Tak zwana „dziura” przed Wysoką Bramą w Olsztynie, która od ponad 13 lat wita turystów zmierzających na Stare Miasto, wkrótce zostanie zabezpieczona i zasypana. Zadaniem zajmie się miejscowa firma GN-KNIT, która w grudniu wygrała przetarg (z kwotą 2 335 340,02 zł brutto) na uczytelnienie historycznego terenu.
Umowa na realizację zadania została właśnie podpisana, o czym poinformowano podczas dzisiejszej (7 stycznia) konferencji prasowej. Przejęcie placu budowy odbędzie się w ciągu najbliższych 7-10 dni. Cała inwestycja powinna zostać natomiast zrealizowana w perspektywie 11 miesięcy.
- Po przejęciu placu budowy w pierwszej kolejności ogrodzimy teren i postawimy kontener socjalno-biurowy. Prace ruszą, gdy pozwoli na to pogoda – mówi prezes zarządu GN-KNIT, Krzysztof Gołombek i dodaje: - Prace będą polegały na zabezpieczeniu wartości historycznej rondeli. Będzie zasypana piaskiem i przykryta żelbetowym stropem. Nic nie ulegnie zniszczeniu. Uwidocznimy mury rondeli, dzięki czemu każdy przychodzący tutaj, będzie wiedział, co jest pod ziemią i jak to wygląda.

Na uporządkowanie terenu przed Wysoką Bramą pozyskano 2,4 mln zł dofinansowania. Chodzi o pieniądze na projekt pn. "Rondela – ochrona dziedzictwa kulturalnego poprzez uczytelnienie historycznego terenu przed Wysoką Bramą” pochodzące z Funduszy Europejskich dla Warmii i Mazur 2021–2027.
Projekt, za który odpowiada Sławomir Bryczkowski z gdańskiej pracowni ABC, obejmuje uporządkowanie i odświeżenie całej przestrzeni. Chodzi o rozbiórkę starej nawierzchni, wykonanie nowej, która będzie współgrać z historycznym charakterem okolicy, wymianę ławek i koszy oraz wymianę oświetlenia. Plan przewiduje również nowe nasadzenia drzew i krzewów.
- Stworzymy estetyczny i zgodny z historią plac miejski. Uporządkujemy zieleń, poprawimy nawierzchnię i chodniki. Jestem przekonany, że dobrze wykorzystamy tę przestrzeń także na wydarzenia związane z rozrywką, imprezami, kulturą – podkreśla prezydent Olsztyna, Robert Szewczyk.

Przypomnijmy, że „dziura” przed Wysoką Bramą jest pamiątką po archeologach, którzy jesienią 2012 roku odkryli fragmenty nieznanych wcześniej średniowiecznych umocnień, broniących wjazdu do miasta.
Jak tłumaczył wówczas kierujący pracami archeolog Bartłomiej Kaczyński, odkryta rondela pochodzi z czasów drugiej lokacji miasta w 1378 r. To nie wszystko. Po odkryciu fortyfikacji z wykopu o głębokości sześciu metrów wydobyto 120 kul armatnich.
Archeolodzy po zakończeniu prac wyjechali z Olsztyna, a „dziura” pozostała. Przez lata pojawiały się różne pomysły na zabezpieczenie rondeli. W roku 2017 rozpisano nawet konkurs na zagospodarowanie przestrzeni, który wygrała olsztyńska firma Dżus GK Architekci.
- Rondela musi być widoczna. Nie zakładamy jej rekonstrukcji, ale wyciągnięcie jej nawet dwa metry ponad powierzchnię – opowiadał o swoim projekcie Grzegorz Dżus.
Poza podziemnym parkingiem i wyeksponowaniem rondeli projekt przewidywał odsłonięcie dawnej fosy. Schowane dotąd mury miały zostać odkryte. Na realizację projektu zabrakło jednak środków. Miasto starało się uzyskać finansowanie m.in. poprzez rządowy program Polski Ład, gdzie walczono o 30 mln zł. Wniosek został jednak odrzucony.











Komentarze (19)
Dodaj swój komentarz