do gry liczną grupę zawodników z doświadczeniem z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Spotkanie zaczęło się po myśli gości. Olsztynianie od pierwszych minut narzucili dyscyplinę taktyczną, co zaowocowało dwoma celnymi rzutami karnymi. Do 20. minuty KOMA Rugby Team prowadziła 6:0, kontrolując wydarzenia na boisku. Gospodarze odpowiedzieli jednak skutecznym przyłożeniem, a w końcówce pierwszej odsłony wykorzystali błędy przyjezdnych.
Mimo wyrównanej walki w młynie i formacjach autowych, na przerwę łodzianie schodzili z bezpiecznym prowadzeniem 26:9.
Druga połowa to popis ambicji i charakteru olsztyńskiej drużyny. Sztab szkoleniowy dokonał korekt taktycznych oraz kluczowych zmian, które odmieniły obraz gry. Zawodnicy z Olsztyna systematycznie odrabiali straty, doprowadzając do stanu 26:24. W tym fragmencie meczu „pachniało” niespodzianką – gdyby udało się wykorzystać kolejny rzut karny, goście wyszliby na prowadzenie.
Niestety, końcówka spotkania należała do Budowlanych. Kluczowym momentem okazała się żółta kartka dla jednego z zawodników z Olsztyna. Gra w osłabieniu przeciwko tak doświadczonemu rywalowi okazała się zbyt kosztowna. Łodzianie bezlitośnie wykorzystali luki w obronie, w ostatnich 10 minutach ustalając wynik meczu na 55:27.
- Ten mecz pokazał, że nie taki diabeł straszny. Różnica klasy i doświadczenia zrobiła swoje, ale serca i walki naszym chłopakom nie zabrakło ani przez moment. To cenna lekcja przed walką o awans - podsumowali przedstawiciele olsztyńskiego klubu.
Mimo porażki, postawa KOMA Rugby Team Olsztyn napawa optymizmem. Zmierzenie się z zawodnikami o ekstraligowym stażu było doskonałym sprawdzianem przed decydującą fazą sezonu. Olsztynianie udowodnili, że potrafią nawiązać równorzędną walkę z najlepszymi, a zebrane doświadczenie ma zaprocentować w walce o najwyższe cele w II lidze.
A celem jest awans do I ligi. Wszystko z okazji 50-lecia klubu. W kolejnym meczu olsztynianie 9 maja zagrają z Budowlanymi II Lublin.











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz